Czułe i delikatne

Kobiece serce potrafi zaskoczyć znienacka. Objawy zawału mogą przypominać zwykłą grypę, ból kręgosłupa lub... niestrawność.
/ 18.09.2006 14:15
 
Zawał serca to wcale nie męska specjalność. Co gorsza, u kobiety częściej kończy się śmiercią. Sprawa jest tym poważniejsza, że wbrew obiegowej opinii, to wcale nie nowotwory zabijają najczęściej. Przyczyną aż 54 procent zgonów w Polsce są dolegliwości układu krążenia (nowotwory – 23 proc). Warto też wiedzieć, że na serce umiera w Polsce dwa razy więcej ludzi niż w większości krajów Unii Europejskiej, zaś liczba zawałów jest dwukrotnie wyższa zimą niż latem (zimno zwęża naczynia, którymi krew płynie do serca).

Kobieca specyfika
Kobiece serce choruje inaczej niż męskie. Jest mniejsze, choć pracuje tak samo ciężko (w ciągu doby przetacza tyle krwi, że wypełniłaby cysternę). Na dodatek nasze naczynia wieńcowe mają mniejszą średnicę i są bardziej kręte niż u panów (prawdopodobnie dlatego u kobiet po operacji bypassów zdarza się o 22 proc. więcej zgonów niż u mężczyzn). Mięsień wielkości kobiecej pięści musi przez kilkadziesiąt lat wykonać około 3 miliardów skurczów. To iście katorżnicza praca.
Jak wynika z badań, naszemu sercu najbardziej szkodzą złe nawyki – palenie i tłusta dieta. Zaleceń kardiologów zwykle nie przestrzegamy, a są one proste i skuteczne: zdrowa dieta, więcej ruchu, rzucenie papierosów – te zmiany sprawią, że o ponad 50 proc. zmniejszysz ryzyko zawału. Jeśli dodasz do tego coroczne badania kontrolne, ryzyko spadnie o 80 proc.

Badania kontrolne
Raz w roku (po czterdziestce raz na pół roku) zmierz ciśnienie i oddaj krew do analizy. Sprawdź, jakie wyniki powinny cię zaniepokoić.
Cisnienie. Nie może przekraczać 140/90 mm Hg. Po 20. roku życia badaj je raz na dwa lata, po 30. – raz na rok, po 40. – raz na pół roku.
Cholesterol. Jeśli jego stężenie we krwi przekracza 200, w tym „złego” (LDL) masz więcej niż 150 mg/dl, ogranicz masło i wieprzowinę.
Trójglicerydy. Niebezpiecznych tłuszczów nie powinno być we krwi więcej niż 150 mg/dl. Jeśli masz ich za dużo, ogranicz słodycze i cukier.
Cukier. Nie może być go więcej niż 100 mg/dl. Gdy przekracza tę normę, sprzyja chorobie serca (niszczy naczynia krwionośne).
Homocysteina. Norma wynosi do 12 umol/dl. To groźne białko sprzyja procesom zapalnym w tętnicach i tworzeniu się zakrzepów.

Co lubią nasze serca?
- Szczupłą sylwetkę.
Kilka kg mniej obniża ciśnienie o 10–20 mm Hg.
- Spokój. Badania dowodzą, że przewlekły stres jest jednym z głównych czynników zawału.
- Rower. Częsta jazda na rowerze sprzyja szybkiemu wzrostowi wydolności mięśnia sercowego.
- Dietę śródziemnomorską. Jest w niej dużo ryb, owoców i warzyw, oliwa, czerwone wino, mało tłuszczów pochodzenia zwierzęcego
- Zadbane zęby. Bakterie gromadzące się na płytce nazębnej wytwarzają związki sprzyjające wzrostowi we krwi groźnego białka.

Bacznie obserwuj, idź do lekarza
Kiedy masz trudności z oddychaniem, dławienie w piersiach albo obrzęki nóg, to znak, że serce dostaje zbyt mało tlenu. Nie czekaj, aż dojdzie do nieszczęścia, tylko zgłoś się do kardiologa. A oto badania, które pozwolą postawić diagnozę.
EKG. Pomaga wykryć zaburzenia rytmu, niedokrwienie seca, zawał.
EKG holterowskie. Dokładniejsze, bo całodobowe badanie. Nosisz aparat rejestrujący pracę serca, nawet gdy śpisz.
EKG wysiłkowe. Bada się pracę serca przy zwiększającym się wysiłku.
Echo serca (USG serca). Ukazuje budowę serca i pracę zastawek.
Koronarografia. Przez tętnicę udową wprowadza się cewnik i środek kontrastujący, a potem obserwuje się na ekranie drożność naczyń. Podczas badania można poszerzyć zwężone tętnice.

Nie zwlekaj, dzwoń po pogotowie
Jeśli sądzisz, że zawał objawia się bólem serca, jesteś w błędzie. U kobiet typowe objawy zdarzają się rzadko. Częściej występuje uczucie osłabienia, brak tchu, bóle brzucha, nudności, lęk.
Niepokojący jest też ból okolicy szyi, barku, łopatki lewej ręki. Zawał może do złudzenia przypominać... grypę.
Jeśli masz niepokojące objawy, połóż się. Poproś bliską osobę, by podała ci tabletkę aspiryny (500 mg) i wezwała pogotowie.

Sprawdź, co szkodzi twojemu sercu
Co, zdaniem kardiologów, najbardziej grozi młodemu, a co może osłabić dojrzałe serce?

Masz 20 lat
Twoje naczynia krwionośne są gładkie i elastyczne, ciśnienie krwi – niskie. Serce otrzymuje dużo tlenu, jego wydolność jest bardzo duża. Radzi sobie z najcięższą chorobą i największym wysiłkiem fizycznym.
Co szkodzi sercu? Nadmierne odchudzanie (spada ilość potasu i magnezu), grypa z powikłaniami, zapalenie stawów, zakażenie chlamydiami (infekcje pochwy, które mogą zagrozić sercu).

Masz 30 lat
Twój układ krążenia jest jeszcze w doskonałym stanie, ale mogą pojawić się pierwsze niegroźne symptomy problemów, np. kołatanie, przyspieszenie rytmu serca. Zaczyna też wzrastać ciśnienie.
Co szkodzi sercu? Palenie, zaburzenia hormonalne, np. nadczynność tarczycy, stres (podnosi ciśnienie, do serca dociera mniej tlenu, nie służy mu też nadmierne wydzielanie adrenaliny).

Masz 40 lat
W twoim wieku naczynia doprowadzające krew do serca mogą już być zwężone i mniej elastyczne – zwłaszcza jeśli od lat stosowałaś tłustą, tradycyjną dietę i prowadziłaś mało aktywny tryb życia.
Co szkodzi sercu? Nadmiar cholesterolu i trójglicerydów, palenie, zapalenia stawów z gorączką, „przechodzona” grypa, anemia, nieleczone zęby i dziąsła, stresy, nadmiar słodyczy.

Masz 50 lat
W okresie klimakterium twoje serce wymaga szczególnej troski. Szybko spada poziom hormonów, zwłaszcza estrogenów, które pełniły dotąd rolę parasola ochronnego dla serca.
Co szkodzi sercu? Gwałtowne zmiany poziomu hormonów, nadwaga (wzrasta poziom cukru), nadmierny wysiłek
fizyczny, napięcie nerwowe (serce bije dwukrotnie szybciej).

Aleksandra Barcikowska

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)