Hormonalne przeboje

Czyli co się dzieje w naszej tarczycy?
/ 06.07.2007 12:52
Poczuj zew natury i jedź nad morze. Tamtejsze powietrze jest dla tarczycy niczym balsam. Uzdrawiającą moc mają także znalezione na plaży bursztyny. Zatem - w drogę!




Jesteś chuda jak patyk, mimo że wsuwasz góry smakołyków? A może ciągle stosujesz drakońskie diety i... tyjesz w oczach? Zamiast rozmyślać o kompleksach, jedź nad morze! Taki wakacyjny wypad ma szansę okazać się strzałem w dziesiątkę. To dobra okazja, by nie tylko się opalić czy popływać, ale także uzdrowić tarczycę – niewykluczone, że to właśnie ona odpowiada za twoje problemy z figurą...
By ten niewielki gruczoł (znajduje się z przodu szyi, poniżej krtani) działał jak szwajcarski zegarek, musi dostać dawkę jodu. Bogatym źródłem tego pierwiastka są ryby i morskie powietrze. Według specjalistów medycyny naturalnej stan tarczycy poprawia także noszenie biżuterii z nieoszlifowanych bursztynów (zwaszcza korali i naszyjników). Aby zebrać kolekcję tych skarbów, warto wybrać się na plażę tuż po sztormie. To podwójna korzyść – niespokojne morze wyrzuca bursztyny, a powietrze przesycone jest jodem. Nikt nie zawraca sobie głowy jodem, póki tarczyca robi, co do niej należy. Wyjątek od tej reguły wydarzył się ponad 21 lat temu.

Kartka z kalendarza
Gdy w kwietniu 1986 roku doszło do uszkodzenia elektrowni atomowej w Czarnobylu, do atmosfery przedostała się ogromna ilość radioaktywnego jodu. Efekty tego dało się odczuć także w Polsce. Po katastrofie wzrosła liczba osób z chorobami tarczycy. Dlaczego tak się stało? Tarczyca nie potrafi odróżnić zdrowego jodu od promieniotwórczego. Jeśli potrzebuje pierwiastka do produkcji hormonów, to wchłania taki, jaki aktualnie jest dostępny.

Kobieca sprawa
Problemy z tarczycą to jednak nie tylko konsekwencja awarii w Czarnobylu. Niezależnie od tamtych wydarzeń z chorobami tarczycy walczy obecnie aż kilkanaście procent Polaków. Większość z nich to kobiety. One zresztą z natury narażone są na okresowo pojawiające się zmiany hormonalne. W przypadku tarczycy w grę wchodzi wahanie poziomu:
- tyroksyny i trójjodotyroniny – hormony te sprawują pieczę nad układem nerwowym, odpowiadają też za utrzymanie właściwej temperatury ciała, przemianę materii i prawidłową pracę układu sercowo-naczyniowego, mięśniowego i pokarmowego;
- kalcytoniny – razem z wydzielanym przez przytarczyce parathormonem reguluje gospodarkę wapniowo-fosforanową. Odpowiada więc za stan naszych kości.Problemy zaczynają się wtedy, gdy tarczyca wytwarza za małą dawkę hormonów lub produkuje ich za dużo.

Gdy produkcja szwankuje...
By stwierdzić ewentualne nieprawidłowości, wystarczy zrobić badania krwi i oznaczyć poziom trzech składników:
- FT3 i FT4 – wolnych frakcji tyroksyny i trójjodotyroniny;
- TSH (tyreotropiny) – odpowiada za uruchomienie produkcji hormonów tarczycy. - Niski poziom tyroksyny i trójjodotyroniny świadczy o niedoczynności tarczycy – mówi endokrynolog Anna Stefanowska. – Małemu odchyleniu od normy rzadko towarzyszą objawy. Jeżeli jednak niedoczynność się utrzymuje i pogłębia, pacjent może odczuwać:
- ciągłe zmęczenie – nieadekwatne do wysiłku;
- senność, która nie ustępuje mimo picia sporej ilości kawy albo napojów energetycznych;
- problemy z koncentracją i zapamiętywaniem;
- osłabienie siły mięśni;
- przewlekłe zaparcia;
- zmienność nastrojów – zwłaszcza przygnębienie, obojętność i skłonność do depresji;
- zła tolerancja zimna;
- bóle, zaczerwienienie i pieczenie oczu – objawy często przypominają zapalenie spojówek;
- spadek odporności – efektem są częste infekcje;
- nadwagę – niedoczynność spowalnia przemianę materii, szczególnie daje się we znaki osobom, które mają tendencję do tycia.

