Serce na temblaku

Serce na temblaku

Chorych na serce przybywa. Wśród nich coraz więcej ludzi młodych i kobiet.
/ 14.09.2007 10:22
Serce na temblaku
Miażdżyca, wysoki poziom cholesterolu, nadciśnienie i w konsekwencji zawały i udary to choroby uznawane za cywilizacyjne. Są związane z postępem technicznym, który skłania nas do lenistwa i skutkuje tym, że żyjemy coraz bardziej na siedząco. A to oczywiście najprostsza droga do kłopotów z sercem, które dotykają coraz młodsze osoby.

Jednak rozwój nauki i techniki daje również nadzieję tysiącom chorych, którzy mają teraz zupełnie inne możliwości leczenia i dzięki temu znacznie większe szanse na długie aktywne życie. Czy jeszcze kilkanaście lat temu ktoś wyobrażał sobie, że EKG można zrobić przez telefon? Albo że lekarze są w stanie zamontować w żyłach siateczkę zabezpieczającą przed zatkaniem naczyń krwionośnych przez zakrzepy? Teraz podobne zabiegi są już dostępne także w Polsce, tyle że jeszcze nie wszyscy o tym wiedzą. Dlatego przygotowaliśmy przegląd możliwości, jakie medycyna XXI wieku oferuje osobom chorym na serce.

EKG przez telefon
To system pozwalający na nagranie zapisu EKG w dowolnym miejscu i przesłanie go za pośrednictwem telefonu (stacjonarnego bądź komórkowego) do lekarza kardiologa. Pacjent zostaje wyposażony w nadajnik, który przykłada do słuchawki telefonu, i przesyła w ten sposób swój zapis EKG. Jest on natychmiast interpretowany przez dyżurującego całą dobę lekarza kardiologa, który ma również możliwość rozmowy z pacjentem i wysłuchania informacji o zgłaszanych przez niego dolegliwościach. Na podstawie tych danych lekarz podejmuje decyzję co do dalszego postępowania. W sytuacjach awaryjnych, gdy uzna to za właściwe, wysyła do chorego karetkę pogotowia. To sposób przede wszystkim dla osób zagrożonych zawałem (lub po przebytym zawale) oraz dla pacjentów z grupy ryzyka chorób sercowo-naczyniowych: z nadciśnieniem, cukrzycą, nadwagą itp. Często korzystają z tego systemu chorzy cierpiący na zaburzenia rytmu serca odczuwane jako kołatanie lub jako chwilowe przerwy w jego pracy. Te problemy występują często pod postacią krótkotrwałych napadów, czasem tylko w nocy, i dlatego bardzo trudno jest je uchwycić podczas wizyty u kardiologa. Dzięki EKG przez telefon można dokonać zapisu dokładnie w momencie, gdy odczuwane są niepokojące objawy. Natychmiastowa konsultacja lekarza pozwala pacjentom czuć się bezpiecznie. System EKG przez telefon prowadzą m.in. firmy Kardiofon i Kardiosystem. Opieka jest płatna: 65 zł na miesiąc. Dodatkowo na początku trzeba też zapłacić 150 zł za nadajnik i 80 zł za wstępną konsultację i wprowadzenie pacjenta do systemu (to opłaty jednorazowe). W podobny system tele-EKG wyposażonych jest już kilkaset karetek pogotowia w Polsce. Pozwala to na natychmiastowe przesłanie zapisu jeszcze z domu pacjenta i w razie potrzeby (np. gdy zostanie stwierdzony zawał) przygotowanie szybkiej pomocy w najbliższym szpitalu.

Poziom CRP a ryzyko zawału
Jedno z najbardziej rewolucyjnych doniesień ostatnich lat w kardiologii to hipoteza, że miażdżyca jest chorobą zapalną. Co prawda pisał już o tym w XIX wieku Rudolf Virchow, ale na wiele lat o tym zapomniano. Okazało się, że proces zapalny towarzyszy blaszce miażdżycowej od jej powstania aż do ostatniej fazy, czyli pęknięcia blaszki i powstania zakrzepu. Można ocenić poziom zagrożenia atakiem serca za pomocą prostego badania – zmierzenia poziomu we krwi tzw. białka ostrej fazy C-reaktywnego (CRP). Udowodniono, że osoby z wysokim poziomem tej substancji są znacznie bardziej narażone na zawał. Wyniki badania Women’s Health Study sugerują też związek pomiędzy przewlekłym stanem zapalnym a rozwojem nadciśnienia. Według autorów kobiety z najwyższym poziomem CRP miały aż o 52 proc. większe ryzyko wystąpienia nadciśnienia niż ich rówieśniczki, które miały niski poziom CRP w organizmie. Oznaczenie białka ostrej fazy jest możliwe w każdym laboratorium medycznym (koszt od 10 do 30 zł) i warto je wykonywać profilaktycznie raz na 2–3 lata.
Uwaga! Pamiętaj o tym, że jednorazowe podwyższenie poziomu CRP może być po prostu sygnałem rozwijającej się infekcji, np. grypy.

