Żółtaczka nie odpuszcza

Wirusowe zapalenie wątroby typu C (zwane HCV) to groźny przeciwnik. Mało kto w ogóle wie, że jest nosicielem wirusa.
/ 10.11.2006 12:41
W Polsce spada liczba nosicieli żółtaczki typu B. Szczepienia na nią stały się powszechne wśród Polaków, a poza tym nowe leki są coraz skuteczniejsze. Teraz lekarze głośno ostrzegają przed żółtaczką typu C (zwaną HCV), na którą wciąż szczepionki nie ma, a terapia nie zawsze jest skuteczna. Wirus zapalenia wątroby typu C (zidentyfikowany w 1989 roku) spędza zresztą sen z oczu epidemiologom na całym świecie.
Trwa nieustanny wyścig – kto stworzy lek, który potrafi go zniszczyć. Niestety, mikroskopijny wirus jest wciąż górą. Przyczyna? Wyjątkowo duża odporność na leki i wciąż nowe mutacje, utrudniające wynalezienie skutecznej broni.

To niemal plaga
– Wirusem HCV zakażonych jest około 730 tys. Polaków – mówi prof. Knap, epidemiolog, specjalista chorób zakaźnych. – Jednak zaledwie 2,6 proc. chorych znajduje się pod opieką lekarza. Pozostali w ogóle nie zdają sobie sprawy z tego, że są nosicielami.
Tak duża skala problemu to następstwo zakażeń 20–30 lat temu, gdy o wirusie HCV nikt jeszcze nie słyszał, a w szpitalach i przychodniach nie stosowano odpowiednich środków zapobiegawczych.

Nie każdy zachoruje
W skrajnych przypadkach wirus HCV niszczy wątrobę, doprowadzając do całkowitego uszkodzenia jej miąższu, czyli marskości. – Pocieszające jest to, że jeśli choroba zostanie w porę wykryta, można skutecznie zahamować ten proces – wyjaśnia prof. Knap. – 80 proc. ludzi chorych można już całkowicie wyleczyć, stosując interferon i rybawirynę. Terapia powinna trwać nie krócej niż 12 miesięcy.
Sam fakt zakażenia nie jest równoznaczny z zachorowaniem. Na szczęście układ odpornościowy większości z nas potrafi skutecznie unieszkodliwić wirusa (pozostaje wówczas ślad po zakażeniu w postaci przeciwciał, które można wykryć, badając krew takiej osoby). Nawet jeśli wirus przetrwa w organizmie, nie musi to oznaczać, że doprowadzi on do zapalenia wątroby (dzieje się tak u 30 proc. zakażonych osób).

Wirus czyha w... szpitalu
Mimo zwiększającej się świadomości o skutkach zakażenia, w szpitalu w Ostrowie Wielkopolskim doszło do karygodnego niedbalstwa, które wstrząsnęło całą Polską. Wśród pacjentów poddawanych tam dializie aż 48 uległo zakażeniu (jeden już nie żyje). Okazuje się, że nawet skuteczne metody sterylizacji sprzętu nie wystarczą, jeśli pracownik służby zdrowia lekceważy swoje obowiązki. Aż 80 proc. wszystkich zakażeń zdarza się w szpitalach! By więc zmniejszyć ryzyko, powinniśmy wykazać jak największą ostrożność.
Wirus jest nieodporny na wysoką temperaturę i ginie podczas sterylizacji. Oznacza to, że ryzyko zakażenia jest duże tylko w określonych okolicznościach.

Kiedy na badania?
Zbadaj krew na przeciwciała HCV. Wynik dodatni nie oznacza jednak zakażenia. O tym, czy konieczne są dalsze badania, decyduje lekarz. Wykonaj test także, jeśli bolą cię stawy, masz stany podgorączkowe.
Ważne! Każda kobieta w ciąży powinna zbadać krew na przeciwciała HCV. Dzięki temu można zminimalizować ryzyko zakażenia dziecka, przeprowadzając cesarskie cięcie.

Wirusowy alfabet
Naukowcy rozpoznali już kilka wirusów zapalenia wątroby. Zdaniem wirusologów, najwięcej szkody wyrządzają wirusy B i C.
A - żółtaczka pokarmowa. Nie jest już w Polsce częsta. Najwięcej zachorowań obserwuje się u ludzi powracających z wczasów w Egipcie.
B - żółtaczka wszczepienna. Coraz mniej ludzi zakaża się w szpitalach. Przed zabiegami wszyscy są szczepieni.
C - nadal bardzo groźny.
D, E - występowały od wieków, dziś nie mają jednak większego znaczenia.
F - przypuszczenia, że istnieje ten wirus, nie potwierdziły się.

Jakie okoliczności sprzyjają zakażeniu
Jeśli jesteś np. w szpitalu lub przychodni, uważnie obserwuj, czy zabieg (nawet błahy) wykonuje się w rękawiczkach. Na co jeszcze powinnaś uważać?
1. Sprawdzaj, czy pielęgniarka stosuje jednorazowe igły i strzykawki.
2. Spytaj, czy wata lub gaza na pewno jest sterylna.
3. Pilnuj, by do głębokich zabiegów. (wyrywanie zęba, kiretaż) dentysta zakładał rękawiczki.
4. Zwracaj uwagę na to, czy kosmetyczka myje ręce przed zabiegiem.
5. Jeśli chcesz zrobić sobie tatuaż lub piercing, korzystaj tylko z usług profesjonalnych zakładów.
6. Nie pożyczaj cążek od koleżanek. Do manikiurzystki noś własne.
7. Jeśli nie masz stałego partnera, zabezpieczaj się prezerwatywą.

Nie zarazisz się, gdy...
- całujesz się z nosicielem,
- korzystasz z toalety czy brodzika,
- używasz wspólnych sztućców.

Aleksandra Barcikowska

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)