Niski poziom hormonów może przyczynić się także do:
- wypadania włosów;
- bladości i suchości skóry;
- obrzęku twarzy – stąd wrażenie zgrubienia ("nalania") rysów.
Sygnałem ostrzegającym o nieprawidłowej pracy tarczycy może być powstanie tzw. wola. Jeśli więc zauważysz, że z niewiadomych przyczyn zwiększył ci się obwód szyi, idź do lekarza.

Mało źle, za dużo też niedobrze
- Przeciwieństwem objawów niedoczynności są te, które występują przy nadczynności – tłumaczy Anna Stefanowska. Nadmiar FT3 i FT4 może powodować:
- podwyższone ciśnienie krwi (zwłaszcza skurczowe), kołatanie serca i przyspieszone tętno;
- nieuzasadnioną nerwowość, nadpobudliwość i niepokój;
- łatwe męczenie się;
- bezsenność;
- biegunki;
- uczucie ciągłego gorąca i pocenie się (skóra jest stale wilgotna);
- bóle gałek ocznych, a często również wytrzeszcz;
- chudnięcie – mimo że ciągle dopisuje apetyt.
Nadczynność może być wywołana także przez guzki, które w nadmiarze (w sposób autonomiczny) wytwarzają hormony tarczycy. Jeśli wyczujesz na szyi zgrubienie, idź do lekarza. Wprawdzie guzki tarczycy rzadko bywają złośliwe, jednak na wszelki wypadek warto je przebadać.

Czas na kurację
Do grupy podwyższonego ryzyka należą osoby, których rodzice lub rodzeństwo cierpią z powodu niedoczynności lub nadczynności tarczycy. Nie znaczy to jednak, że tarczyca tylko im daje się we znaki. Nieprawidłowy poziom FT3 i FT4 może wystąpić u każdej z nas, zwłaszcza wtedy, gdy:
- przechodzisz hormonalną burzę – np. w okresie dojrzewania, podczas ciąży, po porodzie lub w okresie menopauzy;
- dojdzie do zapalenia tarczycy wywołanego np. przez wirusy, bakterie, grzyby lub tzw. choroby autoimmunologiczne (układ odpornościowy niszczy lub uszkadza zdrowe komórki).

Podstawowym badaniem stwierdzającym niedoczynność lub nadczynność tarczycy jest określenie poziomu hormonów we krwi. Nim lekarz postawi diagnozę i zaplanuje terapię, może też zlecić:
- USG tarczycy – by ocenić wielkość gruczołu, sprawdzić, czy są na nim guzki i rozpoznać ewentualny stan zapalny;
- RTG klatki piersiowej – zdjęcie pokaże, czy tarczyca nie rozrasta się do środka (może uciskać na drogi oddechowe);
- scyntygrafię – pacjent pije płyn z izotopem jodu. Gdy tarczyca go wchłonie, zaczyna emitować promieniowanie. Rejestruje je kamera. Utrwalony przez nią obraz pozwala ocenić zdolność tarczycy do wychwytywania i gromadzenia jodu;
- biopsję cienkoigłową – badanie wykonuje się w przypadku wykrycia guzka. Pobiera się igłą komórki tarczycy i sprawdza pod mikroskopem, czy nie występuje nowotwór lub stan zapalny.

Dalsze postępowanie zależy od wyników. Z reguły jednak:
- przy niedoczynności – wystarczy, jeśli pacjent przyjmuje brakujące dawki hormonów;
- przy nadczynności – stosowana jest terapia radioaktywnym jodem lub lekami hamującymi syntezę hormonów tarczycy. Czasem konieczna bywa też operacja polegająca na częściowym lub całkowitym usunięciu tarczycy.

