Singiel brzmi dumnie

Singiel brzmi dumnie

Gdyby twoja prababcia w wieku trzydziestu lat nie miała męża, byłaby starą panną. Wszyscy uważaliby ją za kobietę, której w życiu się nie udało.
/ 15.04.2008 15:42
Singiel brzmi dumnie
Najbliżsi nadaliby jej miano ciotki rezydentki i w akcie litości przygarnęli pod swój dach. Samotna kobieta zajmowałaby się dziećmi pozostałych domowników i patrzyła na ich rodzinne szczęście. Smutne. Na szczęście już nie aktualne!
Dziś osoba bez partnera zwana jest z angielska "singlem" i ma pełne prawo brać z życia to co najlepsze.


Wolność jest teraz w modzie!

Niemal 5 milionów Polaków w wieku od 25 do 40 lat żyje w pojedynkę. Z badań wynika, że do 2030 roku przybędą kolejne 2 miliony wolnych strzelców. Podobnie jest w innych krajach. Najwięcej żyjących w pojedynkę spotkamy we Francji (ok. 9 milionów) i w Szwecji – tu kawalerowie, panny, rozwodnicy i wdowcy stanowią większą grupę niż małżonkowie!

- Singiel, to brzmi dumnie. Ludzie, którzy preferują wolność, a także ci, za których wyboru dokonał los, zyskali miano singli. Określenie takie nie tylko lepiej brzmi, niż stara panna, kawaler czy samotnik, ale przede wszystkim nie kojarzy się z życiowymi nieudacznikami, lecz... z sukcesami. Single mogą bowiem postawić na karierę, mają czas na rozwijanie zainteresowań i spotykanie się z kim im się żywnie podoba. Większość z nich nie łoży na utrzymanie rodziny, może więc sobie pozwolić na egzotyczne wakacje, odjazdowe ciuchy, czy zaoszczędzenie paru złotych. Doskonale o tym wiedzą producenci i bankowcy. Specjalnie pod kątem singli stworzyli nową ofertę kredytów (również hipotecznych) i towarów (np. nowinki techniczne i ubrania dla przebojowych dorosłych).

- Najłatwiej w wielkim mieście. Prawdziwe rzesze singli żyją w dużych miejscowościach. Przyciąga ich tu praca, możliwości rozwoju, ale także swoboda i anonimowość, o którą trudno np. na wsi. Z wolności warto jednak korzystać bez względu na miejsce zamieszkania. Zatem czerp z życia garściami.

Przyzwyczajenia nie do zniesienia

Magda M (bohaterka serialu) – ustawiała przy łóżku na baczność włochate papucie. Gdy miała zły humor zamykała się w domu i objadała popcornem z lodami. Fakt, że jest wolna obwieszczała światu... nosząc ubrania w grochy. Jak mawiała "grochy singla". Ty także masz różne dziwne rytuały? Nie potrafisz lub nie chcesz z nich zrezygnować? Nie musisz!

- Wolnoć Tomku w swoim domku! Przerażeniem napawa cię sama myśl, że miałabyś np. zrobić miejsce w szafie, by zmieścić rzeczy potencjalnego partnera? To najlepszy dowód na to, że na razie nie jesteś gotowa, by z kimś dzielić przestrzeń (lub życie). Nie wpadaj jednak w panikę. Takie podejście do sprawy nie świadczy o tym, że coś jest z tobą nie w porządku. Gdy spotkasz osobę, dla której naprawdę będziesz chciała porzucić wolność, natychmiast się odblokujesz. Póki ta chwila nie nastąpi, po prostu ciesz się swobodą.

- Nie rób niczego na siłę. Związek wymaga kompromisów. Żyjąc solo, sama jesteś sobie panią. Jeśli np. chcesz się odchudzać, stosujesz dietę. Gdy masz ochotę na nową fryzurę, idziesz do fryzjera. Robisz to jednak nie po to, by partner nadal uważał cię za atrakcyjną, ale dla siebie. Ta sama reguła obowiązuje i w innych dziedzinach życia. Singiel może bowiem sobie pozwolić na odrobinę zdrowego egoizmu.

Niemal każdy człowiek to istota stadna

Singlem się jest, albo bywa – w przerwie między związkami. Życie w pojedynkę nie musi jednak oznaczać społecznej izolacji. Co jednak robić, gdy "sparowani" znajomi świadomie (lub nie) usuwają cię ze swojego kręgu?

- Trójkąty są niewygodne. Singiel (zarówno ten przebojowy, jak i najspokojniejszy na świecie) może stanowić zagrożenie – tak przynajmniej myśli spora część zazdrosnych mężatek. Jeśli chcesz uniknąć z nimi konfrontacji, poszukaj sobie towarzystwa, które cię w pełni zrozumie i zaakceptuje. Najlepiej, gdybyś poznała innych singli. Będą oni dla ciebie nie tylko świetnymi kompanami, ale i grupą wsparcia, w razie emocjonalnego kryzysu.

