Szczęśliwe dziecko

1 czerwca dostają mnóstwo zabawek i słodyczy. Ale tak naprawdę, do szczęścia nie potrzebują wcale setek prezentów. Wystarczy im nasza mądra miłość.
/ 01.06.2007 14:27
1 czerwca dostają mnóstwo zabawek i słodyczy. Ale tak naprawdę, do szczęścia nie potrzebują wcale setek prezentów. Wystarczy im nasza mądra miłość.

Tylko co znaczy "mądra"?
Gdy rodzice są optymistami, rośnie szansa, że maluch też będzie pogodny to fakt, kluczem do szczęścia naszych pociech jest miłość. Ale tylko taka, która nie stawia żadnych warunków. Nie mówi: "Kocham cię, bo jesteś taki rozkoszny, grzeczny, mądry...", tylko: "Kocham cię nawet wtedy, gdy nie podoba mi się to, co robisz". Dziecko kochane bezwarunkowo ma w życiu łatwiej – nabiera pewności siebie i umie dostosować się do wymagań innych. Warto więc wiedzieć, jak postępować, by zapewnić synkowi czy córeczce nie tylko szczęśliwe dzieciństwo, ale także pełne miłości dorosłe życie!

Mów i... słuchaj
Już w ciąży można zwracać się do maleństwa na wiele sposobów, np. przemawiać do niego czule, nucić kołysanki. Naukowcy udowodnili, że rozkrzyczane noworodki słysząc łagodny głos matki, który znają z okresu prenatalnego, szybciej się uspokajają i zasypiają.
Spędzając dzień z niemowlęciem, mów mu, co teraz robisz, śpiewaj piosenki, naśladuj głosy zwierząt. A kiedy zacznie gaworzyć, gaworz razem z nim. Dziecko bardzo to lubi, bo wtedy wie, że to, co "mówi”, jest dla innych ważne.
Słuchaj uważnie, co pociecha ma do powiedzenia. Podpytuj, jak minął dzień w przedszkolu, co wydarzyło się w szkole czy na podwórku. Poprzez rozmowę lepiej poznajesz dziecko, a ono dowie się, że ma w tobie oparcie.

Traktuj z szacunkiem
Nawet najmłodsze dziecko ma prawo do własnych opinii czy upodobań. Maluch, którego głos brany jest w rodzinie pod uwagę, czuje się kimś ważnym. Później, w dorosłym życiu nie będzie nikomu pozwalał "rozstawiać się po kątach”.
Zawsze staraj się uprzedzać malca o swoich zamiarach. Nie żądaj kategorycznie, by np. posprzątał zabawki, kiedy zajęty jest robieniem budowli z klocków. Daj mu chwilę na dokończenie zabawy.
Kiedy to tylko możliwe, pozwól dziecku decydować w różnych sprawach – szczególnie tych, które go dotyczą, np. "zapiszesz się na basen czy lekcje judo?". Dokonując wyborów, młody człowiek uświadamia sobie, że może mieć wpływ na to, co się z nim dzieje.
Nie wkładaj szkrabowi na siłę spodenek, gdy się opiera i ucieka. Odczekaj chwilę, może zmieni zdanie. Pamiętaj też, że czasem warto po prostu ustąpić.

Nie skąp pieszczot
Dzieci potrzebują całego oceanu czułości. Tylko wtedy czują się kochane, szczęśliwe i bezpieczne.
Wykorzystuj każdą okazję, kąpiel, karmienie, przewijanie, do pieszczot z maleństwem. Im częściej będzie głaskane, kołysane, przytulane, tym lepiej!
Tul też przekornego przedszkolaka i nie zapominaj o buziakach dla nastolatka (nie tylko na dobranoc!). Takie serdeczne gesty to niezwykle ważny komunikat: "Rodzice bardzo cię kochają i lubią z tobą być".

