Czy czarny kot, spotkany w piątek trzynastego, to podwójne nieszczęście? A może zwykły zabobon z przeszłości?

Piątek trzynastego – kto się boi tego dnia?

Piątek trzynastego jest powszechnie (a przynajmniej w naszym kręgu kulturowym) postrzegany jako szczególnie pechowy dzień. Skąd ten zabobon? Czy są osoby, które traktują poważnie przesąd, związany z piątkiem trzynastego? Jaka jest historia "piątku trzynastego"? Co się wtedy zdarzyło?
/ 17.03.2009 12:03
Czy czarny kot, spotkany w piątek trzynastego, to podwójne nieszczęście? A może zwykły zabobon z przeszłości?

Kumulacja

Poszukiwanie przyczyn wybitnej "pechowości" piątku wypadającego w 13. dzień miesiąca nie jest proste. Wynika to z dużej liczby spekulacji - a także niepewnego pochodzenia tego zabobonu (choć niektórzy mogą stwierdzić, że to nie zabobon - a szczera prawda … ale o tym później). Zła sława tego dnia wiąże się ze skumulowania „złego” dnia i liczby. Piątek sam w sobie, w kulturze chrześcijańskiej uznawany był za dzień nieszczęśliwy – jako, że właśnie w piątek został ukrzyżowany Chrystus - do tej pory część osób praktykuje w tym dniu post.

Liczba 13 również ma negatywną konotację. Po części wynika to ponownie z wiary i tradycji chrześcijańskiej – m.in. za 13 Apostoła uważano Judasza Iskariotę, 13 rozdział Apokalipsy św. Jana mówi o Antychryście.

Tak więc przyczyną „wyjątkowości” piątku trzynastego, można wytłumaczyć po części kumulacją pecha jego części składowych, ale nie tylko.

Wydarzenia związane z piątkiem trzynastego

Z piątkiem jako 13. dniem tygodnia wiąże się co najmniej kilka wydarzeń noszących znamiona pecha lub nieszczęścia dla wielu osób. Przeszukując zasoby internetu można najczęściej trafić na 2:

Sądny dzień templariuszy

Piątek, 13 października 1307 r., był dniem w którym na rozkaz Filipa IV Pięknego – króla Francji, rozpoczęto „polowanie” na wszystkich Templariuszy znajdujących się na terenie kraju. Doskonale zorganizowana akcja rozbiła lokalne struktury zakonu, działania podjęto również (z różnym skutkiem i w różnym czasie) w pozostałych krajach Europy. Skutkiem było doszczętne (choć wielu „znawców tematu” sugeruje, że zakon przeszedł do podziemia i przekształcił z czasem w Masonerię … ale to już zupełnie inna historia) rozbicie zakonu Templariuszy.

Polska klątwa Tutenchamona

Również w Polsce można odszukać wyjątkowo „pechowe” czy wręcz złowróżbne wydarzenia związane z piątkiem trzynastego. Jednym z nich jest niewątpliwie historia otwarcia grobowca króla Kazimierza Jagiellończyka. W dniu 13 kwietnia (piątek) 1973 r. archeolodzy przystąpili do badań w krypcie Wawelskiej. W ciągu następnych 10 lat, 16 z 32 osób zajmujących się tą sprawą zginęło gwałtowną śmiercią (najczęściej na skutek wylewu lub zawału serca. W tej historii splótł się więc piątek trzynastego wraz „klątwą królewską” – związaną ze zbezczeszczeniem grobu Kazimierza Jagiellończyka. Nauka odarła jednak historię z aury tajemniczości – winą obarczając zarodniki grzyba kropidlaka złocistego (Aspergillus flavus) – obecne w grobowcu m.in. na szatach i ciele króla. Jego rozwój z organizmie badaczy (którzy nie zabezpieczyli się w ŻADEN sposób przed ewentualnymi mikroorganizmami obecnymi w grobowcu) - powoduje ciężkie komplikacje – z wylewem i zawałem serca włącznie. Można więc śmiało powiedzieć, że to nie pech zabija – a beztroska.

Zobacz też: Arachnofobia – jak pokonać pajęczy strach?

Pechowe liczby w innych częściach świata

13 nie jest jedyną liczbą pechową – co więcej jej zasięg (do niedawna) ograniczony był do krajów Europy północnej. We Włoszech – liczbą pechową jest już 17 (przejawia się to m.in. w braku pokojów hotelowych czy foteli w samolotach o tym numerze). Japończycy za feralną liczbę uważają 4 (co przejawia się m.in. w podobny sposób jak włoska 17-ka) – po części wynika to z prostego faktu – iż wymowa tego słowa jest podobna do słowa „śmierć”.

Należy jednak zauważyć, iż zła sława 13, a szczególnie piątku 13-ego rozpowszechnia się na świecie i staje się elementem kultury masowej. Można tu zauważyć podobieństwa do takich (lokalnych początkowo) zwyczajów jak obchodzenie Walentynek czy Halloween – kultura zachodnia ma więc dość szeroki zasięg. Jednym z powodów rozprzestrzeniania się wiary w ten zabobon, może być cykl slasherów "Piątek 13-ego" o maniakalnym zabójcy Jasonie.

Polecamy: Obsesje i kompulsje, czyli nerwica natręctw

Samospełniające się przepowiednie

Jednak należy się zastanowić czy te dni czy liczby są rzeczywiście bardziej pechowe, niż inne dni (odkładając na bok samą kwestię tego, czy pech istnieje, czy nie). W tej kwestii można odszukać się pewnych schematów działania naszej psychiki i pamięci. Po pierwsze to samo zdarzenie następujące w innym dniu (mimo, że tak samo niefortunne) – nie było by pewnie rozpamiętywane gdyby nie „feralny dzień". Po drugie – osoby, które uważają ten dzień za wyjątkowo pechowy – często są dużo bardziej nerwowe i niespokojne – co sprzyja większym i mniejszym wypadkom. Po trzecie wreszcie piątek 13 jest dobrą… wymówką i usprawiedliwieniem, jeśli nie przed innymi to przed samym sobą – stosunkowo łatwo złożyć potłuczony talerz na karb piątku 13-ego.

Poza tym w tym dniu pechowość jest zazwyczaj przypominana w mediach i w rozmowach ze znajomymi, rodziną czy współpracownikami – co sprzyja powstawaniu „psychozy” pecha (mniejszej lub większej) – która z czasem (choć trzeba przyznać, że bardzo rzadko) przekształca się w fobię – znaną medycynie jako paraskawedekatriafobia – czyli paniczny, chorobliwy lęk przed piątkiem trzynastego.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!