restauracja_2.png fot. Adobe Stock

Złote zasady savoir-vivre, czyli czego nie wypada palaczom

/ 16.08.2021 10:10
restauracja_2.png fot. Adobe Stock

Dym, który powstaje podczas palenia papierosów, jest bardzo szkodliwy zarówno dla samego palacza, jak i osób przebywających w jego otoczeniu (w połączeniu z substancjami smolistymi stanowi największe zagrożenie dla miłośników chodzenia na „dymka”). Sama jego woń również jest wyjątkowo inwazyjna. Przyzwyczajonemu do niej palaczowi może ona już nie przeszkadzać, ale zdecydowanie inne zdanie mogą mieć ci, którzy są w pobliżu. Dlatego każdy palacz powinien przede wszystkim rozstać się z tym zgubnym nałogiem. Jeśli jednak wciąż odpala kolejnego papierosa z paczki – powinien przywiązywać dużą wagę do tego, kiedy może go zapalić, a kiedy musi z tego bezwzględnie zrezygnować. Tylko dzięki temu będzie postrzegany jako osoba dobrze wychowana.   

Gdy oglądamy filmy pokazujące realia sprzed stu, pięćdziesięciu czy nawet dwudziestu kilku lat, od razu rzuca się w oczy to, jak duże przyzwolenie społeczne miał wtedy zwyczaj palenia papierosów. W domu, pracy, na spotkaniu towarzyskim, w kinie, urzędzie i pociągu – wszędzie można było palić i nikt nie przejmował się osobami, które nie tolerowały zapachu papierosowego dymu. Jednak gdy na początku XXI wieku w wielu krajach zaczęto wprowadzać coraz więcej zakazów palenia w miejscach publicznych (w Polsce stało się to w 2010 roku), po początkowym buncie palaczy coraz więcej osób, także tych sięgających po papierosy, doceniło to, że nie muszą w przestrzeni publicznej wąchać papierosowego dymu. Zwłaszcza że palenie szkodzi zdrowiu nie tylko palaczy, ale także tych, którzy sami nie sięgają po papierosy, a jedynie wdychają wytwarzany przez nie dym – to udowodniony przez naukowców fakt i przy obecnym stanie wiedzy nikt z nim nie polemizuje. A liczba palaczy wciąż jest bardzo duża. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) papierosy pali ponad miliard ludzi na całym świecie, z czego 8 milionów to Polki i Polacy. Dlatego każda paląca osoba powinna zrobić wszystko, by rozstać się z papierosami. A jeśli nie jest w stanie tego zrobić, by jej nałóg nie powodował dyskomfortu u innych. Zdradzamy, jak to zrobić z klasą. 

W pracy lub na biznesowym spotkaniu

Kiedy wypada zapalić, a kiedy sięganie po paczkę i zapalniczkę jest całkowicie nie na miejscu? Zacznijmy od tego, że woń papierosowego dymu w kontaktach służbowych i biznesowych przez wielu ludzi źle jest postrzegana. Być może nie jest to sprawiedliwe, ale niestety właśnie tak jest - osoby niepalące podświadomie gorzej oceniają te, od których czuć papierosy. Wszystkiemu winny jest właśnie nieprzyjemny zapach, który dym papierosowy zostawia w oddechu, na dłoniach, włosach i ubraniach palacza. Dlatego przed spotkaniem z szefem, kontrahentami czy przed rozmową o pracę, lepiej powstrzymać się od pokusy pójścia na „dymka”, by na starcie nie stracić dobrego wrażenia. Czy warto ryzykować, że wymarzone stanowisko, awans albo kontrakt dostanie ktoś inny, kto nie „pachniał” papierosami? W pracy najlepiej palić tylko w czasie przerwy, a po zgaszeniu niedopałka (i wyrzuceniu go do kosza!) znaleźć czas na przewietrzenie się i umycie dłoni. 

