Miażdżyca fot. Panthermedia

Miażdżyca - Walcz z nią

To podstępna choroba. Nie daje sygnałów ostrzegawczych, ale od razu godzi prosto w serce. Walcz z nią! Możesz wygrać. Podpowiemy ci jak.
/ 31.07.2019 15:16
Miażdżyca fot. Panthermedia

Gdybyś miała miniaturową kamerę i mogła obejrzeć swoje tętnice od środka, zobaczyłabyś, że w niektórych miejscach zatyka je tłusta maź. W tych naczyniach krew zwalnia i z coraz większą trudnością pokonuje zwężenia... Jeśli przestanie płynąć w tętnicy zaopatrującej serce – grozi ci zawał serca, jeśli nie dopłynie do mózgu – spowoduje udar. Dlaczego takie nieszczęście miałoby dotknąć właśnie ciebie? Niestety, grozi większości z nas... Jak pokazały wyniki Narodowego Testu Zdrowia Polaków, przeprowadzonego w ubiegłym roku, nie wiemy, jakie mamy ciśnienie, nie wiemy też, czy chorujemy na cukrzycę i jak wysoki mamy poziom cholesterolu, wielu z nas cierpi na nadwagę i pali papierosy (dokładne dane znajdziesz w ramce na stronie 20). Tymczasem każdy z tych czynników przyspiesza rozwój chorób układu krążenia. A jak wynika z dalszych badań, ponad połowa Polaków umiera właśnie z powodu tych schorzeń. Ale wcale nie musi tak być! Wiedza na temat zapobiegania i leczenia miażdżycy może uratować życie tobie lub bliskim ci osobom. Jak ustrzec się tej choroby, jak ją zdiagnozować i leczyć, gdy już nas dotknie? Zapytaliśmy o to doskonałego specjalistę w dziedzinie profilaktyki i zwalczania chorób układu krążenia, prof. Marka Naruszewicza.

- Panie profesorze, skąd mam wiedzieć, czy choruję na miażdżycę?   

Proszę zrobić uczciwy rachunek sumienia i zastanowić się, czy:    
- w bliskiej rodzinie ktoś choruje lub chorował na miażdżycę, miał zawał serca lub udar mózgu,
- dieta jest różnorodna i odpowiednio zbilansowana,
- pali pani papierosy,    
- ma pani zapewnioną dawkę ruchu każdego dnia, Ō leczy pani wszelkie stany zapalne w organizmie,
- w ostatnim roku robiła pani badania sprawdzające  ciśnienie krwi, poziom cukru we krwi, cholesterolu, homocysteiny, CRP. Jeśli choć na jedno z tych pytań odpowiedź będzie brzmiała: „nie”, to oznacza, że jest pani zagrożona rozwojem chorób układu krążenia.

- Myślałam, że wystarczy sprawdzić poziom cholesterolu, aby postawić diagnozę!

To nie takie proste. Owszem, poziom cholesterolu jest ważny, ale nie można za wystąpienie miażdżycy winić tylko jego. Proszę mi wierzyć, że połowa ludzi z zawałem serca, która trafia do klinik kardiologicznych, ma cholesterol w normie.  Żaden lekarz nie uznałby wyników ich badań za niepokojące. Miażdżyca jest chorobą złożoną. Na jej rozwój wpływa wiele czynników. Jeśli zaniedbamy chociaż jeden z nich, może się to, niestety, srogo zemścić. Ale jest też dobra wiadomość. Możemy zapobiegać miażdżycy, a w niektórych wypadkach odwrócić proces choroby lub chociaż go zatrzymać. Wszystko w naszych rękach.

- Wymienił Pan szereg badań, które powinno się wykonać, aby określić stopień zagrożenia lub zaawansowania choroby. Które z nich są najważniejsze?   

Wszystkie są ważne. Dopiero porównanie ich ze sobą może pomóc w diagnozie. Określenie poziomu całkowitego cholesterolu tak naprawdę niewiele nam mówi. Dopiero kiedy sprawdzimy jego dwie frakcje LDL (tzw. zły cholesterol) i HDL (tzw. dobry cholesterol) będziemy wiedzieć więcej: jeśli wynik HDL jest w normie lub pozytywnie ją przekracza, to zneutralizuje szkodliwe działanie LDL. Ale to nie wszystko. Należy wykonać badanie CRP, które pozwoli sprawdzić, czy w organizmie toczy się stan zapalny. Jeśli tak, to oznacza, że do krwi uwalniają się wolne rodniki, które utleniają cząsteczki złego cholesterolu. A utleniony cholesterol staje się niebezpieczny – odkłada się w ścianie naczyń krwionośnych i je uszkadza. Oprócz tego trzeba zrobić badanie krwi w kierunku cukrzycy. Przy tej chorobie (nieleczonej lub źle leczonej) cukier krążący we krwi powoduje zmiany we frakcji LDL, tzw. glikację. Te zmienione LDL-e organizm rozpoznaje jako ciała obce i wytwarza przeciwko nim przeciwciała. Dochodzi wtedy do stanu zapalnego, w trakcie którego cząsteczki LDL utleniają się i... historia się powtarza. Koniecznie należy też sprawdzić poziom homocysteiny, toksycznego aminokwasu, który powstaje w organizmie w nadmiarze, gdy w diecie jest zbyt dużo białka, a za mało warzyw i owoców (co doprowadza do niedoborów kwasu foliowego). Homocysteina uszkadza ścianki naczyń i wywołuje w nich stan zapalny. To z kolei sprawia, że miażdżyca przyspiesza. Nie zapomnijmy też, aby zmierzyć ciśnienie, bo zbyt wysokie uszkadza ściany naczyń. Przy nadciśnieniu podnosi się też poziom hormonu (angiotensyny II), który aktywuje stan zapalny i zwiększone utlenianie cząsteczek LDL. Teraz widzi pani, że samo sprawdzenie poziomu cholesterolu nie daje pełnego obrazu stanu zagrożenia.


