Ukłucie zamiast choroby

Pojawiły się nowe, obowiązkowe szczepionki dla dzieci. Lekarze radzą też, by kupić dla malucha chociaż jedną dodatkową szczepionkę. Ale którą?
/ 20.09.2006 15:04
ulkucie1.jpgSzczepienia dla dzieci podzielono na dwa rodzaje: obowiązkowe i zalecane. Za te pierwsze nie musisz płacić: dziecko dostanie je za darmo w przychodni, przy okazji kolejnych wizyt. Chronią przed najgroźniejszymi dla najmłodszych chorobami: Heinego i Medina (polio), gruźlicą, krztuścem, błonicą, tężcem, wirusowym zapaleniem wątroby typu B, odrą, świnką i różyczką.
Jeśli natomiast chcesz podać dziecku którąś ze szczepionek zalecanych, musisz za nią zapłacić. Zdaniem wielu lekarzy czasem warto ponieść wydatek. Bo chociaż ukłucie przez chwilę może być dla dziecka nieprzyjemne i bolesne, to jednak to najprostszy i najskuteczniejszy sposób ochrony przed chorobami.

Więcej na tak
Dzięki obowiązkowym szczepieniom udało się wyeliminować wiele chorób, które jeszcze do niedawna były dla maluchów bardzo niebezpieczne, wręcz zagrażały życiu. Jednocześnie pojawiły się opinie, że szczepienia mogą mieć również niekorzystne dla zdrowia skutki uboczne, takie jak spadek odporności czy alergie.
– Żadne wiarygodne badania naukowe nie potwierdziły, że istnieje jakikolwiek związek między szczepieniami a uczuleniem – przekonuje prof. dr hab. Jacek Wysocki, kierownik Katedry Profilaktyki Zdrowotnej Akademii Medycznej w Poznaniu. – Przed kilkoma laty mówiło się też, że szczepionka przeciw odrze, śwince i różyczce może u niektórych dzieci powodować autyzm. Ale tego również żadne badanie nie potwierdziło i dziś wiadomo, że taka zbieżność była tylko przypadkowa.
Nowoczesne szczepionki są uważane za bardzo bezpieczne. Coraz rzadziej zdarzają się po ich podaniu nawet tak niewielkie skutki uboczne, jak ból w miejscu ukłucia czy podwyższona temperatura ciała.

Dlaczego tak wcześnie
Wielu rodziców często martwi się (i dziwi), że tak dużo szczepionek dostaje ich niemowlę już w pierwszych sześciu miesiącach życia, kiedy jego układ odpornościowy dopiero się tworzy.
– W tym okresie organizm dziecka jest najbardziej narażony na zakażenia – przekonuje prof. Wysocki. – Niektóre choroby mogą być nawet groźne dla życia, na przykład krztusiec. Układ odpornościowy maluszka jest jeszcze niesprawny, liczba przeciwciał, które dziecko dostało od mamy przez łożysko, gwałtownie spada. Jeśli malec nie otrzyma szczepionki, a zetknie się z niebezpiecznymi wirusami lub bakteriami, może poważnie zachorować.
Zalecenia, kiedy i przeciw jakim chorobom dziecko powinno być zaszczepione, wydaje Światowa Organizacja Zdrowia. Bierze się pod uwagę przede wszystkim to, czy maluszek ma jeszcze przeciwciała od mamy, które chronią go przed zakażeniem, oraz czy istnieje niebezpieczeństwo zakażenia go.

Mniej bólu
Dla dziecka każdy zastrzyk wiąże się z bólem i stresem. Na godzinę przed zabiegiem możesz posmarować mu rączkę kremem przeciwbólowym EMLA (uwaga: potem trzeba ją owinąć foliową torebką, by krem nie wtarł się w ubranie).
– Warto też, jeśli to możliwe, podczas lub chwilę po zastrzyku, przystawić maluszka do piersi – radzi prof. Wysocki.
W kobiecym pokarmie znajdują się bowiem składniki działające przeciwbólowo. Przytul też malca, pokołysz.
Bólu i stresu towarzyszącego ukłuciu możesz też dziecku oszczędzić, jeśli zdecydujesz się na kupienie dla niego szczepionki skojarzonej, kilkuskładnikowej. Za jednym ukłuciem malec może dostać antygeny chroniące przed trzema, czterema, pięcioma, a nawet sześcioma chorobami (np. błonicą, tężcem, krztuścem, polio, Hib). Szczepionki są skuteczne i bezpieczne. Ich jedynym minusem jest to, że trzeba za nie zapłacić (zazwyczaj ponad 100 zł za dawkę).

Ważne dodatkowe
Lekarze twierdzą też, że maluszkowi dobrze jest podać kilka szczepionek, które nie znalazły się w obowiązkowym kalendarzu. Co prawda również trzeba za nie zapłacić, ale dzięki temu można uchronić malca przed chorobami i niebezpieczeństwem powikłań.
Przed czym naprawdę warto malca ustrzec i zaszczepić?

