Moda na tatuaże z henny nie służy zdrowiu, ostrzegają dermatolodzy.
Do barwnika nakładanego na skórę producenci dodają bowiem składniki chemiczne, np. phenylenediaminę (PPD). W efekcie tatuaż jest trwalszy i ma mocniejszy kolor, przy okazji jednak może wywołać silne uczulenie. Alergia na PPD często ujawnia się dopiero po kilku latach, osłabiając układ odpornościowy. Wniosek? Wybierajmy tatuaże naklejane.

WIDEO

player placeholder