Jak palenie papierosów szpeci twoje ciało? Będziesz zaskoczona!

Jak palenie papierosów szpeci twoje ciało? Będziesz zaskoczona!

Nie czekaj do Nowego Roku! 19 listopada obchodzimy Światowy Dzień Rzucenia Palenia. Jeśli szukasz motywacji, mamy dla ciebie garść mało znanych faktów o konsekwencjach tego nałogu.
Małgorzata Czyż / 19.11.2020 10:19
Jak palenie papierosów szpeci twoje ciało? Będziesz zaskoczona!

19 listopada obchodzimy Światowy Dzień Rzucania Palenia, święto którego korzenie można odnaleźć w Minnesocie lat 70. To wówczas lokalny magazyn zorganizował konkurs dla rzucających nałóg. W ramach tej inicjatywy zachęcono amerykańskich palaczy do odstawienia papierosa chociaż na jeden dzień. Nagrodą miało być zdjęcie na okładce gazety. W rezultacie opublikowano aż 300 nazwisk osób, które zrezygnowały z papierosów. Po miesiącu okazało się jednak, że faktycznie z papierosowym nałogiem zerwało jedynie 9 proc. z nich. Od tego czasu inicjatywa zyskała rozgłos na całym świecie, w tym w Polsce, w której Światowy Dzień Rzucania Palenia obchodzony jest od początku lat 90.

Według CBOS (raport „Palenie papierosów” z 2019 r.) w Polsce papierosów używa 8 mln osób, w tym co piąta kobieta. Niestety, odsetek palących Polek spada dość wolno i od lat waha się w przedziale 21-25%. Jak pomóc osobom, którym nie udało się rzucić, mimo coraz ostrzejszych zakazów i presji społecznej?

Warto porozmawiać z lekarzem, który może przepisać nikotynową terapię zastępczą, czyli zamianę nikotyny dostarczanej w czasie palenia papierosów na tę dostarczaną tabletkami czy plastrami, które ją zawierają. Jeśli mimo podejmowanych prób nie udaje się jednak rozstać z nałogiem, można rozważyć wtedy alternatywne rozwiązania.

Należą do nich np. przebadane podgrzewacze tytoniu, które podgrzewają tytoń bez jego spalania. Pozwalają one uniknąć wdychania dymu, zawierającego ok. 7 tys. związków chemicznych, w tym 70 uznanych za rakotwórcze. To właśnie proces spalania tytoniu, podczas którego powstaje dym papierosowy i substancje smoliste stanowi kluczowy powód występowania chorób związanych z paleniem papierosów. Sam tytoń czy nikotyna nie mają działania kancerogennego, choć oczywiście nie są obojętne dla zdrowia – nikotyna np. powoduje uzależnienie.

W podgrzewaczach, takich jak IQOS, nie dochodzi na żadnym etapie do spalania tytoniu, a zamiast dymu powstaje aerozol z nikotyną. Brak jest również brudzącego popiołu czy nieprzyjemnego zapachu charakterystycznego dla papierosów, którym przesiąkają ubrania, włosy i dłonie. Warto też wspomnieć o badaniu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego i Środowiska Królestwa Niderlandów, które dowiodło, że zawartość ośmiu głównych substancji rakotwórczych w przypadku aerozolu z IQOS jest nawet 25-krotnie niższa niż w dymie z papierosa.

Wciąż jednak najlepszą strategią dla zdrowia, formy i urody jest zupełne zerwanie z nałogiem. Listopadowe święto to doskonała okazja, by zrobić choć pierwszy krok. Szukasz dodatkowej motywacji? Dowiedz się, jak i dlaczego palenie wpływa na twoją skórę, włosy i dłonie.

Siwe i cienkie włosy

Dzięki kosmetykom możemy np. wygładzić albo nawilżyć włosy, ale wygląd naszej fryzury zależy przede wszystkim od zdrowia cebulek włosowych. U palaczy cebulki włosów regularnie obcują z toksynami. Amerykańskie FDA rozróżnia aż 93 szkodliwe substancje uwalniane w trakcie palenia papierosów, które z pewnością nie wpływają korzystnie na kondycję włosów.

W dodatku cebulki włosów palaczy nie otrzymują wystarczającej ilości substancji odżywczych. Dla odżywienia i dotlenienia komórek kluczowe znaczenie ma dobre krążenie, dlatego aplikacja wcierek pielęgnacyjnych zawsze musi być połączona z intensywnym masażem. Nikotyna zaś zwęża naczynia krwionośne, przez co nasze włosy są „niedożywione”, nawet jeśli regularnie łykamy suplementy.

Pozostaje jeszcze kwestia przedwczesnego siwienia. Związek palenia z pojawieniem się białych włosów nie jest tylko obiegową opinią, ma naukowe podstawy. Najczęściej cytowane są tu wyniki badań przeprowadzonych w Jordanii w 2010 r., które wykazały, że wczesne siwienie włosów występuje u palaczy aż 2,5 razy częściej niż u niepalących.

