Migdałki - czy trzeba usuwać? fot. Fotolia

Migdałki - czy trzeba je usuwać

Jedni mówią: migdałki to ważny element układu odpornościowego dziecka. Według innych, czasem lepiej je usunąć. Kto ma rację?
/ 26.03.2013 06:56
Migdałki - czy trzeba usuwać? fot. Fotolia
Gdy dziecko otworzy szeroko buzię, możesz zobaczyć migdałki podniebienne: dwa półokrągłe guzki po obu stronach gardła. Trzeci migdałek znajduje się poza zasięgiem naszego wzroku, w gardle dziecka. Wszystkie są bardzo pożyteczne, bo wychwytują zarazki i produkują przeciwciała. Czasami jednak same mogą stać się źródłem problemów ze zdrowiem.

Kiedy powiększają się migdałki?


Migdałki powiększają się, gdy dochodzi do zakażenia, i jest to zupełnie fizjologiczne zjawisko. Nieznaczne ich rozrastanie się towarzyszy każdej chorobie, jednak w miarę zdrowienia migdałki dziecka wracają do swoich normalnych rozmiarów.
  • Jeżeli jednak maluch będzie często łapał zapalenia górnych dróg oddechowych (gardła, błony śluzowej nosa, zatok), migdałki mogą zacząć przerastać, czyli rosnąć i już nie maleć po infekcji. To prowadzi do komplikacji – dziecko z przerośniętym trzecim migdałkiem nie może oddychać przez nos, wciąż ma półotwarte usta – co z kolei rodzi ryzyko jeszcze częstszych infekcji. Przyczyną przerastania migdałków jest też alergia oraz próchnica zębów.
  • Aby wyrwać malucha z błędnego koła przeziębień, czasem wystarczy wyjechać z nim na dwa, trzy tygodnie nad morze albo w góry. Taka terapia klimatyczna jest bardzo skuteczna. Lekarze polecają też czasem małym chorowitkom szczepionki uodporniające (np. Ribomunyl albo Broncho-Vaxom). Konieczne jest też leczenie alergii – w tym przypadku pomocne będą leki antyhistaminowe oraz unikanie alergenów, czasem odczulanie. Gdy dziecko przestanie często chorować, migdałki mogą wrócić do swojej normalnej wielkości.

Kiedy konieczne jest wycięcie migdałków?


Jeżeli migdałki nawet między chorobami nie zmniejszają się, lekarz może zadecydować o ich wycięciu. Wskazania do ich usunięcia są ustalane indywidualnie w przypadku każdego dziecka, zwykle jednak zabieg bierze się pod uwagę wtedy, kiedy maluch:
  • Chrapie w nocy. Bezdech nocny, chrapanie, częste pobudki lub nadmierne pocenie się podczas snu oznacza, że coś przeszkadza maluszkowi swobodnie oddychać. Częstym źródłem takich nocnych kłopotów jest za duży migdałek gardłowy. Chrapania i pobudek nie można lekceważyć, bo chroniczne niewyspanie (i wiążące się z nocnym bezdechem niedotlenienie!) jest bardzo groźne dla rozwoju fizycznego i umysłowego dziecka.
  • Ma anginę za anginą. Dwie takie infekcje w ciągu roku nie są jeszcze tragedią, ale już pięć angin rocznie to powód, by zkwalifikować maluszka do wycięcia migdałka. Lekarz może również skierować dziecko na taki zabieg nawet już po jednej anginie, jeżeli podczas niej doszło do ropnia okołomigdałkowego, czyli powstania w gardle guza z ropą – bardzo bolesnego i groźnego dla zdrowia.
  • Gorzej słyszy. Przerośnięty trzeci migdałek (gardłowy) uciska w gardle na ujścia trąbek słuchowych. Do tego zaburza przepływ powietrza i odpływ wydzieliny z uszu. Na skutek tego w uszach gromadzi się płyn, dziecko ma zatkane uszy, gorzej słyszy, a do tego częściej niż rówieśnicy choruje na zapalenia uszu – przewlekłe albo ostre. Takie dolegliwości mogą szybko doprowadzić do trwałego uszkodzenia słuchu.
  • Przełyka z trudem. Utrudnione przełykanie albo częste wymioty to z kolei objawy nadmiernego rozrośnięcia się migdałków podniebiennych.

Jak wygląda zabieg wycięcia migdałków?


Przed operacją konieczne jest zrobienie dziecku badania ogólnego moczu, a także badań krwi, m.in. czasu jej krzepnięcia i morfologii. Maluch musi być też przez dwa poprzedzające zabieg tygodnie całkowicie zdrowy. Migdałki wycina się pod narkozą. Kiedy dziecko zostanie znieczulone, lekarz oddzieli migdałki od otaczających tkanek i usunie je. Migdałki podniebienne najczęściej przycina się czymś w rodzaju małego lassa, gardłowy zaś wycina w całości. Zwykle nie ma potrzeby zakładania szwu, a ranka jest niewielka i niebolesna. Operacja trwa około godziny. Często podczas niej zakłada się jeszcze maluszkowi dreny do uszu, ułatwiające odprowadzanie nagromadzonego w nich wcześniej płynu.

Jak pomóc dziecku po wycięciu migdałków?


Często mali pacjenci już po 12–24 godzinach są wypisywani do domu, a co najlepsze – z poleceniem zjedzenia lodów! Zimne potrawy sprzyjają gojeniu się gardła po zabiegu. Przez kolejny tydzień dziecko nie powinno jeść nic gorącego ani drażniącego gardło (np. twardych herbatników)). Lepiej również, aby nie chodziło do przedszkola, ponieważ w pierwszych dniach po zabiegu jest mniej niż zwykle odporne na zarazki. Gardło wygoi się całkowicie mniej więcej dwa tygodnie po wycięciu migdałków.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)