Nie trzymaj pod kloszem
Parasol ochronny rozpięty przez nadopiekuńczą mamę sprawia, że dziecko traci pewność siebie i częściej szuka pomocy u innych. Gorzej też radzi sobie z wszystkimi trudnościami. Potem zamiast walczyć (np. o poprawienie ocen w szkole), od razu wycofuje się i poddaje.
Nie mów stale: "Zostaw, nie ruszaj, ja to zrobię". Niech szkrab samodzielnie sznuruje buciki czy je zupę, jeśli woła: "Ja sam!". Zabraniaj i nakazuj tylko wtedy, kiedy to jest naprawdę konieczne.
Synowi udało się w końcu zdać na kartę rowerową? Doceń to! Gdy dziecko często słyszy, że rodzice są z niego dumni, to wierzy, że naprawdę może wiele zdziałać!
Zachęcaj dziecko do samodzielności, ale nie zostawiaj go samego, gdy z czymś sobie nie radzi. Pokaż np., jak się wiąże sznurowadła lub gdzie trzeba włożyć bilet w autobusie, żeby go skasować. Oczywiście, bądź też czujna. Szczególnie zwracaj uwagę na wszystko, co mogłoby zagrozić jego bezpieczeństwu.

Dodawaj otuchy
Każde dziecko pragnie mieć rodziców, na których może polegać. Chce mieć pewność, że będą przy nim zawsze, gdy ich potrzebuje. To buduje jego poczucie bezpieczeństwa i pewność siebie.
Jeśli maluch płacze ze strachu przed zastrzykiem, nie zawstydzaj go i nie nazywaj beksą, ale przytul i pociesz. Twój brzdąc boi się zasypiać w ciemnym pokoju? Zostaw mu przy łóżku zapaloną lampkę lub po prostu bądź z nim, póki nie uśnie. To będzie procentowało w przyszłości zaufaniem do świata.
Starszego dziecka nie zmuszaj do recytowania wiersza na szkolnej akademii. Być może powie go za rok, gdy poczuje się odrobinę pewniejsze siebie.

Odkryj radość wspólnej zabawy
Dzieci uwielbiają zabawy z rodzicami. Czytanie z mamą bajek, malowanie czy lepienie z plasteliny to prawdziwa frajda dla twojego kilkulatka!
Odłóż czasem na bok sprzątanie czy prasowanie i rozłóż na stole loteryjkę lub inną grę. Albo wybierz się z dzieckiem do parku. Możecie zagrać w klasy, poskakać przez skakankę czy poćwiczyć odbijanie piłki.
Nie musisz być do dyspozycji dziecka cały czas, ale każdego dnia postaraj się choć trochę czasu poświęcić wyłącznie jemu. Wyciągnijcie się wygodnie na kanapie i czytajcie książki. Albo bawcie się klockami, grajcie w scrabble, zajmijcie się rozwiązywaniem rebusów czy zagadek. Pociecha będzie w siódmym niebie!

Nie żałuj pochwał
Zasłużona pochwała działa jak nagroda. Pomaga dziecku budować poczucie własnej wartości i umacnia pozytywne zachowania ("Warto się starać!").
Postaraj się każdego dnia dostrzec u dziecka choć kilka rzeczy do pochwalenia. Możesz np. powiedzieć: "No proszę, piękne wypracowanie!” lub: "Cieszę się, że nie przeszkadzałeś, gdy rozmawiałam z ciocią”. Mały człowiek będzie się puszyć z dumy!
Chwal nie tylko za osiągnięcia, ale i za sam wysiłek. Twój trzylatek krzywo zapiął sweterek? Doceń, że w ogóle wcelował guzikami do dziurek!

Ucz uprzejmości
To ważne. Uprzejme dzieci traktują każdego z szacunkiem i dzięki temu z łatwością zjednują sobie sympatię innych. To wyjątkowo cenny kapitał na dalsze życie!
Już rocznego maluszka możesz uczyć machać na pożegnanie rączką i wołać "pa, pa" . A przedszkolak powinien znać takie słówka, jak "przepraszam" czy "dziękuję".
Uwrażliwiaj pociechę na uczucia innych ("Zosia się ucieszyła, że wytłumaczyłeś jej to zadanie z matematyki. Ładnie postąpiłeś. Trzeba pomagać koleżankom".) .
Ucz trudnej sztuki dzielenia się z innymi.
Wręczając cukierki, powiedz: "Poczęstujmy też babcię". Gdy dzieci wyrywają sobie skakankę, wytłumacz: "Teraz jest kolej Uli. Gdy skończy skakać, ty będziesz mogła". Dziecko nie wyrośnie wtedy na egoistę i gdy dorośnie, łatwiej odnajdzie się między ludźmi.

