Ebola w Polsce fot. Fotolia

Ebola w Polsce

To jedno z najczęściej zadawanych pytań. Wirus rozprzestrzenia się na terenie zachodniej Afryki. Czy my jednak możemy czuć się bezpiecznie?
Agnieszka Czechowska / 01.09.2014 15:33
Ebola w Polsce fot. Fotolia

Czy dotrze do nas Ebola? To jedno z najczęściej zadawanych pytań. Wirus rozprzestrzenia się na terenie zachodniej Afryki. Czy my jednak możemy czuć się bezpiecznie? Według ostatniego oficjalnego bilansu ogłoszonego przez WHO od marcowego wybuchu epidemii Eboli w kilku krajach Afryki Zachodniej ponad 1400 osób zmarło, a ponad 2600 zostało zarażonych. Wirus niestety cały czas się rozprzestrzenia. I to szybciej niż do teju pory zakładali naukowcy.

Co to za choroba?

Pierwsze objawy pojawiają się 4-21 dni od zarażenia. Pojawia się wysoka gorączka, bóle głowy, mięśni i stawów, zapalenie gardła (z owrzodzeniem). Niedługo potem dołączają do tego skazy krwotocznej (około 50% chorych) z krwistymi wymiotami i krwawą biegunką. U chorego bardzo szybko dochodzi do odwodnienia, skrajnego wyczerpania i gwałtownej utraty masy ciała. W większości przypadków występuje wysypka plamisto-grudkowa oraz uszkodzenie wątroby z towarzyszącą mu żółtaczką. Śmiertelność jest bardzo wysoka (w 23 odnotowanych dotychczas ogniskach endemicznych wynosiła 53-88%). Do dziś nie wiadomo, dlaczego niektórzy chorzy ulegają wracają do zdrowia, podczas gdy dla większości zachorowanie kończy się zgonem.

Jak dochodzi do zarażenia?

Wirus Ebola jest bardzo zakaźny. Zarazić się można przez bezpośredni kontakt z krwią, płynami ustrojowymi, wydzielinami i wydalinami chorego. Niebezpieczny może być też kontakt ze skażonymi wirusem przedmiotami (igły, strzykawki, sprzęt, którego dotykał chory). Ponieważ tak łatwo się zarazić, wobec chorych stosuje się ścisła izolację.

Ebola w Polsce

Eksperci twierdzą, że dotarcie Eboli do Polski teoretycznie jest to możliwe, choć na ten moment mało prawdopodobne. Epidemia objęła jedne z najbiedniejszych państw Afryki. A to znaczy, że niewielu jej mieszkańców stać na bilet lotniczy, a tylko w ten sposób wirus mógłby w ciele zakażonej osoby dotrzeć na inny kontynent. Ryzyko rozprzestrzenienia się Eboli na Europę i inne kontynenty będzie większe, jeśli wirus rozprzestrzeni się w tych krajach Afryki, których obywatele często podróżują. Tam, na szczęście, wdrożono już procedury, które mają takiej sytuacji zapobiec (np. każdy pasażer przed wpuszczeniem na pokład samolotu przechodzi kontrolę m.in. pomiar temperatury ciała. Zawsze jednak trzeba mieć się na baczności, szczególnie jeśli podróżujemy i zwracać uwagę na objawy (u siebie i np. współpasażerów), które mogłyby świadczyć o infekcji.

autorka jest redaktorką dwutygodnika "Pani domu"

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!