Spacer pod nadzorem lekarza
Lekarze kardiolodzy są zgodni: ruch przedłuża życie wszystkim, także osobom z nadciśnieniem oraz pacjentom po przebytych zawałach. Jednak większość z nich unika wysiłku w obawie przed atakiem serca. Sami lekarze przyznają też, że w niektórych przypadkach pozostawienie chorych bez opieki podczas ćwiczeń może być niebezpieczne. Dlatego niedawno Instytut Kardiologii w Aninie (adres: ul. Alpejska 42, 04-628 Warszawa Anin) wprowadził unikatowy system rehabilitacji dla chorych na serce. Pacjenci rejestrują zapis swojego EKG przed wysiłkiem oraz w jego trakcie i wysyłają go przez telefon do lekarza. Ten, mając do dyspozycji kartotekę ze wszystkimi danymi o chorym, może ustalić bezpieczny poziom intensywności ćwiczeń. Często podpowiada pacjentowi na bieżąco, jak prowadzić trening, a kiedy pora już go skończyć. W razie zagrożenia lekarz ma możliwość wysłania natychmiastowej pomocy.

Test na zawał
CardioDetect to światowa nowość w kardiologii. Od niedawna dostępny także w Polsce i każdy, kto jest zagrożony zawałem, może mieć go w domu. Test wykrywa obecność we krwi białka uwalnianego w momencie uszkodzenia mięśnia sercowego. Daje wiarygodny wynik już po 20 minutach od rozpoczęcia zawału (standardowe testy mogą wykryć zmiany we krwi dopiero po 2–6 godzinach). Dlatego jest już w wyposażeniu niektórych karetek pogotowia. Ale można go też zamówić przez Internet (informacje na stronie www.cardiodetect.pl) i mieć w domu, przygotowano bowiem specjalną wersję dla pacjentów (cena ok. 85 zł za 2 testy). W razie bólu w klatce piersiowej lub uczucia duszności można go wykonać samodzielnie lub przy pomocy innej osoby. Jednak zachęcamy, by w razie wystąpienia niepokojących objawów skontaktować się z lekarzem nawet wtedy, gdy test nie wykaże zawału. Dla kardiologów ma on znaczenie jedynie pomocnicze. Standardowe rozpoznawanie zawału i decyzje co do sposobu leczenia oparte są na oznaczeniu poziomu innego białka – troponiny.

Nowoczesne statyny
Te preparaty obniżające stężenie cholesterolu we krwi całkowicie zmieniły oblicze kardiologii. W badaniach, które objęły do tej pory dziesiątki tysięcy pacjentów, wykazano, że zmniejszają one znacznie m.in. częstość występowania zawałów serca i wydłużają życie. Badania te potwierdziły ponadto hipotezę, że to zbyt wysokie stężenie cholesterolu we krwi – głównie LDL, czyli tego "złego" – odpowiada za zagrożenie miażdżycą i jej powikłaniami. Uważa się także, że statyny poprawiają pracę śródbłonka (wyściółki naczyń krwionośnych), ograniczają zarastanie naczyń, mają działanie przeciwzapalne, a nawet zapobiegają powstawaniu skrzepów krwi.

Mało inwazyjna operacja
Coraz więcej możliwości, by pomóc sercu, mają też kardiolodzy interwencyjni i kardiochirurdzy. Systematycznie zwiększa się liczba operacji wewnątrznaczyniowych, tzn. takich, które pozwalają na wykonanie zabiegu bez otwierania klatki piersiowej. Do naczyń wieńcowych lekarze dostają się za pomocą specjalnych cewników wprowadzanych przez tętnicę udową lub promieniową. Można w ten sposób udrożnić lub poszerzyć zwężone z powodu miażdżycy naczynia krwionośne. Robi się to za pomocą specjalnych baloników. Osobom zagrożonym zakrzepami (np. tym, które mają żylaki) można zamontować w żyłach rodzaj filtrów ze specjalnej siateczki. Wyłapują one skrzepliny, które mogłyby spowodować niebezpieczny dla życia zator. Takie filtry są szczególnie cenne wtedy, gdy na przykład po operacji ortopedycznej konieczne jest długie unieruchomienie chorej kończyny, co sprzyja powstawaniu zakrzepów. Za szczególnie przełomowe osiągnięcie wielu kardiologów uważa jednak wprowadzenie angioplastyki w czasie zawału. Jest to dziś najskuteczniejsza metoda leczenia. Polega na bezpośrednim udrożnieniu zatkanego naczynia i założeniu specjalnego stentu, czyli rusztowania, które zapobiega ponownemu wystąpieniu zawału.

