AdobeStock_133947317.jpeg fot. Adobe Stock

Postanowienia noworoczne? Zapomnij, zmiany w stylu życia najlepiej wprowadzać w wakacje!

Ile razy odpuściłaś postanowienia noworoczne? Wszystko dlatego, że styczeń to fatalny moment na zmiany. Dużo łatwiej o mobilizację w wakacje.
/ 21.07.2021 10:00
AdobeStock_133947317.jpeg fot. Adobe Stock

Postanowienia noworoczne są jak bumerang - możemy być pewne, że jeszcze do nas wrócą, kolejnego 1 stycznia. Wg szacunków Interaktywnego Instytutu Badań Rynkowych z 2016 r., aż 90 proc. z nas odpuszcza sobie już po kilku tygodniach. Nasze plany są po prostu zbyt ambitne, zakładają radykalne zmiany w stylu życia i... są niedostosowane do pory roku.

Co najczęściej próbujemy zmienić? Według badań YouGov zleconych przez YouTube, na początku 2020 r. Polki najczęściej pragnęły zacząć zdrowo się odżywiać (46%), więcej ćwiczyć (43%) oraz więcej podróżować (41%). W tym ostatnim zapewne przeszkodziła pandemia, ale pozostałe postanowienia ankietowanych zapowiadały się obiecująco. Dlaczego więc tak trudno dotrzymać planów? Winne jest wiele czynników!

Po pierwsze: 1 stycznia to tylko data

Symboliczna daty i rocznice działają na wyobraźnię. Właśnie, tylko na wyobraźnię... W praktyce nic nie zmieniają, i ani 40. urodziny, ani Nowy Rok nie stanowią w naszym życiu żadnej istotnej cezury. Sprzyjają ambitnym planom i postanowieniom, ale nie dodają nam prawdziwej motywacji i energii do działania.

Wręcz przeciwnie, kolejne urodziny albo styczniowa plucha mogą wprowadzić cię w stan chandry i obniżonego nastroju. W takich warunkach najtrudniej zmobilizować się do działania. Śnieżna zawieja może skutecznie przeszkodzić w dotarciu na siłownię, a wczesny zmrok i chłód sprzyjają napadom głodu "na dobry humor". Dlatego najlepszym postanowieniem noworocznym jest... nierobienie postanowień.

Po drugie: nie wszystko na raz!

Drugi problem z Nowym Rokiem to nadmiar ambicji. Przygotowujesz całą listę zmian i próbujesz wprowadzić je hurtem. Dla psychiki to często zbyt wysoko zawieszona poprzeczka i niepotrzebny stres, bo zamiast przyjmować zmiany na lepsze z entuzjazmem, katujesz się nierealistycznymi wymaganiami.

Kto byłby w stanie jednocześnie ograniczyć liczbę kalorii, wprowadzić do planu tygodnia trzy treningi, rzucić palenie i zmienić styl pracy na bardziej efektywny? Może robot, ale nie człowiek z krwi i kości, któremu dokucza zmęczenie, brak motywacji czy brak wiary w możliwość zmiany.

Po trzecie: najtrudniej wyjść z nałogów

Nie miej do siebie pretensji, jeśli próbowałaś rzucić palenie trzy razy i za każdym razem wracałaś do nałogu. Palacze zmagają się nie tylko z uzależnieniem fizycznym (od nikotyny), ale i psychicznym (od gestu palenia). To połączenie często przerasta nasze możliwości i uniemożliwia skuteczne odstawienie używki.
 
Najpierw zadaj sobie pytanie, czy w rzucaniu palenia nie popełniasz najpopularniejszych błędów. Jeden z nich to próba poradzenia sobie z nałogiem bez pomocy. Bez wsparcia bliskich i opieki lekarza, który może przepisać nikotynową terapię zastępczą, twoje szanse są marne.
Drugi błąd to stopniowe ograniczanie - takie oszukiwanie siebie może pomóc zmniejszyć wydatki na papierosy, ale nie zbliża cię nawet o krok do zupełnego ich odstawienia. Jeśli rzucenie palenia z dnia na dzień cię przerasta i uważasz się za osobę mocno uzależnioną, przemyśl alternatywy - produkty tytoniowe obniżonego ryzyka.
 
Ostatnie badania naukowe nad podgrzewaniem tytoniu opublikowane w "Internal and Emergency Medicine", sprawdzały szkodliwość używania podgrzewacza glo Hyper w porównaniu z tradycyjnym paleniem. Badacze analizowali poziomy tzw. biomarkerów potencjalnej szkodliwości. Okazało się, że w porównaniu z grupą palącą papierosy, u użytkowników tego podgrzewacza tytoniu znacznie niższe było ryzyko m. in. raka płuc, stresu oksydacyjnego (nadmiaru szkodliwych wolnych rodników) czy choroby wieńcowej.
 

Po czwarte: czego nie zrobiłaś w styczniu, zrób latem!

Wakacje to tak naprawdę najlepszy moment na postanowienia "noworoczne". Dlaczego? Apetyt spada sam, piękna pogoda zaprasza do aktywności sportowej na świeżym powietrzu, warzywniaki aż kipią od pysznych i zdrowych produktów.

 
W dodatku wiele firm pracuje "na pół gwizdka". Mniej obowiązków pozwoli ci znaleźć czas na reorganizację swojego dnia pracy i przemyślenie, jak ułożyć obowiązki z zespole, żeby pracować mniej, a wydajniej.
Latem łatwiej ci będzie też znaleźć motywację - długie słoneczne godziny wpływają na nasz humor, ułatwiając optymistyczne patrzenie w przyszłość. Zamiast widma porażki, z łatwością zobaczysz perspektywę sukcesu.
 

Po piąte: bądź dla siebie wyrozumiała

Wakacje mają jeszcze jedną ogromną zaletę - masz więcej czasu na relaks. Nawet jeśli nie jesteś akurat na urlopie, szef mniej naciska na wyniki, dzieci są na obozie młodzieżowym, a gotowanie prostych letnich posiłków nie zajmuje dużo czasu...

Wykorzystaj ten czas, by medytować, uprawiać jogę na własnym dywanie, posiedzieć na balkonie z książką. Stres spowodowany odchudzaniem czy rzuceniem palenia musisz zrównoważyć relaksującymi momentami tylko dla siebie. W ten sposób zwiększą się twoje szanse na dotrzymanie wakacyjnych postanowień.

Pomogą też krótkie wyjazdy, potrzebne dla regeneracji, jeśli wykorzystałaś już urlop albo nie mogłaś go zrealizować w lipcu i sierpniu. Bądź po prostu dla siebie dobra i wyrozumiała, a każde wyrzeczenie nagradzaj w inny, nowy sposób. Trzymamy za ciebie kciuki!

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!