włosy, pielęgnacja, tłuste

Diagnoza z włosów i paznokci

Na podstawie wyglądu włosów i paznokci można ustalić błędy w pielęgnacji, diecie i przyczyny zdrowotnych problemów.
/ 14.06.2010 13:50
włosy, pielęgnacja, tłuste
Badając włosy, można ustalić ojcostwo, wykryć zatrucie metalami ciężkimi (np. ołowiem i rtęcią), stwierdzić niedobór lub nadmiar mikroelementów w organizmie, a także czy w ciągu ostatnich kilku miesięcy ktoś brał narkotyki. Takie informacje uzyskuje się w wyniku specjalistycznej analizy włosów (wykonują ją głównie prywatne laboratoria, koszt ok. 250 zł). Włosy potrafią jednak powiedzieć o wiele więcej. Przyglądając się im i skórze głowy, można znaleźć przyczynę nie tylko kłopotów z fryzurą…

1. Przetłuszczają się
Zdrowe włosy są gładkie, błyszczące,  sprężyste. Zachowują ładny wygląd przez 2–3 dni po myciu. Musisz codziennie myć głowę, a i tak wieczorem włosy zamieniają się w strąki? To znak, że wyjątkowo intensywnie pracują u ciebie gruczoły łojowe. Idź do dermatologa! Nadmierne przetłuszczanie się włosów to nie tylko problem kosmetyczny. Sprzyja bowiem stanom zapalnym skóry głowy, może też być objawem łojotokowego zapalenia. Choroba ta zaś wymaga leczenia.

Możliwe przyczyny:
Zwykle wzmożone wydzielanie sebum (łoju) towarzyszy zaburzeniom hormonalnym.
- Mogą być one spowodowane np. dojrzewaniem, porodem (spada po nim poziom estrogenów), menopauzą, ale także zaburzeniami w pracy przysadki mózgowej czy tarczycy (trzeba będzie zrobić badania poziomu hormonów we krwi).
- Łojotok częściej występuje też u osób, które mają problemy z przemianą materii i układem krążenia (na wszelki wypadek zmierz stężenie glukozy i cholesterolu).


2. Są suche i zniszczone
Twoje kosmyki rozdwajają się na końcach i straciły blask? Puszą się i elektryzują, mimo że myjesz głowę raz w tygodniu?
 
Możliwe przyczyny:
Kłopoty z fryzurą mogą wynikać ze zbyt częstego mycia, zwłaszcza w zbyt ciepłej wodzie (usuwa sebum, które pełni rolę filmu ochronnego). Zniszczone kosmyki to także efekt stosowania mocnych farb, dekoloryzacji, rozjaśniania, trwałej ondulacji czy suszenia włosów gorącym powietrzem. By czupryna odzyskała wigor, używaj delikatnych szamponów nawilżających, płucz włosy chłodniejszą wodą, zrezygnuj z inwazyjnych zabiegów fryzjerskich. Jeśli to nie pomoże, idź do dermatologa.
- Taka kondycja włosów bywa następstwem silnego stresu – weź to pod uwagę, komponując swój codzienny grafik (koniecznie powinien się w nim znaleźć czas na sen i relaks).
- Może świadczyć o zaburzeniach przysadki mózgowej lub niedoczynności tarczycy (trzeba zrobić badania hormonalne).
- Często wynika z niewłaściwej diety (np. gdy brakuje w niej żelaza, kwasu foliowego, miedzi, cynku, selenu). W takim przypadku pomoże zmiana jadłospisu oraz zażywanie suplementów wzmacniających skórę i włosy.
3. Zaczęły wypadać
Włos pozostaje na głowie przez 4–6 lat. Potem wypada i w jego miejsce wyrasta nowy. Wskutek takiej naturalnej wymiany tracisz codziennie od 50 do 100 włosów. Ilość ta może nieco się zwiększyć po trwałej (płyn do ondulacji narusza bowiem strukturę włosów), a także gdy często czeszesz się w ciasny koński ogon (włosy wtedy mocno się naciągają i przerywają). W twoim przypadku na pewno nie jest to kwestią pielęgnacji?

Możliwe przyczyny:
Wypadanie włosów bywa efektem przejściowym. Tak dzieje się np. po porodzie – gdy przechodzisz hormonalną huśtawkę. Na przerzedzenie fryzury mogą także wpłynąć niektóre leki (np. tabletki antykoncepcyjne, antybiotyki, środki obniżające poziom cholesterolu czy ciśnienie krwi), wysoka gorączka (łysienie występuje 3–4 miesiące po niej), silny stres, operacja w narkozie, niewłaściwa dieta czy chemio- i radioterapia. Ale gdy organizm wróci do formy, włosy zaczną odrastać. Nadal je tracisz? Idź do lekarza.
- Postępująca utrata włosów może oznaczać problemy hormonalne – tak jest w przypadku 95 proc. łysiejących mężczyzn i 60 proc. kobiet (zwłaszcza po sześćdziesiątce). Na kondycji czupryny odbijają się zwykle: nadmiar testosteronu, spadek estrogenów i zaburzenia w pracy tarczycy.
- Wypadanie włosów może również być objawem problemów z krążeniem, wątrobą, choroby zakaźnej (np. kiły, gruźlicy) czy choroby układu odpornościowego (np. tocznia rumieniowatego, cukrzycy, atopowego zapalenia skóry).
By ustalić konkretną przyczynę, trzeba będzie zrobić badania (np. morfologia krwi, stężenie hormonów płciowych i tarczycy, poziom żelaza i magnezu). Czasem konieczne jest też obejrzenie włosa pod mikroskopem (tzw. trichogram, cena od 40 zł).


Co się kryje pod lakierem do paznokci?
Nie tylko włosy, ale i paznokcie odzwierciedlają nasze błędy dietetyczne, zdrowotne problemy czy niewłaściwy styl życia. Wystarczy… zerknąć na płytki.

Dziwny kolor
Zażółcenie paznokci może być skutkiem używania ciemnych lakierów (bez stosowania pod nie podkładu), ale także przebarwieniem wywołanym przez nikotynę (u nałogowych palaczy). Ciebie to nie dotyczy? W takim razie idź do dermatologa, bo żółty odcień (jak również zielonkawy) może świadczyć o infekcji grzybiczej. Inne wymagające badań kolory to: czerwonawy i siny (występuje przy kłopotach z układem krążenia), nienaturalnie jasny – bladoróżowy, a nawet biały (może świadczyć o anemii, problemach z wątrobą lub tarczycą).

Plamki
Pojawiające się na krótko białe lub ciemne plamki są zwykle konsekwencją urazu (np. gdy się uderzysz w paznokieć). Jeśli jasne plamki nie znikają, prawdopodobnie brakuje ci cynku (jedz więcej ryb, mięsa i jaj lub bierz suplementy). Brązowe trwałe plamki często występują przy łuszczycy, czarne zaś mogą być wynikiem silnego urazu lub czerniaka – trzeba to koniecznie zbadać!

Delikatne bruzdy wzdłuż paznokci to norma. Ale jeśli bruzdy są poprzeczne, świadczą o zahamowaniu wzrostu płytki. Może to być efekt np. stresu, infekcji czy stosowania antybiotyków

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!