Powodów siwienia u palaczy naukowcy upatrują w działaniu wolnych rodników, niezrównoważonych atomów tlenu, które atakują inne atomy w organizmie, uszkadzając zdrowe komórki. W ten sposób zniszczeniu ulegają melanocyty, czyli komórki odpowiedzialne za produkcję barwnika włosów.

Co ciekawe, na taki efekt narażeni są również bierni palacze – źródłem wolnych rodników jest dym, utrzymujący się w powietrzu nawet przez 10 min po zgaszeniu papierosa. Od wolnych rodników niemal wolny jest z kolei aerozol wytwarzany przez podgrzewacze tytoniu (redukcja o 99% w aerozolu IQOS w porównaniu z dymem papierosowym w wynikach badań zespołu prof. Gunnara Jeschke z Uniwersytetu w Zurychu).

Dłonie palacza

Wolne rodniki odpowiadają nie tylko za uszkodzenie cebulek włosowych, ale także za zaburzenie procesów regeneracyjnych skóry i spadek poziomu jej nawilżenia. Uszkadzają włókna kolagenowe, czyli budulec skóry, atakują lipidy, które pomagają zatrzymać wilgoć. W efekcie skóra staje się przesuszona, szybciej się starzeje, a także pojawiają się na niej zmarszczki. Ze skutkami palenia widocznymi na twarzy walczymy za pomocą drogich kosmetyków i zabiegów, ale często zapominamy o całej reszcie.

Tymczasem wiek najszybciej zdradzają szyja, dekolt oraz dłonie… Uważane za wizytówkę kobiety, są nieomylnym wskaźnikiem naszego zadbania. U palaczek szybciej pojawiają się bruzdy i przebarwienia, a skóra dłoni traci jędrność. Dochodzi jeszcze przesuszenie, ze względu na naruszenie płaszcza lipidowego.

Myślisz, że ciebie to jeszcze nie dotyczy? Jeszcze zanim na dłoniach pojawią się wyraźne oznaki starzenia, efekty natychmiastowego działania dymu papierosowego są widoczne gołym okiem. Właściwie okiem i nosem, bo dym pozostawia na palcach nieprzyjemny zapach, który nie znika po umyciu rąk. Efektem ubocznym palenia jest także zażółcona skóra i wyraźne przebarwienia na paznokciach tej dłoni, w której trzymamy papierosa.

Widoczny cellulit

Wszystkie kobiety mają cellulit? Niekoniecznie, ale znacznie częściej występuje on u palaczek i trudniej im go zredukować. Przy powstawaniu skórki pomarańczowej kluczowe znaczenie ma zaburzone krążenie, za które odpowiadają wiek (spadający poziom estrogenów) oraz nikotyna, która powoduje zwężenie naczyń. Im jesteśmy starsze i im więcej palimy, tym większa trudność z zachowaniem gładkiej skóry na ciele.

Papierosy sprawiają także, że widoczność nierówności jest większa. To z kolei zasługa dymu i zawartych w nim wolnych rodników. Uszkadzając włókna oraz zaburzając syntezę kolagenu i elastyny, oksydanty powodują wiotczenie skóry. W przypadku ud i pośladków oznacza to, że tkanki tracą swoiste „rusztowanie”. Dzięki temu nierówne złogi tłuszczyku są znacznie bardziej widoczne.

Zatkane pory i krostki

Palenie nie może wywołać trądziku samo z siebie, udowodniono jednak związek przyczynowo-skutkowy między paleniem a występowaniem tzw. trądziku niezapalnego. Chodzi o rozszerzone pory, zaskórniki i zaskórniki zamknięte, czyli drobne jasne krostki pojawiające się grupkami na policzkach, czole i brodzie, a także na ciele. Włoscy badacze z Instytutu Dermatologii San Gallicano doszli do wniosku, że trądzik występuje u palaczek czterokrotnie częściej.

Brakuje tu badań o szerszej skali, łatwo jednak znaleźć przyczyny tego zjawiska. Wiadomo, że wolne rodniki uwalniane przy paleniu sprzyjają utlenianiu sebum, powodując wysyp ciemnych zaskórników. Zwężone naczynia krwionośne nie nadążają z dostarczaniem witaminy E, naturalnego przeciwutleniacza. Przyspiesza z kolei proces obumierania komórek naskórka, a te budują „czopki” przy ujściach porów.

Doraźnym rozwiązaniem jest zastosowanie pielęgnacji złuszczająco-przeciwutleniającej, nie tylko na twarzy, a na wszystkich dotkniętych wysypem krostek obszarach. Ważniejsze jest jednak uderzenie w jedną z przyczyn, czyli jak najszybsze rzucenie palenia lub chociaż wymiana papierosa na produkty o obniżonym ryzyku.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!