Hib
To niebezpieczne bakterie Haemophilus influenzae typu b. Szczepionka przeciw nim jest obowiązkowa w wielu krajach, np. w Europie Zachodniej, USA, a także na Litwie i Łotwie. W Polsce na razie dostają ją za darmo tylko maluchy z domów dziecka oraz każde trzecie i kolejne urodzone dziecko w rodzinie. Jednak być może już w przyszłym roku zostanie ona dopisana do obowiązkowego kalendarza. Póki co warto samemu zapłacić i zabezpieczyć maluszka przed Hib, ponieważ jest to naprawdę niebezpieczna bakteria. Atakuje dzieci od urodzenia do piątego roku życia. Może powodować zarówno łagodne zakażenia (np. zapalenia gardła i ucha środkowego), jak również ciężkie choroby, np. posocznicę (zakażenie całego organizmu) lub zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. W ubiegłym roku w Polsce zachorowało na nie 72 dzieci.
Szczepionka przeciw Hib kosztuje około 50 zł (możesz też kupić skojarzoną, przeciw błonicy, tężcowi, krztuścowi, polio, Hib; cena: około 150 zł); niemowlę powinno dostać cztery dawki.

Pneumokoki
To groźne bakterie, które u małych dzieci mogą powodować tak niebezpieczne choroby, jak zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, płuc, uogólnione zakażenie organizmu, czyli sepsę. W Polsce każdego roku na niebezpieczną chorobę, którą wywołują pneumokoki, zapada około 200 maluchów. Zakażenia są bardzo trudne do leczenia, często nie pomagają antybiotyki. Niestety zdarza się, że choroba kończy się niebezpiecznymi powikłaniami neurologicznymi, utratą słuchu lub nawet śmiercią.
Szczepionka przeciw pneumokokom od tego roku jest wpisana do kalendarza jako zalecana. Można ją podawać maluszkom już od drugiego miesiąca życia. Jest dość droga: koszt jednej dawki to około 300 zł. Jeśli zaczynamy szczepienia w pierwszym półroczu życia (tak jest zalecane), dziecko musi dostać cztery dawki, gdy w drugim półroczu – wystarczą trzy.

Ospa wietrzna
Na popularną „wiatrówkę”, jak się ją często nazywa, co roku zapada aż 150 tysięcy dzieci! Nie jest to jednak tak błaha choroba, za jaką się ją uważa. Przeciwnie: może być bardzo niebezpieczna, szczególnie dla noworodków i młodszych niemowląt (jeśli mama nie chorowała i zaraziła się ospą na kilka dni przed porodem lub po nim). Ale również u starszych dzieci po ospie mogą się pojawić różnego typu powikłania (skórne, neurologiczne, część maluchów musi być potem leczona w szpitalu). U osób, które chorowały na ospę, wirus pozostaje i po latach, w okresie osłabienia organizmu, może się uaktywnić – w postaci uciążliwego półpaśca. Prościej jest podać maluchowi szczepionkę: chroni ona zarówno przed ospą wietrzną, jak i przed półpaścem.
W USA i niektórych krajach Europy Zachodniej to szczepienie jest obowiązkowe. Dziecko do 12. roku życia dostaje tylko jedną dawkę. Koszt: około 150–170 zł.

Grypa
Szczepionkę zaleca Amerykańska Akademia Pediatrii (i wielu polskich lekarzy) maluszkom od 6. do 24. miesiąca (zachorowanie często kończy się dla nich pobytem w szpitalu). Pierwszy raz podaje się dwie dawki (w odstępie miesiąca). Jedna kosztuje około 40 zł.

Katarzyna Pinkosz
Konsultacja: prof. dr hab. Jacek Wysocki, Kierownik Katedry Profilaktyki Zdrowotnej AM w Poznaniu, Prezes Polskiego Towarzystwa Wakcynologii

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/21.09.2006 07:32
Na rynku pojawiają się ciągle nowe szczepionki ale nie każdych rodzicow stać na to żeby swoje maleństwo zaszczepić. Dla przykładu: -ospa-170zł -pneumokoki-około 250 zł(jedna dawka)a małe dziecko powinno dostać 3 dawki -wirus Rota-też około 300 zł Nawet jeżeli rozłoży się to na rok to i tak koszt jest bardzo wysoki. Dla mnie jest to chore że w Naszym państwie mimo że płaci się tak wysokie składki to te,,lepsze''rzeczy są dostępne dla tych bogatszych,a te biedniejsze dzieciaczki????czy one są gorsze????inne??? Moim zdaniem jesli jest zalecana szczepionka to powinna być refundowana.
/20.09.2006 23:11
Mieszkam w Szwecji. Moja coreczka dopiero po ukonczeniu 3 miesiaca dostala pierwszy zastrzyk. Byl to zastrzyk skojarzony, zawierajacy 5 szczepionek- blonnica,tezec, krztusiec, polio i HIB. Tutaj nie szczepi sie dzieci od razu po urodzeniu,aby je nie stresowac oraz uwaza sie, ze kazde uklucie to ingerencja w organizm czlowieka.