Kate Hudson z mamą Goldie Hown fot. ONS

Jak budować więź z córką

Relacje matek z córkami bywają zawiłe. Wielka miłość często przeplata się z niechęcią, żalami. Jak zatem postępować, by żyć ze swym dzieckiem w dobrej komitywie?
/ 05.11.2010 15:30
Kate Hudson z mamą Goldie Hown fot. ONS

Urodziłaś córkę i jak każda kochająca mama pragniesz wychować swoją pociechę na osobę silną, samodzielną, radosną. Jak to osiągnąć? Mądrą macierzyńską miłością. Ważne, byś starała się o tym pamiętać na każdym etapie życia swojego dziecka. Tylko wtedy bowiem – zdaniem psychologów – mała dziewczynka wyrasta na kobietę spełnioną i szczęśliwą, która dobrze ze wszystkim radzi sobie w życiu.
A zatem – nie zmarnuj tej szansy!

Dzieciństwo: Bądź dla niej wzorem
Na początku waszej wspólnej drogi jesteś dla swojego dziecka centralnym punktem świata. To z tobą bowiem córeczka spędza przez pierwsze lata życia najwięcej czasu.
W tym okresie nieustannie cię też podpatruje, ucząc się od ciebie właściwie wszystkiego: jak być szczęśliwą, zalotną, gospodarną, kiedy się smucić, a kiedy złościć czy niepokoić. Dla córki jesteś wtedy kimś najwspanialszym, toteż dziewczynka we wszystkim cię naśladuje: bawi się w dom, niańczy lalki, przymierza przed lustrem twoje stroje. To ułatwia jej identyfikację z własną płcią oraz przygotowuje ją do pełnienia późniejszych ról społecznych – kobiety, żony czy matki. Postaraj się tę szansę dobrze wykorzystać!

Rady dla ciebie
- Odrzuć myślenie w rodzaju: „Córka to moja mała kopia”. Pamiętaj, ona wcale nie musi mieć talentu np. do rysowania tylko dlatego, że ty w jej wieku przejawiałaś takie zdolności. Dawaj dziewczynce prawo do rozwoju zgodnego z jej osobistymi predyspozycjami. Rozwinie wtedy wszystkie swoje uzdolnienia!
- Dużo rozmawiaj ze swoją ciekawą świata kilkulatką. Zachęcaj ją do zwierzeń, cierpliwie odpowiadaj na niezliczone pytania. To pomoże wam nawiązać bliskie porozumienie, które będzie mocnym fundamentem pod późniejszą przyjaźń.
- Pozwalaj małej kobietce na paradowanie po mieszkaniu w twoich butach czy koralach. Zachęcaj, by pomagała ci w domowych pracach. Kiedyś te umiejętności z pewnością wykorzysta.
- Dobrze, by córeczka widziała, że rodzice odnoszą się do siebie serdecznie, a tata szanuje mamę i troszczy się o nią. To ważne. Dziewczynka uczy się wtedy, czego należy wymagać od mężczyzny i jak się dba o miłość w związku.


Dorastanie: Pozwól jej rozwinąć skrzydła

Na etapie młodzieńczego buntu dziewczyna pragnie uniezależnić się od matki, by móc przymierzać się do dorosłości. Kiedy więc starasz się chronić swoją nastolatkę przed różnymi zagrożeniami (np. złą miłością, nieplanowaną ciążą), ona irytuje się i niecierpliwi. Chce bowiem zbierać własne życiowe doświadczenia, a nie słuchać pouczeń mamy. Oczekuje od ciebie zaufania, ale swoich sekretów nie chce ci powierzać. Jest przy tym drażliwa, czuła na wszelką presję i krytykę. Czasem twoja jedna przykra uwaga wpędza ją w kompleksy lub mocno was ze sobą konfliktuje.

