Zabójcza chemia

Wiele substancji chemicznych stosowanych zarówno w przemyśle, jak i w zwykłych gospodarstwach domowych jest słabo zbadanych i może poważnie zagrażać zdrowiu. Głównie przez wpływ na układ hormonalny – czytamy w Gazecie Wyborczej w artykule „Chemia nas zabija?”.
/ 27.02.2013 12:24

Środki chemiczne codziennego użytku (stosowane m.in. przy wyrobie plastikowych opakowań, tworzyw sztucznych, farb, klei, środków owadobójczych, a nawet w ubrań)  mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt. Rak piersi, prostaty, tarczycy czy zaburzenia koncentracji – to tylko niektóre z długiej listy chorób, które zagrażają nam w wyniku obcowania z substancjami chemicznymi stosowanymi przez przemysł i gospodarstwa domowe – donosi raport ekspertów ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i Programu Środowiskowego ONZ.

Na liście niebezpiecznych środków jest prawie 800 substancji, które mają lub mogą mieć negatywny wpływ na pracę układu hormonalnego, np. dietylsilbestrol (DES; niesterydowy estrogen) czy polibromowane etery difenylowe (PBDEs). Kontakt z nimi z nimi na przykład podczas ciąży zwiększa ryzyko, że chłopiec przyjdzie na świat z niezstąpionymi jądrami. Z kolei kontakt z tzw. polichlorowanymi bifenylami (PCBs) jest czynnikiem ryzyka raka piersi i raka prostaty, powoduje również kłopoty z koncentracją i nadpobudliwość.

Słabej jakości nasienie u coraz większej liczby mężczyzn czy wzrost liczby ciąż zakończonych przedwczesnym porodem może być wynikiem kontaktu z tymi substancjami.

Niekorzystny wpływ środków chemicznych na środowisko sprawił, że odnotowuje się wzrost zachorowań na nowotwory związane z układem hormonalnym (rak piersi, jądra, prostaty, jajnika), a także na cukrzycę i astmę. Wzrosło również ryzyko zaburzeń neurologicznych związanych z nieprawidłowym wydzielaniem hormonów tarczycy u dzieci.

Chemia nie oszczędza również świata zwierząt, które ponoszą podobnie jak my konsekwencje tego zjawiska. Dla przykładu: spływające do rzek żeńskie hormony płciowe – estrogeny (wydalane przez kobiety stosujące antykoncepcje) zakłócają cykl rozrodczy ryb i mięczaków.

Jak możemy chronić się przed tym zjawiskiem? W miarę możliwości powinniśmy unikać środków chemicznych. Jednak należy przede wszystkim czekać na bardziej szczegółowe badania. Naukowcy nie wykluczają bowiem, że po dokładnym przebadaniu niektóre ze środków chemicznych zostaną wycofane z użycia.

Polecamy: Profilaktyka onkologiczna, czyli pozytywna „chemia” w żywności

Źródło: Gazeta Wyborcza, 27.02.2013/ap

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!