- Swój ciągnie do swego. Doskonałą okazją do poznania nowych, podobnie patrzących na świat ludzi może być wakacyjny wyjazd. Niektóre biura podróży organizują wypady specjalnie dla singli. Informacje o takich wycieczkach najłatwiej znaleźć w internecie, np. na www.travelplanet.pl, www.cititravel.pl, www.single.travel.pl czy na www.singlerelax.pl (tu także oferta specjalna – dla singli z dziećmi).
Pamiętaj! Zanim podpiszesz umowę z biurem podróży lub pośrednikiem, sprawdź w Centralnym Rejestrze Zezwoleń (zadzwoń do urzędu wojewódzkiego lub zajrzyj do internetu: http://turystyka.crz.mg.gov.pl), czy organizator ma wszystkie wymagane uprawnienia.
Grono przyjaciół możesz też znaleźć nie ruszając się z miasta, a nawet domu. Taki komfort gwarantują ci internetowe komunikatory (np. gadu-gadu, tlen), czaty towarzyskie (np. na www.onet.pl), czy strony randkowe (opcję taką ma większość dużych portali). Za ich pośrednictwem możesz rozmawiać z ludźmi, umawiać się na realne spotkania, flirtować, a gdy zapragniesz – poszukać drugiej połówki.
Uwaga! Internet gwarantuje ci anonimowość, pamiętaj jednak, że zasada ta działa w obydwie strony. Ponieważ nie jesteś w stanie zweryfikować z kim naprawdę korespondujesz, nie zdradzaj pochopnie swoich danych osobowych, adresu i numeru telefonu.

Możesz rozwinąć skrzydła...
Nie szukasz towarzystwa, a tym bardziej drugiej połówki? Potraktuj bycie singlem, jak okazję do zainwestowania w siebie i swoją przyszłość. Statystyki pokazują, że wśród wolnych kobiet jest dwukrotnie więcej pań z wyższym wykształceniem, niż wśród mężatek. Singielki wyprzedzają związane rówieśniczki również pod kątem znajomości języków obcych i piastowania stanowisk.

- Zdolna i ambitna. Idź w ślady wolnych koleżanek. Zapisz się na kurs językowy, albo kup w księgarni zestaw do samodzielnego uczenia. Znajomość obcego języka da ci nie tylko satysfakcję, ale pomoże w znalezieniu nowej, lepszej pracy, zwiększy szansę na awans i... ułatwi podróżowanie po świecie.
Jeśli wolny czas ci na to pozwoli, podszlifuj także inne umiejętności (np. obsługę komputera), albo zapisz się na kursy doszkalające – dzięki nim możesz nie tylko podnieść kwalifikacje, ale zupełnie zmienić zawód.

- Coraz piękniejsza. Pracujesz jak mrówka? Sama prosisz o dodatkowe zlecenia, by mieć co robić w domu? Błąd. Zagrzebywanie się w dokumentach i innych papierach nie powinno być lekarstwem na samotność. Jeśli nie wiesz, co począć z wolnym czasem, wymyśl sobie zajęcia, które rozwiną twoje ciało i umysł. Zapisz się na jogę, opanuj techniki relaksacyjne, naucz tańczyć. Poświęcaj wieczory, czy weekendy na domowe SPA. Singiel może siedzieć w aromatycznej kąpieli nie przejmując się tym, że blokuje łazienkę. Może też biegać po mieszkaniu z maseczką z zielonej glinki i nikt mu nie zarzuci, że wygląda, jak UFO. Spróbuj, bo warto. Taka kuracja sprawi, że z przyjemnością będziesz spoglądać w lustro.

- Kobieta czynu. Otwarty umysł, młodzieńczy wygląd i wigor działają na ludzi niczym magnes. Nie stroń od nowych znajomości. Nie bój się bliskości. Pamiętaj, że wspólne spędzanie czasu może, ale nie musi przerodzić się w związek. To, pokierujesz swoim życiem w dużej mierze zależy od ciebie. Zamiast więc biernie poddawać się losowi, działaj – tak, by jutro, było jeszcze lepiej.

Single zaczynają mieć konkurencję. Wśród wolnych strzelców rośnie grupa tzw. Quirkyalone. Zwrotem tym określa się ludzi, którzy nie mają nic przeciwko związkom, pod warunkiem jednak, że nie są one wyłącznie lekarstwem na samotność. Quirkyalone jest ekscentrykiem, ale niczego nie robi na pokaz. Nie cierpi afiszowania się z miłością, jest wrogiem zjazdów dla samotnych i szumnego świętowania Walentynek.
Quirkyalone lubi życie w pojedynkę, ale w skrytości ducha liczy, że w końcu znajdzie swoją drugą połówkę. Gdy się z nią zwiąże, nadal będzie szanował swoją i partnera odrębność. Zamiast "my", będzie mówić "ty i ja".

Anna Sady/ Przyjaciółka

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)