glowne.jpg fot. Adobe Stock

Zrób sobie prezent na święta i zrezygnuj z tych trzech złych nawyków!

Po świętach zostanie ci kilka zestawów prezentowych z drogerii i dywan zasłany igliwiem? A może wykorzystasz ten czas, żeby wprowadzić kilka zmian na lepsze i od razu poczuć się lepiej? To najlepszy prezent dla samej siebie!
/ 21.12.2022 12:00
glowne.jpg fot. Adobe Stock

Jeśli w tegoroczne święta nie planujesz przyjmować gości przez całe trzy dni, jest szansa, że znajdziesz trochę czasu, żeby się zrelaksować i podładować baterie. Jak najlepiej wykorzystać ten moment? Oczywiście robiąc coś dla siebie.

To nie musi być domowe SPA, ani odpoczynek na kanapie. Najwięcej skorzystasz, jeśli wprowadzisz na próbę kilka zmian w stylu życia, które długoterminowo sprawią, że poczujesz się lepiej, fizycznie i psychicznie. Podpowiadamy, od czego zacząć i jak wygrać ze złymi przyzwyczajeniami.

Niedosypianie i zaburzony rytm

Wiedziałaś, że w 2017 r. Nobel z dziedziny medycyny został przyznany za wieloletnie badania nad genami determinującymi rytm dobowy naszego organizmu? Regulowany przez światło słoneczne, naturalny zegar nie dostosowuje się do współczesnych zmian w stylu życia albo jego indywidualnych modyfikacji, jak praca zmianowa. Funkcjonowanie w zaburzonym rytmie prowadzi do zaburzenia wydzielania neuroprzekaźników w mózgu, a co za tym idzie rozwoju szeregu chorób. Dlatego osoby zarywające noce czy śpiące zbyt krótko mierzą się ze zwiększonym ryzykiem otyłości, cukrzycy typu 2, a także chorób sercowo-naczyniowych czy niektórych nowotworów.

Brzmi przerażająco? Niestety, mimo coraz szerszej świadomości konsekwencji zdrowotnych, higiena snu w Polsce jest na bardzo niskim poziomie. Tegoroczne badania przeprowadzone przez markę Kneipp wykazały, że aż 60% Polek deklaruje, że jest chronicznie niewyspana i aż 11% wspomaga się środkami nasennymi.

Jeśli pracujesz w systemie zmianowym, pozostaje ci tylko przykładać większą wagę do profilaktyki (zdrowa dieta, regularne badania). Większość z nas jednak wybiera niezdrowy rytm z powodów osobistych – przyzwyczajenia, kiepskiej organizacji czasu czy przywiązania do spokoju godzin nocnych, kiedy dzieci śpią, nie dzwonią telefony i ustaje hałas zza okna.

Jak przestawić rytm na właściwe tory? Spokojniejszy czas świąteczny to świetna okazja do uregulowania snu. Spróbuj wyznaczyć sobie nowe godziny funkcjonowania, bliższe rytmowi słońca. Żeby z łatwością usnąć przed północą, dopilnuj, aby nie objadać się tuż przed snem (a w przypadku wigilii najcięższe potrawy podać na początku wieczerzy). W zasypianiu pomoże też przygaszenie świateł na godzinę przed pójściem do łóżka i wystrzeganie się niebieskiego światła. Odstaw telefon na bok, wyłącz telewizor i weź do ręki książkę. Kto wie, może po przerwie świątecznej uda ci się trochę przestawić godziny pracy, dopilnować wcześniejszego wstawania i kończyć nieco wcześniej.

Palenie papierosów

Rzucanie palenia kojarzy ci się z postanowieniami noworocznymi? Nie ma na co czekać, zwłaszcza, że styczeń nie sprzyja wielkim zmianom. Dla naszego organizmu znacznie lepszym czasem na wyrzeczenia jest końcówka grudnia, kiedy życie zawodowe spowalnia w oczekiwaniu na przyszłoroczne wyzwania, a przyjemna, świąteczna atmosfera naturalnie obniża poziom stresu. Dni wolne, poświąteczny urlop (albo luźniejsze dni w pracy) sprzyjają relaksowi i zaspokojeniu innych podstawowych potrzeb – jakościowego snu i dobrego jedzenia. W takich warunkach łatwiej oszukać organizm, żeby zignorował, że przestajemy mu dostarczać nikotyny, głównej substancji uzależniającej.

Pierwsze godziny i dni po odstawieniu papierosa często wiążą się ze skutkami ubocznymi – uczuciem rozdrażnienia, bólami głowy czy oczyszczającym kaszlem. Łatwiej sobie z nimi poradzisz, jeśli w tym czasie będziesz mogła pozwolić sobie na wyciszający spacer albo po prostu odpoczynek na kanapie. Zanim wrócisz do pracy, zaczniesz odczuwać pozytywne skutki swojej decyzji – łatwiejsze oddychanie, poprawę kondycji czy lepszy smak i węch. A jeśli pierwsza próba się nie powiedzie, zawsze w styczniu możesz sięgnąć po pomoc lekarza i wypróbować nikotynową terapię zastępczą.

Uzależnienie od telefonu

Wiele z nas, szczególnie w dobie popularności pracy zdalnej, odczuwa naglącą potrzebę bycia online i zaglądania do telefonu nawet kilkadziesiąt razy dziennie. Uzależnienie od bycia na bieżąco badacze nazywają FOMO, czyli fear of missing out. Problem może dotyczyć nie tylko profesjonalistów na odpowiedzialnych stanowiskach, ale także osób uzależnionych od śledzenia wiadomości ze świata albo prowadzących intensywne życie towarzyskie z setkami wymienianych codziennie wiadomości.

Czy jest lepszy czas na odwyk niż święta? Po zwyczajowej wymianie życzeń telefony i wiadomości od przyjaciół ustają. Służbowe maile przestają przychodzić. Scena polityczna zamiera, nawet w telewizji dominują filmy familijne i koncerty kolęd. W takich warunkach najłatwiej trenować wypuszczenie telefonu z ręki. Jeśli świąteczny spokój cię irytuje zamiast relaksować, to znak, że czas na bardziej świadome zarządzanie swoim czasem. Spróbuj wyznaczyć sobie godziny offline i twardo się ich trzymaj.

Jeśli zauważasz, że problem uzależnienia od ekranów dotyczy twoich dzieci, dogadaj się z nimi, że tablet na czas świąt ląduje w szufladzie, a telefonu wolno używać tylko w konkretnych godzinach. Zaangażuj całą rodzinę w przygotowania (np. ubieranie choinki, wycinanie pierników czy pakowanie prezentów) i zaproponuj aktywności, które zapełnią czas dotąd przeznaczany na elektronikę. Chociaż jeden ze świątecznych dni zaplanuj na zewnątrz. Spacer? Sanki? Biegówki?

Nawet jeśli początkowo spotkasz się z oporem, ostatecznie każda rodzinna aktywność na świeżym powietrzu będzie lepszym sposobem na odpoczynek niż przyklejenie się do ekranu. Dzięki temu łatwiej ci będzie wrócić do rzeczywistości po świętach i wytrwać w nowych, lepszych przyzwyczajeniach!

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!