Wśród rodziny i znajomych

Chcesz zapalić papierosa u kogoś w domu? Zawsze zapytaj o zgodę i nie czuj się urażony, jeśli jej nie uzyskasz. Gościsz u siebie osoby, które nie palą? Również zapytaj, czy nie będzie im to przeszkadzało. Dopiero gdy wszyscy wyrażą swoją aprobatę, możesz zapalić papierosa. Palacze zwykle nie zdają sobie sprawy, jak trudne dla osób niepalących jest przebywanie w zadymionym pomieszczeniu i jak długo czuć potem na włosach i ubraniach charakterystyczny zapach popielniczki. Nie zapominaj również o przesiąkniętych zapachem dymu: meblach, firankach a nawet ścianach czy zabrudzonym popiołem dywanie. Palenie w domu (nawet przy otwartym oknie) nie jest jednak wskazane (nie tylko przez uciążliwy dla nosa zapach, ale przede wszystkim ze względów zdrowotnych!). Rozwiązaniem, które zadowoli wszystkich, jest wyjście palaczy do ogrodu lub przed klatkę w bloku – dzięki temu to spotkanie rodzinne czy towarzyskie wszyscy będą miło wspominać. Nawet jeśli osoby niepalące zgodziły się, by korzystać z paczki papierosów w ich towarzystwie, zawsze zwracaj uwagę na to, czy nie leci na nie dym. Staraj się trzymać papierosa i strzepywać popiół do popielniczki tak, by nie było to uciążliwe dla innych. O tym, czy będziesz postrzegana jako osoba dobrze wychowana, decydują także inne zachowania – nie wypada mówić z papierosem w ustach, palić w trakcie jedzenia, zostawiać używanej popielniczki na stole. 

Na świeżym powietrzu 

Wielu palaczy uważa, że choć sięganie po papierosa w restauracjach czy kawiarniach jest zabronione, to przy stolikach ustawionych na zewnątrz ten zakaz już nie obowiązuje. I rzeczywiście wiele lokali pozwala na palenie w tych miejscach, jednak nie wszystkie. Nawet jeśli nie ma zakazu palenia w ogródku, przed sięgnięciem po pierwszego papierosa, warto wybrać stolik najbardziej na uboczu – tak, by dym jak najmniej szkodził i przeszkadzał innym. Nie powinno się też palić, gdy w pobliżu siedzi rodzina z dziećmi albo kobieta w ciąży. Podobne zasady obowiązują na wszelkich imprezach plenerowych – koncertach, w kinie letnim czy rodzinnych piknikach organizowanych w czasie wakacji. Jeśli chcesz być postrzegana jako osoba o dobrych manierach, pal na uboczu, a najlepiej w wyznaczonym do tego przez organizatorów miejscu. 

Szukając kompromisu

Wielu niepalących ma prawo zaprotestować, gdy ktoś pali w ich pobliżu. Zdają sobie bowiem sprawę z tego, że w dymie papierosowym znajdują się setki szkodliwych substancji, a wiele z nich ma działanie rakotwórcze, więc bierne palenie jest bezpośrednim zagrożeniem dla ich zdrowia. Ryzyko jest jednak wielokrotnie niższe w przypadku, gdy w dłoni palacza zamiast papierosa znajduje się np. podgrzewacz tytoniu, w którym zamiast papierosowego dymu wytwarza się aerozol z nikotyną. Jak wynika z badania przeprowadzonego w ubiegłym roku na zlecenie Ministerstwa Zdrowia Japonii przez Narodowe Centrum Onkologii, ryzyko zachorowania na raka w ciągu całego życia przez osoby palące, które całkowicie zamieniły palenie papierosów na podgrzewacze tytoniu IQOS, jest 10-krotnie niższe niż u palaczy dalej palących papierosy. Co więcej, takie ryzyko w przypadku osób niepalących, ale narażonych na kontakt z aerozolem z tego podgrzewacza tytoniu, jest 3 tysiące razy niższe niż u osób postronnych, które są narażone na dym papierosowy (czyli są tzw. biernymi palaczami). 

Z tego też powodu osobom niepalącym może być znacznie łatwiej przebywać w towarzystwie tych palaczy, których nie otacza już chmura cuchnącego papierosowego dymu, bo zamienili tradycyjne palenie na urządzenia podgrzewające tytoń. Ponieważ nie zachodzi w nich proces spalania tytoniu, tylko podgrzewania specjalnych wkładów tytoniowych, nie wydziela się też duszący dym ani substancje smoliste. Zamiast tego powstaje niemal bezwonny aerozol, który bardzo szybko się ulatnia, przez co zwykle nie jest postrzegany przez osoby postronne jako nieprzyjemny. Pamiętaj jednak, że zasady dobrego wychowania dotyczą również użytkowników tych urządzeń. Warto też pamiętać, że choć produkty alternatywne do papierosów nie wydzielają dymu – czy to podgrzewacze tytoniu, czy podgrzewające płyny e-papierosy – nadal nie są obojętne dla zdrowia. Ani dla palacza, ani dla osób w jego otoczeniu. 

Dlatego zamiast pamiętać o zasadach savoir-vivre dla palaczy, lepiej całkowicie rzucić palenie. Wtedy żadne towarzyskie czy służbowe wpadki związane z paleniem i dymem papierosowym nie będą ci grozić!  

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!