Warto czytać dzieciom

Warto czytać dzieciom

Pokazuj maluchom, że wspólne czytanie to rozrywka dużo lepsza od telewizji!
/ 15.04.2008 14:58
Warto czytać dzieciom
Jak każda kochająca mama pragniesz, by twoje dziecko wyrosło na osobę mądrą, dobrą i szczęśliwą. Jest na to sposób: czytaj mu książki. Korzyści, jakie to przyniesie, nie da się przecenić!

Psycholodzy są co do tego absolutnie zgodni: czytanie maluchom to jedna z najlepszych rzeczy, jaką możemy zrobić dla ich przyszłości. Co konkretnie zyskuje dziecko na przyjaźni z książkami?
► Szybko uczy się mówić i rozbudowuje swoje słownictwo. Osłuchując się z różnymi tekstami, trafniej potem wyraża swoje uczucia i myśli.
Wspaniale rozwija się emocjonalnie. Czerpiąc z książek wzory do naśladowania, lepiej radzi sobie np. z własnym gniewem, lękiem czy smutkiem. Potrafi również wczuć się w czyjąś trudną sytuację i okazać zrozumienie czy współczucie.
Ćwiczy pamięć, koncentrację, rozwija wyobraźnię i różnorodne zainteresowania (przyrodnicze, literackie, podróżnicze...). A dzięki temu o wiele łatwiej idzie mu potem nauka w szkole!
Poznaje cenne wartości moralne. Śledząc losy książkowych bohaterów, ocenia ich postawy. Mówi np.: "Lubię tego chłopca, bo jest odważny i miły". Albo: "Ten miś źle postąpił, bo nie posłuchał mamy". W ten sposób maluch zastanawia się nad tym, co jest słuszne, a co nie oraz jak można odróżnić dobro od zła.
Wzmacnia poczucie własnej wartości. Często bowiem utożsamia się z pozytywnymi postaciami historyjek, myśląc np.: "Jestem taki mądry i dzielny jak ten rycerz".
Czuje się bezpieczne i kochane. Trzymane przez mamę na kolanach, przytulane i głaskane podczas wspólnej lektury, kojarzy czytanie z miłością, ciepłem i... samą przyjemnością!


Kiedy zacząć czytanie?
Psycholodzy są zdania, że warto czytać dziecku, kiedy jest jeszcze w brzuchu mamy. Bo gdy maluch przyjdzie na świat, czynność ta będzie już dla nas nawykiem. Ale i siódmy miesiąc życia to jeszcze całkiem dobry moment na inaugurację czytania.
Niemowlę nie pojmie jeszcze sensu czytanych przez ciebie bajek czy wierszyków. Jednak i tak skorzysta z lektury! Już samo wsłuchiwanie się przez maleństwo w dźwięki mowy sprawia bowiem, że w jego mózgu powstają miliony połączeń neuronowych stymulujących rozwój inteligencji.
Półrocznemu szkrabowi kupuj najlepiej książeczki z plastikowymi lub sztywnymi, powlekanymi kartkami, które trudno zniszczyć. W tym wieku świetnie sprawdzają się też książki-zabawki wydające różne dźwięki. Choć pozbawione tekstu, wyzwalają w dziecku ciekawość oraz pomagają stymulować wiele zmysłów – słuchu, wzroku, dotyku.
Z rocznym maluszkiem możesz już oglądać kolorowe obrazki w książeczkach. Szkrabowi większą frajdę sprawia rzucanie książek na podłogę? Pozwól na takie zabawy! Z czasem ilustracje zaczną przyciągać jego uwagę, a nawet chętnie posłucha krótkich historyjek o książkowych pieskach czy kotkach.


Jak czytać, by zaciekawić?
Ważne, by lektura była odpowiednia dla wieku dziecka. Dwulatkowi wybieraj więc książki z krótkimi tekstami i kolorowymi ilustracjami. Przedszkolaka zainteresują dłuższe historie, ale muszą być w miarę proste – najwyżej z kilkoma bohaterami. To ważne, inaczej pociecha pogubi wątki lub znudzi się już po kilku pierwszych zdaniach. Aby jeszcze bardziej umilić malcowi lekturę:
rób od czasu do czasu krótką przerwę w czytaniu i własnymi słowami opowiadaj o tym, co widnieje na obrazkach. Możesz też zapytać brzdąca o to, co przed chwilą przeczytałaś. ("Dokąd poszedł piesek?", "Dlaczego królewnie jest smutno?"). To najlepszy sposób, by przekonać się, czy pociecha dobrze rozumie tekst;
pamiętaj, niektóre bajki (np. o złych czarownicach) mogą wprowadzić kilkulatka w stan napięcia. Gdy więc czujesz, że dziecko mocno przeżywa jakąś scenę, przytul je i zapewnij, że wszystko dobrze się skończy;
zawsze staraj się ubarwiać czytanie żywą gestykulacją czy zmianami intonacji głosu. A jeśli dziecko po kwadransie i tak się znudzi słuchaniem? Niech idzie się pobawić. Skupienie uwagi przez 15 minut to w przypadku trzyletniego szkraba i tak niezły wynik!


Co zrobić, by sięgało po książki
Sama polub czytanie! Wiadomo, dzieci biorą przykład z rodziców. Jednak sposobów na to, by wychować pociechę na prawdziwego miłośnika książek, jest o wiele więcej!
Wprowadź zwyczaj codziennego czytania dziecku na dobranoc. Pamiętaj też o książce podczas spacerów, przed popołudniową drzemką czy nawet w kolejce do pediatry.
Dziecku, które już samo składa sylaby, podsuwaj komiksy. Rysunkowe przygody bohaterów zachęcają do wgłębienia się w tekst.
Staraj się wybierać malcowi lekturę zgodną z jego zainteresowaniami. Przedszkolak chętnie posłucha do poduszki wierszyków, ale ośmiolatek na rymowanki może już kręcić nosem.
Opowiadaj o swoich ulubionych książkach z dzieciństwa. Razem szukajcie ciekawych tytułów w bibliotece, a potem dzielcie się wrażeniami.
Nie rezygnuj z czytania dziecku nawet wtedy, gdy już czyta samo. Albo czytaj dla zachęty choćby kilka pierwszych stron. Malec się wtedy zaciekawi i potem już sam będzie kontynuował lekturę.


Warto wiedzieć, że...
Psycholodzy alarmują, że dzieci coraz mniej rozmawiają, o czytaniu już nie wspominając. Za to przed ekranem telewizora czy komputera spędzają przeciętnie 20 godzin tygodniowo. Efekt? Młodzi ludzie coraz gorzej znają język – narzędzie myślenia człowieka!
Zostało udowodnione, że już dwudziestominutowy codzienny kontakt dziecka z książką może znacząco podnieść sprawność intelektualną malca oraz rozwinąć jego wyobraźnię.
Kłopoty z opanowaniem nauki czytania przez siedmiolatka często są spowodowane dysleksją – zaburzeniem utrudniającym m.in. składanie przeliterowanych dźwięków w całe wyrazy. Warto wtedy zgłosić się do psychologa z poradni pedagogiczno-wychowawczej. Odpowiednie regularne ćwiczenia pozwolą pokonać trudności.

Anna Leo-Wiśniewska/ Przyjaciółka

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)