Alkohol - prawdy i mity fot. Fotolia

Alkohol - prawdy i mity o alkoholu

Nadchodzi okres karnawałowych przyjęć, częściej sięgamy po wysokoprocentowe trunki. Podpowiadamy, jak należy je pić, by nie zaszkodziły zdrowiu, a jedynie uprzyjemniły zabawę.
/ 31.12.2012 06:57
Alkohol - prawdy i mity fot. Fotolia
Alkohol jest znany od 5 tysięcy lat. Jego łyk niemal natychmiast rozluźnia i poprawia nastrój. To stwarza pokusę, by sięgać po niego... regularnie. Ale czy to bezpieczne? Czy istnieją trunki lepsze i gorsze dla zdrowia? Co człowiek, to opinia. Sprawdziliśmy, które z nich są prawdziwe, a które można włożyć między bajki.

1. Kieliszek wódki jeszcze nikomu nie zaszkodził


Mit. Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą zaszkodzić dzieciom, kobietom w ciąży i osobom chorym (np. przyjmującym leki, alkoholikom). Poza tym napoje wyskokowe wypijane nawet w niewielkich dawkach, ale regularnie, mogą doprowadzić m.in. do uszkodzenia wątroby i alkoholizmu (szczególnie gdy są spożywane przez osobę, której organizm jest wrażliwy na działanie alkoholu). Co istotnie, trudno samemu ocenić, jak zareagujemy na regularne picie. Wiadomo, że znaczenie w tej sytuacji mają m.in. geny. Jeśli więc w rodzinie były przypadki uzależnień, lepiej mieć się na baczności.

2. Alkohol to świetny sposób na rozgrzewkę


Mit/prawda. Faktycznie wypicie kieliszka czy dwóch rozgrzewa, ale tylko na chwilę. Alkohol bowiem rozszerza naczynia na powierzchni skóry, co powoduje, że dociera do nich więcej rozgrzanej krwi z organizmu. Z drugiej strony jednak przyspiesza to wymianę ciepła z otoczeniem i tym samym jego utratę. Po kilku minutach ochłodzona krew wraca do narządów wewnętrznych, zaburzając ich funkcjonowanie. Dlatego właśnie po imprezach suto zakrapianych alkoholem wiele osób skarży się na przeziębienia.

3. Są trunki lepsze i gorsze dla zdrowia


Prawda. I nie jest to kwestia ilości procentów, ale dodatkowych składników. Najzdrowszym alkoholem jest czerwone wino, gdyż zawiera przeciwutleniacze działające ochronnie na komórki naszego organizmu. Ale i je trzeba pić z umiarem – mała lampka kilka razy w tygodniu. Natomiast osobom cierpiącym na kamicę nerkową niekiedy zaleca się niewielkie ilości piwa, bo działa ono moczopędnie. Najgorzej zaś w tym zestawieniu wyglądają słodkie alkohole i whisky. Ta ostatnia powoduje solidnego kaca, a słodkie jak ulepek trunki zwiększają ryzyko powikłań naczyniowych (np. udaru).

4. Kto się nie upija, nie jest alkoholikiem


Mit. Upijają się zarówno alkoholicy, jak i osoby zdrowe. Dlatego to jeszcze o niczym nie świadczy. Z drugiej strony wiadomo, że wielu alkoholików upija się tylko od czasu do czasu, na co dzień zaś pije taką ilość, która pozwala uzyskać stan lekkiego oszołomienia.

5. Kieliszek wódki poprawia trawienie


Mit/prawda. Alkohol zaburza pracę jelit, trzustki, wątroby oraz utrudnia wchłanianie składników pokarmowych z jedzenia. Efektem częstego picia alkoholu może być nawet niedożywienie, m.in. niedocukrzenie, które często prowadzi m.in. do uszkodzenia mózgu (narażone na to są m.in. osoby nadużywające alkoholu). Z drugiej strony pomaga rozkładać składniki odżywcze, przez co może ułatwiać ich wchłanianie. Jednak od wódki lepsze są nalewki ziołowe lub wytrawne wino.

6. Alkohol pomaga lepiej się wyspać


Mit. Wprawdzie alkohol ułatwia zasypianie, ale nie ma to jednak nic wspólnego z prawdziwym wypoczynkiem. Poalkoholowy sen jest wynikiem toksycznego działania alkoholu na mózg, czyli po prostu zatrucia. Podczas niego organizm nie wypoczywa, gdyż nasze narządy wewnętrzne pracują na wyższych obrotach, aby usunąć alkohol z naszego krwioobiegu. Dlatego dzień po imprezie czujemy się zmęczeni, mimo że sporo spaliśmy.

7. Prysznic i kawa stawiają na nogi


Prawda/mit. Kawa może co najwyżej znieść efekt senności wywołany alkoholem i zmniejszyć ból głowy. Podobnie zadziała prysznic. Nie ma jednak sposobu na przyspieszenie oczyszczenia krwi z procentów. W zależności od ilości alkoholu może on pozostawać w organizmie nawet dłużej niż 24 godziny.

8. Kto ma mocną głowę, może pić więcej


Mit. To, jak trawimy alkohol zależy m.in. od płci, masy ciała, naszej diety itp. Wiadomo np., że kobiety i szczupli mężczyźni szybciej się upijają. Nie ma to jednak nic wspólnego z odpornością na uzależnienie. Osoby z tzw. mocną głową są na nie narażone w takim samym stopniu jak te, na które alkohol działa szybciej.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!