Aromaterapia - relaks podczas masażu fot. Fotolia

Aromateriapia - doskonały sposób na jesienne dolegliwości

Aromaterapia to jeden z przyjemniejszych sposobów leczenia wielu dolegliwości - potrafi zmniejszyć ból, poprawić nastrój i wspomóc w walce z infekcją.
/ 06.11.2012 14:57
Aromaterapia - relaks podczas masażu fot. Fotolia
Zmysł węchu jest często traktowany po macoszemu. Skupieni na wzroku i słuchu, zapominamy, jak wielki wpływ może on mieć na zdrowie i samopoczucie. Nasze nosy nie są co prawda tak wrażliwe, jak zwierzęce, ale i tak jeśli raz poczujemy jakiś zapach, utrwali się w pamięci na zawsze. Woń większości olejków eterycznych działa na umysł: może pobudzać czujność lub uspokajać, ożywiać lub rozluźniać, zmniejszyć napięcie lub zmobilizować.

Jak to działa?

Przez skórę w czasie masażu, kąpieli czy po nałożeniu kompresu, albo przez drogi oddechowe w czasie inhalacji (i kąpieli także) olejki oddziałują też na skórę. Czynne biologicznie składniki zapachowe wnikają wówczas do organizmu, nie tylko łagodząc bóle mięśniowe czy menstruacyjne i migreny, ale też ułatwiając oddychanie, wspomagając krążenie czy pobudzając odnowę komórek skóry. Od dawna znane są również ich właściwości antyseptyczne, dlatego są wykorzystywane jako środki uzupełniające kuracje antybiotykowe.

Prawda czy mit?

Na pewno nieraz cię ostrzegano, że jeśli coś brzmi zbyt dobrze, żeby było prawdziwe, to trzymaj się od tego z daleka. Dlatego możesz podejrzewać, że aromaterapia obiecuje więcej, niż jest w stanie spełnić. Spróbuj jednak dać jej szansę. Ryzyko jest niewielkie - zaledwie parę złotych, które wydasz na buteleczkę olejku. A potencjalne korzyści – nie do przecenienia. Jeśli cię przekonaliśmy i postanowiłaś spróbować, przeczytaj poniższe rady i wskazówki, by nauczyć się prawidlłowo korzystać z aromaterapii.

Co warto kupić?

W drogeriach, sklepach zielarskich i Internecie można znaleźć olejki zapachowe i naturalne olejki zapachowe. Prawie to samo, powie ktoś, różnią się tylko jednym przymiotnikiem. A jednak różnica jest znacząca. Jeśli przy opisie brakuje słowa „naturalny”, oznacza to, że olejek jest niejednorodny, czyli może być mieszanką różnych składników. Nie należy go używać na skórę – służy raczej do stosowania w kominkach aromaterapeutycznych niż we właściwej aromaterapii. Z kolei wysokiej jakości naturalne olejki eteryczne, uzyskiwane na drodze destylacji parowej lub tłoczenia z nieprzetworzonych surowców roślinnych nie nadają się do stosowania w kominkach aromaterapeutycznych, bo wysoka temperatura niszczy ich dobroczynne właściwości. Zawsze też trzeba pamiętać, że czyste olejki mają bardzo intensywne działanie, dlatego nie aplikuje się ich na skórę w postaci nierozcieńczonej, dokładnie dozując ilość kropli i przechowując w zaciemnionym miejscu lub buteleczkach z ciemnego szkła.