Rady dla ciebie
- Ogranicz kontrolę. Nie dawaj sobie przyzwolenia np. na czytanie maili nastolatki, SMS-ów czy szperanie w jej szufladach.
- Rozmawiaj z córką na tematy dotyczące współżycia seksualnego. Rób to jednak tak, by sprawy seksualności nie stały się dla niej czymś złym czy groźnym. Dziewczyna powinna usłyszeć, co według ciebie jest ważne w tej sferze, oraz dowiedzieć się wszystkiego o antykoncepcji.
- Staraj się nie krytykować chłopaków swojej nastolatki, nawet wtedy, gdy zbytnio ich nie lubisz. Raczej podkreślaj swoją troskę o pociechę („Nie podoba mi się, że Marek nie odprowadził cię po imprezie do domu”).
- Mów córce komplementy. Chwal np. jej fryzurę, pierwsze próby makijażu. Dziewczyna potrzebuje twojej aprobaty, by nabrać pewności siebie.
- Nie staraj się na siłę zostać kumpelką swojej nastolatki. To naturalne, że niektóre swoje sekrety dziewczyna woli powierzyć najbliższej koleżance, a nie tobie. Nie ma też nic niewłaściwego w tym, że grono własnych znajomych córka przedkłada nad towarzystwo mamy.
- Nie spieraj się o głupstwa. A drobne przewinienia (np. bałagan w pokoju) szybko wybaczaj. Gdy zaś sytuacja staje się napięta i grozi konfliktem, pamiętaj o... poczuciu humoru!


Dorosłość: Dopinguj ją i wspieraj
Nastoletni bunt z czasem słabnie. Jednak matka często nadal nie dostrzega, że córka jest już dorosłą osobą. A wtedy powodem konfliktu może być wszystko: przyszły zięć, który odbiega od matczynego ideału, zbyt rzadkie telefony do domu czy kariera nie taka, jaką mama sobie dla córki wymarzyła. Efekt? Obie kobiety mają do siebie mnóstwo pretensji. Córka nie chce bowiem być już sterowana, matka zaś czuje się odsunięta na drugi plan. Bywa, że wręcz nasila wówczas kontrolę, np. zamęcza córkę odwiedzinami, stale ją poucza czy narzuca własne rozwiązania jej problemów.

Rady dla ciebie
- Pozwól córce żyć jej własnym życiem. Powstrzymaj się od ciągłego doradzania, telefonów, odwiedzin, wydawania ocen. Takie rozluźnienie więzi jest konieczne, by młoda kobieta nie czuła się zbytnio przytłoczona matczyną troską i miała odwagę pójść swoją drogą.
- Nie oczekuj od córki podporządkowania. Nigdy też nie posługuj się emocjonalnym szantażem dla przeforsowania swojej woli („Serce mi pęknie, jak rzucisz te studia”). Ona naprawdę nie musi zawsze postępować dokładnie tak, jak ty chcesz. Jest odrębną osobą i choć bardzo cię kocha, woli sama ustalać, co jest dla niej najlepsze.
- Nie krytykuj partnera córki. Dziewczyna ma prawo do własnych uczuciowych wyborów. Z pewnością też pragnie, byś lubiła mężczyznę, którego kocha, a nie ciągle wytykała jego wady.
- Córka sama jest już mamą? Udzielaj jej wsparcia, ale rób to bardzo delikatnie („Świetnie sobie radzisz. Jak będziesz mnie potrzebowała, daj znać”). Pamiętaj, młoda mama wcale nie musi znać się na pielęgnacji niemowląt gorzej niż doświadczona babcia. A od twoich pouczeń cenniejsza będzie dla niej propozycja: „Jutro mogę posiedzieć z maluchem, a ty wyskocz sobie z mężem do kina”. Takie wsparcie doceni każda córka!


Częste błędy matek

Nadopiekuńczość, zaborczość. Zachęcaj córkę, by wspólnie z tobą podejmowała decyzje, które jej dotyczą,
ale nie decyduj za nią. Słuchaj propozycji nastolatki (np. odnośnie wyboru szkoły, strojów, rozrywek) i staraj się za nimi podążać.

Ciągłe krytykowanie, zrzędzenie, karcenie.
Zamiast wytykać dziewczynie błędy, częściej doradzaj jej, jak
ma postępować. A jeżeli uwagi są konieczne? Zawsze rób je w cztery oczy (a nie np. w obecności jej koleżanek czy chłopaka).

Rywalizacja. Nie staraj się za wszelką cenę upodabniać do swojej nastolatki. Wcale nie musisz wyglądać
i zachowywać się jak koleżanka córki, by mieć z nią dobre relacje. Pamiętaj, ona potrzebuje matki, nie rywalki.

Brak zaufania, zamartwianie się. Ostrzegaj córkę przed konsekwencjami ryzykownych zachowań (np. alkohol, złe towarzystwo), ale rób to tak, by czuła twoją troskę o nią, a nie niechęć wobec jej osoby czy np. przyjaciół.

Obrażanie.
Nigdy nie upokarzaj córki. Uszczypliwe docinki w stylu: „Do niczego się nie nadajesz” nie wchodzą w grę. W ten sposób podcinasz swojemu dziecku skrzydła!

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!