Defibrylator na wagę życia
W Polsce na wzór Stanów Zjednoczonych pojawiły się w wielu miejscach publicznych, takich jak centra handlowe, stacje benzynowe, a w Warszawie stacje metra, tzw. automatyczne defibrylatory zewnętrzne. To urządzenie, które może uratować życie osoby dotkniętej atakiem serca. Okazuje się, że nagłe zatrzymanie akcji serca zdarza się co roku ok. 40 tys. Polek i Polaków. Kiedy to się stanie, każda minuta jest na wagę złota. Pomocy trzeba udzielić jak naszybciej, najlepiej w ciągu 3–5 minut od momentu utraty przytomności, bo szanse przeżycia maleją z każdą chwilą. W tej sytuacji nie zawsze można liczyć na przyjazd pogotowia, które pojawia się z reguły kilkanaście minut po wezwaniu. Defibrylator umożliwia przywrócenie akcji serca dzięki przepuszczeniu przez nie impulsu elektrycznego. Może zostać użyty przez dowolną osobę, bo od ratującego wymaga wykonania tylko łatwych czynności, np. podpięcia elektrod i naciśnięcia przycisku. Defibrylacja naprawdę ratuje życie – statystyki mówią, że wykonana w ciągu 3 minut od utraty przytomności pozwala uratować aż 75 procent pacjentów.

Jak stosować defibrylator
Jeśli jesteś w pobliżu tego urządzenia, a zauważysz obok siebie osobę, która straciła przytomność, i nie wyczuwasz u niej pulsu, to:
- Włącz defibrylator.
- Podłącz elektrody do klatki piersiowej.
-Upewnij się, że nikt nie dotyka ratowanego.
- Stosuj się dokładnie do instrukcji głosowych lub wizualnych ukazujących się na ekranie. Urządzenie jest w pełni zautomatyzowane i samo prowadzi ratującego krok po kroku.


Dieta DASH obniża ciśnienie
Możesz pomóc sercu, dogadzając podniebieniu! Naukowcy z USA opracowali specjalną dietę nazywaną DASH (skrót od angielskiej nazwy Dietary Approaches to Stop Hypertension). Udowodniono, że stosowanie tej diety przez dwa miesiące zmniejsza ciśnienie krwi aż u 78 proc. osób. Jej podstawą są produkty zbożowe (7–8 porcji dziennie) oraz warzywa i owoce (po 5 porcji). Trzeba ograniczyć jedzenie mięsa (maksymalnie 2 porcje). Należy też pamiętać o nabiale (2 porcje dziennie), a tłuszcze zwierzęce zamienić na roślinne (olej rzepakowy, oliwa).


Liczby idealne dla serca

- 190 mg/dl
- Prawidłowy poziom cholesterolu we krwi nie powinien przekraczać tej wartości. Najlepiej przy tym, żeby cholesterolu LDL było mniej niż 100 mg/dl, a HDL powyżej 40 mg/dl u mężczyzn i minimum 50 mg/dl u kobiet.

- 88 i 102 cm - To maksymalny "dozwolony" obwód brzucha dla kobiet (88 cm) i dla mężczyzn (102 cm). Uwaga! Ostatnio te wartości obniżono jeszcze o 8 cm.

- 150 mg/dl - Tyle powinien wynosić maksymalny poziom trójglicerydów.

- 3 x 30 x 130 - Taka formuła powinna określać twoją aktywność. Oto rozszyfrowanie skrótu: ruszaj się 3 razy w tygodniu po 30 minut, utrzymując tętno na poziomie 130 uderzeń na minutę.

- 120/80 Hg - Tyle powinno wynosić idealne ciśnienie krwi.

- 100 mg/dl - Ilość cukru we krwi mierzona na czczo. Badaj się co najmniej raz na 2–3 lata.

Marzena Bartoszuk/ Vita

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/28.09.2007 22:53
nad tym arytykułem powinny sie zastanowić wszystkie te zabiegane bizneswoman, które na śniadanie tylko kawę pija, na obiad nic a na kolacje fast foody. moja koleżanka właśnie tak żyła -złe odżywianie plus potężny stres -skończyło się zawałem w wieku 33 lat!!!