Cudów nie ma, są efekty

Spisanie kompletnej listy olejków eterycznych wymagałoby bardzo dużo miejsca; są ich przecież dziesiątki. Każdy z nich ma niepowtarzalny, unikatowy zapach; każdy też ma swoje pole działania, na którym sprawdza się najlepiej. Jesteście ciekawe, który do czego się nadaje? W każdym przypadku możecie wybrać dowolną formę aromaterapii - kąpiel, masaż bądź inhalacje.Pamiętajcie jedynie o tym, że do masażu bezpieczniej jest stosować tylko jeden rodzaj olejku, a do kąpieli i inhalacji można je łączyć – maksymalnie po pięć (wtedy oczywiście nie daje się po 10 kropli każdego z nich, tylko po 1–2).
  • W sezonie przeziębień. Naturalną odporność organizmu wspomogą olejki: cytrynowy, tymiankowy, sosnowy.
  • Na jesienne smutki. Im krótsze stają się dnie, tym gorsze może być nasz samopoczucie. Taką sezonową depresję ? można złagodzić kąpiąc się z olejkiem eukaliptusowym, rozmarynowym, pomarańczowym lub tymiankowym.
  • Do walki z mikrobami. Silne działanie antybakteryjne i antywirusowe to specjalność olejków: cynamonowego, tymiankowego, eukaliptusowego, lawendowego oraz z drzewka herbacianego. Ten ostatni może być też przydatny do leczenia grzybic (m. in. okolic intymnych – wówczas najlepiej sprawdza się kąpiel z dodatkiem tego olejku).
  • Gdy dopadnie cię infekcja. Katar, zapchany nos, kaszel to stały punkt programu jesienią i zimą. Sięgnij po olejek miętowy, eukaliptusowy, tymiankowy, anyżowy, sosnowy lub szałwiowy.
  • Jeśli tak trudno wstać. Dzwoni budzik, a ty masz problemy, by wypełznąć spod kołdry? Może zaradzi temu olejek z drzewa różanego, cedrowy, miętowy lub tymiankowy.
  • Głowa pęka. Często zdarza się, że wtedy bardzo źle reagujemy na zapachy. Mimo to można spróbować sięgnąć po olejek lawendowy, grejpfrutowy bądź geraniowy. Pomagają one bowiem zwalczyć nie tylko bóle głowy, ale i migreny.
  • Masz bolesne miesiączki. Masuj brzuch delikatnie olejkiem rumiankowym, jaśminowym bądź cyprysowym. Objawy zespołu napięcia przedmiesiączkowego zmniejszą olejki rozmarynowy i lawendowy.
  • Łamie i boli. Przy bólach reumatycznych i bólach mięśni dobre efekty przyniosą masaże olejkami goździkowym, kadżeputowym, eukaliptusowym, kolendrowym albo imbirowym.
  • Dla tych, które się spodziewają dziecka. Mieszanki, w których skład wchodzi olejek lawendowy, z melisy i sandałowy łagodzą dolegliwości ciąży, uspokajają i poprawiają komfort w czasie porodu i  połogu.

Dobre, ale nie dla każdego

Jesteś alergikiem, masz astmę, nadciśnienie tętnicze? Zachowaj ostrożność i zanim sięgniesz po olejki eteryczne, zapytaj lekarza, czy możesz to zrobić. To samo dotyczy osób, które przyjmują stale leki z powodu schorzeń przewlekłych. Kto ma wrażliwą skórę, powinien przeprowadzić test: rozpuścić kroplę olejku eterycznego w łyżeczce oleju, po czym dwiema kroplami tej mieszanki posmarować mały kawałek skóry (za uchem lub w zgięciu ramienia). Jeśli po 12 godzinach nie pojawi się zaczerwienienie lub swędzenie, można użyć olejku. Mniejsze dawki olejku powinny trafiać do kąpieli, jeśli będą ją brały osoby starsze, osłabione lub dzieci. Kobiety w ciąży (a nawet te, które tylko podejrzewają, że mogą być w ciąży), lepiej niech się wystrzegają niektórych zapachów m.in. z mięty polnej, kamforowego, jałowcowego, cyprysowego, goździkowego, tymiankowego, cedrowego i rozmarynowego. Masażu olejkami eterycznymi nie wolno wykonywać u osób z chorobami zakaźnymi, wysoką temperaturą lub z ranami na skórze. Aromaterapia nie może też być podstawowym sposobem leczenia poważnych chorób, a tylko – i to za zgodą lekarza – kuracją wspomagającą.

Czytaj ulotki dołączane do olejku

Do naturalnych olejków eterycznych zazwyczaj są dołączane szczegółowe informacje na jakie dolegliwości pomaga dany zapach, podawane jest też dawkowanie, przeciwwskazania do używania i ostrzeżenia. Na buteleczkach są także daty ważności. Nie lekceważ ich i nie używaj produktów, które się przeterminowały, do masażu, kąpieli i inhalacji. Możesz je wykorzystać do aromatyzowania mieszkania, skrapiając tkaniny i poduszki. Naturalne olejki nie pozostawiają tłustych plam.

Jak stosować olejki?

Masaż - olejek najpierw zmieszaj z wysokiej jakości olejem roślinnym tłoczonym na zimno. Najlepszy jest ze słodkich migdałów, można też użyć słonecznikowego, z pestek winogron lub arganowego. Zazwyczaj na 6 łyżeczek oleju daje się 8 kropli olejku eterycznego. Dopiero taką mieszankę wolno aplikować na skórę.
Kąpiel - olejek połącz z olejem (można też z taką samą ilością miodu lub soli) i wlej do wody o temp. ok. 38°C. Dokładnie wymieszaj, żeby olejek nie krążył po powierzchni wody, bo za szybko wyparuje. Kąpiel bierze się po uprzednim umyciu całego ciała. Czas: 10-20 minut.
Inhalacje – kilka kropli olejku możesz wylać na chusteczkę i po prostu wdychać albo wlać do miski z wodą (temperatura jw., tym razem już bez oleju), dokładnie zamieszać, pochylić się nad garnkiem, okrywając głowę np. ręcznikiem i oddychać głęboko.
 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!