Jak działa mechanizm?
Tarczycą zawiaduje mózg, a konkretnie podwzgórze i przysadka mózgowa. Gdy do podwzgórza dotrze informacja, że we krwi jest za niskie stężenie hormonów tarczycy, wydziela się TRH (tyreoliberyna). Związek ten stymuluje przysadkę mózgową. W efekcie wytwarza ona TSH (tyreotropinę) – hormon pobudzający tarczycę do produkcji tyroksyny (oznaczanej jako FT3) i trójjodotyroniny (FT4). Jeśli we krwi mamy zbyt duże stężenie tych hormonów, wówczas podwzgórze i przysadka ograniczają działalność. Efekt? Spada produkcja TSH i tarczyca zwalnia obroty.

Atak na tarczycę
Coraz częściej problemy z tarczycą wynikają z niewłaściwego działania układu odpornościowego. Konsekwencją tego bywają:
- choroba Hashimoto – może wywołać niedoczynność tarczycy;
- choroba Gravesa-Basedowa – skutkiem jest nadczynność i wytrzeszcz oczu.
Warto wiedzieć o tym, że naukowcy odkryli geny (Foxp3 i Ptpn22) odpowiedzialne za powstawanie chorób autoimmunologicznych. Mają oni nadzieję, że kolejne badania pomogą w leczeniu tych dolegliwości.

Kilkanaście lat temu dolegliwości tarczycy bywały konsekwencją diety ubogiej w jod. W 1996 roku wprowadzono w Polsce obowiązek jodowania soli kuchennej. Stosowanie takiej udoskonalonej przyprawy i urozmaicone menu pokrywa nasze zapotrzebowanie na jod. Odpowiednia dieta nie tylko utrzymuje tarczycę w formie, ale i pomaga w jej leczeniu:
- do woli jadaj morskie ryby – to źródło jodu i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (obniżają poziom złego cholesterolu);
- rozsmakuj się w warzywach, owocach, roślinach strączkowych i gruboziarnistym pieczywie – zawarty w nich błonnik pomoże ci uporać się z zaparciami;
- ogranicz spożycie tłuszczów zwierzęcych (masła, tłustego mięsa) – dostarczają one dużo cholesterolu. Ten zaś przy niedoczynności tarczycy i tak jest zazwyczaj podwyższony;
- postaw na lekkostrawne posiłki, np. zamiast smażyć, piecz i gotuj – dzięki temu złagodzą się dolegliwości żołądkowe;
- zwiększ kaloryczność posiłków – potrzebujesz więcej energii niż ktoś, kto ma hormony w normie;
- jedz nabiał, ryby i drób – zawarte w nich białko zrekompensuje braki wywołane przez niewłaściwą przemianę materii;
- niech w menu znajdą się cytrusy, porzeczki, brokuły, marchew, zboża, jaja i chude mleko. Dostarczą ci wapnia oraz witamin A, C i B1 – przy nadczynności wzrasta zapotrzebowanie na te składniki.

Diana Ożarowska-Sady/Vita

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/20.07.2008 23:02
uważam że to co jest napisane w tym artykule jes sęsowne z tym ze ja mam inny problem prolaktyna jest to hormon z kturym lekarze do których chodzilam niemoga sobie poradzic ja mam podwyższona przyjmowałm lekarswo na obniżenie tego hormonu ale zamiast wrócic do normy mi sie podwyższyła,przez to niemoge zajść w ciąże i często się załamuję myśląc że niebęde mogła mić dziecka,a lekarze twierdzą że przy podwyższonej prolaktynie niezajdę w ciążę,jestem mężatką,mam23 lata i chcialabym mieć dziecko tylko tego mi do szczęścia brkuję,wiec jeśli moja opinnie przeczyta ktoś ze specjalistów to bardzo proszę o jaka kolwiek radę jak mam obniżyć ten hormon bo wszystkie inne badania z mężem przeszliśmy i jedynym problemem jest prolaktyna.