- Co jeszcze oprócz właściwie przeprowadzonych badań jest ważne dla lekarza przy postawieniu diagnozy?   

Markowe obuwie, odzież i akcesoria w promocji! Wszystko znajdziesz na stronie Runcolors.pl wyprzedaże.

Sprawdzenie, czy ktoś w najbliższej rodzinie miał przedwczesny zawał lub udar (tzn.: u mężczyzn przed 55 r.ż., a u kobiet przed 64 r.ż.). Aż 1/3 osób z miażdżycą ma w genach zapisaną podatność na tę chorobę i jest narażona na tzw. przyspieszoną miażdżycę. Te osoby powinny uważać na siebie podwójnie. Na stan naczyń krwionośnych fatalnie wpływa palenie papierosów – w dymie znajdują się związki toksyczne, w tym akrylamid, które nie tylko są rakotwórcze, ale mogą spowalniać metabolizm hemoglobiny, co dodatkowo wywołuje stany zapalne.  Bardziej zagrożone chorobami układu krwionośnego są też osoby nieprawidłowo się odżywiające: z nadwagą lub stosujące restrykcyjną dietę.

- Nie rozumiem. Nadwaga szkodzi sercu, to chyba dobrze, że się odchudzamy?   


Owszem, ale pod warunkiem że robimy to, stosując zróżnicowaną dietę o obniżonej kaloryczności i zwiększając codzienną dawkę ruchu. Natomiast każda restrykcyjna dieta, która wyklucza z jadłospisu potrzebne grupy produktów (np. wysokotłuszczową) zaburza równowagę organizmu. Nie możemy funkcjonować prawidłowo wytrąceni z tej równowagi! Pamiętajmy, że jeśli będziemy się racjonalnie odżywiać, to zapobiegniemy wielu chorobom również nowotworowym i miażdżycy. Proponuję, żeby wydrukować sobie piramidę zdrowego żywienia (znajdziesz ją wraz z komentarzami specjalistów na stronach Instytutu Żywności Żywienia www.izz.waw.pl), wkuć ją na pamięć oraz koniecznie nauczyć jej naszych dzieci, a potem na wszelki wypadek przykleić sobie na lodówce. Wówczas będziemy dokładnie wiedzieli, w jakich ilościach i jakich produktów potrzebuje człowiek, żeby organizm otrzymał wszystkie składniki potrzebne do życia i zachowania zdrowia. Mówiąc w skrócie: powinniśmy jeść pięć posiłków dziennie (każdy ok. 400 kcal), a do każdego z nich porcję warzyw
i owoców. Zawierają one antyoksydanty, które nie dopuszczają do utleniania cholesterolu i hamują rozwój miażdżycy. Warto pić częściej zieloną herbatę (zawiera przeciwutleniacze), czasami zjeść kawałek gorzkiej czekolady (bogata w polifenole, rodzaj antyoksydantów). I nie objadać się na noc. Dobra dieta jest często bardziej skuteczna niż leki na obniżenie ciśnienia czy cholesterolu.


- Co jeszcze możemy zrobić, żeby nie dopuścić do rozwoju miażdżycy?   

Rzucić palenie, kontrolować cukrzycę i leczyć wszelkie stany zapalne w organizmie. Trzeba być w stałym kontakcie z dentystą (niewyleczone zęby, choroby dziąseł), ginekologiem (infekcje przydatków: patrz strony 24–25), nie bagatelizować grypy czy innych infekcji ani alergii (również wynika z przewlekłego stanu zapalnego). Panie, które mają pierwsze symptomy menopauzy, powinny zacząć stopniowo wprowadzać hormonalną terapię zastępczą. Dzięki temu nie dopuszczą do gwałtownego spadku estrogenów i w konsekwencji do obniżenia poziomu dobrego cholesterolu. Proszę pamiętać, że nigdy nie jest za późno na profilaktykę przeciwmiażdżycową. Jeśli zaczniemy o siebie dbać, możemy przynajmniej zahamować przebieg choroby. Warto też wiedzieć, że będziemy zdrowi, jeśli utrzymamy organizm nie tylko w równowadze fizycznej, ale i psychicznej. Proszę więc uśmiechać się częściej, to też pomoże ochronić serce przed chorobą.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!