W czasie doświadczenia młode kobiety z rozpoznaną infekcją dróg moczowych zostały po zastosowaniu u nich standardowej terapii przydzielone do dwóch grup. W pierwszej grupie uczestniczki badania musiały w ramach profilaktyki zakażeń dróg moczowych wypijać 8 uncji (około ¼ litra) soku żurawinowego. W drugiej grupie w to miejsce kobiety wypijały sok – placebo. Z założenia takie postępowanie miało trwać pół roku lub do czasu powtórnego zachorowania na zakażenie dróg moczowych.
Okazało się, że nawrót choroby wystąpił u 20% pań z grupy pijącej sok żurawinowy i 14% z grupy pijącej sok – placebo. Taki wynik zaskoczył samych naukowców. „Spodziewaliśmy się, że zaobserwujemy 30 procentową częstość nawrotów w grupie placebo. Jest możliwe, że sok – placebo przypadkowo zawierał aktywny składnik redukujący ryzyko infekcji dróg moczowych, ponieważ oba soki zawierały np. witaminę C” – wyjaśnia autorka badań Betsy Foxman. Na ostateczny wynik badania mógł wpłynąć także specjalny protokół doświadczenia, który zapewniał odpowiednie nawodnienie uczestniczek i przez to przyczyniał się do występowania zwiększonej ilości mikcji i tym samym częstszego oczyszczania cewki moczowej z zasiedlających ją bakterii. Z tych względów nie warto ostatecznie przekreślać soku z żurawin w terapii zakażeń układu moczowego. Tym bardziej, że był on rekomendowany w leczeniu tej dolegliwości.
Zobacz też: Jak się bronić przed nawracającym zapaleniem pęcherza moczowego?
Źródło: Science Daily/ kp
Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!