Pozwól popełniać błędy
Nie można przesadzać z rygorem czy karami. Inaczej młody człowiek nabiera przekonania, że jest niewiele wart i z takim przekonaniem wchodzi w dorosłość.
Pamiętaj, każdemu dziecku zdarza się coś potłuc, rozlać, rozsypać. Nie mów wtedy do malca: "Jesteś niegrzeczny” ani nie nazywaj go niezdarą. Jeśli bowiem uwierzy, że to prawda, wkrótce może zacząć postępować zgodnie z przyczepioną etykietką. Nie będzie mu po prostu zależało na poprawieniu zachowania. Wystarczy, że powiesz: "Trudno, stało się, ale postaraj się być bardziej uważna".
Nigdy, ale to nigdy, nie strasz dziecka, że jak będzie nieposłuszne, to przestaniesz je kochać. Mocno nabroiło? Powiedz, że nie podoba ci się jego postępowanie, a nie ono samo. W przeciwnym razie może poczuć się odrzucone i bardzo nieszczęśliwe.

Zaakceptuj gniew
Nie strofuj dziecka za okazywanie niezadowolenia, napięcia powinny zostać odreagowane. Dzieci karane za okazywanie negatywnych uczuć, uczą się je tłumić. A ukrywane emocje wybuchają potem ze zdwojoną siłą.
Gdy zagniewany malec tupie i krzyczy, nie podnoś głosu. Nazwij to, co się z nim dzieje (Złościsz się, bo autko się popsuło.) i podpowiedz, jak można rozwiązać tę sytuację. Dla dziecka będzie to sygnał, że rozumiesz jego problem, i potem łatwiej poradzi sobie z przykrymi emocjami.
Zawsze bądź gotowa wysłuchać dziecko, kiedy jest o coś złe. Nauczy się wtedy właściwie wyrażać gniewne emocje – czyli za pomocą słów, a nie np. obrażania się czy bicia.

Bądź konsekwentna
Dzieci potrzebują jasnych reguł postępowania. Kiedy wiedzą, co im wolno, a czego nie, czują się pewnie i bezpiecznie.
Unikaj zakazywania czegoś, kiedy jesteś w złym humorze, a potem wyrażania zgody, gdy zmieni ci się nastrój. Bo jeśli dziś pozwolisz dziecku taplać się w kałuży, a innym razem zrobisz mu z tego powodu awanturę, maluchowi zrobi się w głowie mętlik. Może później zacząć tobą manipulować.
Nie chcesz kupić córce drogich dżinsów? Powiedz to raz i już nie zmieniaj zdania. Wytłumacz jednak, dlaczego odmawiasz ("W tym miesiącu mieliśmy sporo wydatków.”). Twoja pociecha wyrośnie wtedy na osobę myślącą, a nie uległą i potulną.

Dziecko to nie mały dorosły - ma prawo do beztroski!
Dziecko obciążane zmartwieniami rodziców jest zwykle zalęknione i smutne. Czasem nawet całą winę za małżeńskie nieporozumienia bierze na siebie. Trzeba je przed tym chronić.
- Unikajcie z partnerem robienia sobie wymówek przy szkrabie czy krytykowania się nawzajem.
- Nie używajcie dziecka w charakterze pośrednika ("Idź, powiedz tacie, że bardzo mnie zdenerwował").
- Kiedy się złościsz na męża, staraj się nie podnosić głosu lub przynajmniej zamknij drzwi do pokoju malca.
- Nie rozmawiaj przy maluchu o swoich żalach do teściowej, problemach w pracy, przykrych stanach emocjonalnych. To rodzice powinni wspierać dziecko, nie odwrotnie!
- Dbajcie o miłą atmosferę w domu. Gdy domownicy się kochają, są dla siebie życzliwi, uprzejmi i tolerancyjni – maluchowi buzia sama się śmieje!

Tekst: Anna Leo-Wiśniewska
Konsultacja: Krystyna Zielińska, psycholog

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/30.12.2007 16:03
Muszę przyznać, że po przeczytaniu tego artykułu trochę się ździwiłam... Niestety nie ze wszystkim tutaj się zgadzam. Radziłabym wprowadzić gdzie niegdzie poprawki, ale ogólnie bardzo ładnie wszystko jest opisane.