Gdy po raz pierwszy zostaniesz babcią fot. Panthermedia

Gdy po raz pierwszy zostaniesz babcią

Wiesz doskonale, jak być mamą, ale jak być babcią? Na początku zupełnie nie masz pojęcia. To nowa rola, która często zaskakuje dojrzałą kobietę. Pomożemy ci się w niej odnaleźć.
/ 21.01.2011 12:23
Gdy po raz pierwszy zostaniesz babcią fot. Panthermedia
„Cieszę się na narodziny wnuczki, ale mam też sporo obaw”
Halina, 57 lat, rozwódka

W naszym domu zajdą niebawem duże zmiany – już za miesiąc córka urodzi mi wnuczkę. Ogromnie się z tego cieszę, szczególnie że zamierzam pomagać młodym w opiece nad maleństwem. Ponieważ od roku jestem na emeryturze, to bez większych wyrzeczeń będę miała na to czas. Obawiam się tylko, czy córka i zięć przyjmą moją pomoc. Zapowiadają bowiem, że wszystko będą robić przy małej sami, ściśle według poradników dla młodych mam. Tymczasem ja, szczerze mówiąc, nie za/bardzo ufam takim książkowym radom. Martwi mnie np., że córka zabroniła mi szykować dla małej ciepły becik. Zima w pełni, a ona planuje przykrywać małą na noc tylko bawełnianym kocykiem! Zięć z kolei opowiada, że będą chować dziecko bez smoczka (podobno psuje zgryz) oraz karmić je na żądanie, a nie o wyznaczonych porach. Zastanawiam się, jak powinnam postępować, żeby mieć wpływ na to, jak oboje będą się o wnusię troszczyć. Przecież w tych sprawach nie mają jeszcze żadnego doświadczenia!

Co o tym sądzi psycholog:
Nie próbuj przejmować całkowitej odpowiedzialności za malucha. Kiedy bowiem babcia bez przerwy coś doradza, martwi się na zapas czy wytyka rodzicom różne drobne błędy, konflikty są nieuniknione. Taka nadmierna chęć pomocy jest dla młodych po prostu bardzo deprymująca i – co więcej – często prowadzi do niepotrzebnych spięć z nadopiekuńczymi dziadkami. To oczywiście nie oznacza, że twoje rady nie przydadzą się zięciowi czy córce. Raczej jednak podpowiadaj im, niż dyktuj, jak mają postępować. Oni przecież też z pewnością będą chcieli dla dziecka jak najlepiej. Czasem więc z twoich wskazówek skorzystają, a innym razem zrobią coś po swojemu. Nie obawiaj się,
nic złego się nie stanie, jeśli wnuczka czasem prześpi jeden posiłek czy będzie okrywana na noc kocykiem. Pamiętaj, czasy się zmieniają i niektóre dawne zasady pielęgnacji niemowląt odeszły już do lamusa!
„Nagle poczułam się po prostu staro” Anna, 48 lat, mężatka
Dziś się dowiedziałam, że moja synowa spodziewa się dziecka. Przyznam, że jestem w szoku. Przecież mam dopiero 48 lat! Czuję się młodo, jestem aktywna zawodowo, a teraz nagle taki brzdąc będzie mówił do mnie „babciu”. Mam wrażenie, jakby moja młodość gdzieś się nagle ulotniła…

Co o tym sądzi psycholog
Sądzisz, Anno, że bycie babcią postarza? Mylisz się, odejmuje lat! Zapomnij o stereotypie babci staruszki. Powiedz sobie: „Mam szansę pokochać nowego człowieka i ta miłość doda mi skrzydeł. Zaczyna się moja druga młodość!”. A potem, by uczcić wspaniałą nowinę, spraw sobie jakąś przyjemność. Wizyta u kosmetyczki, nowa szminka czy inny kobiecy drobiazg to znakomite lekarstwo na kryzys wieku. Zażywaj je jak najczęściej!


„Znowu czeka mnie bieganie wokół malucha!”
Teresa, 60 lat, mężatka

Słowa córki: „Będziesz babcią” przyjęłam z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony cieszę się na narodziny maleństwa, z drugiej wszystko wskazuje na to, że będę dla wnuka… bezpłatną niańką. Grażynka planuje bowiem podrzucać mi malucha, żeby po porodzie szybko wrócić do pracy i nie zaprzepaścić swojej kariery. Szczerze mówiąc, zupełnie inaczej wyobrażałam sobie jesień życia. Marzyłam, że na emeryturze będziemy z mężem podróżować, chodzić do kina, spotykać się z przyjaciółmi…. Niestety, teraz czeka mnie zmienianie pieluch!

Co o tym sądzi psycholog
Nie pozwól, Tereso, zepchnąć na siebie całego ciężaru opieki nad malcem. Masz prawo do wypoczynku, realizowania własnych marzeń, swobodnego dysponowania swoim czasem. Od zajmowania się dziećmi są przecież rodzice! A ponadto niemowlę, by prawidłowo się rozwijało, potrzebuje bliskiego kontaktu z matką. Może więc córka wróci do pracy, jak maluch ukończy rok, a potem znajdzie dla niego dobry żłobek? Oczywiście, nie musisz całkowicie odmawiać młodym swojego wsparcia. Umówicie się po prostu, że Twoja pomoc będzie jedynie dorywcza, a nie stała (np. czasem zostajesz z malcem, gdy rodzice idą do kina). Powodzenia!

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!