Stres powoduje współuzależnienie

Depresja to długotrwałe (powyżej 2 tygodni), złe samopoczucie psychiczne. Objawia się apatią, zmęczeniem, poczuciem niskiej wartości i bezsensu, niechęcią do działania i kontaktów z ludźmi... /fot. Fotolia
Każdy inaczej reaguje na sytuacje stresowe i ma inną tolerancje na przykre doznania. To, czy kobieta współuzależni się od męża alkoholika zależy w dużej mierze od jej samooceny i stopnia radzenia sobie ze złymi doświadczeniami.
/ 06.07.2011 11:04
Depresja to długotrwałe (powyżej 2 tygodni), złe samopoczucie psychiczne. Objawia się apatią, zmęczeniem, poczuciem niskiej wartości i bezsensu, niechęcią do działania i kontaktów z ludźmi... /fot. Fotolia

Od czego zależy powstanie współuzależnienia?

Nie u wszystkich żon i córek alkoholików muszą wystąpić objawy współuzależnienia. Decydują o tym, zdaniem Sobolewskiej, trzy grupy czynników istotnych w etiologii tego syndromu:

1) Czynniki związane z sytuacją zewnętrzną (stres, trudna sytuacja materialna, mieszkaniowa, liczba dzieci itd.);

2) Osobowość – rozwojowi współuzależnienia sprzyja brak umiejętności radzenia sobie z trudnym sytuacjami, których jednostka nie nabyła we wczesnych etapach życia;

3) Zmiany w funkcjonowaniu psychologicznym – uszkodzone granice, niska samoocena, brak zdolności do obrony.

Poczucie własnej wartości

Poczucie wartości siebie osób współuzależniających się jest na ogół niskie i w znacznym stopniu związane z wizją wartościowego życia jedynie przy boku partnera (męża). Kobiety współuzależniające się charakteryzują się silną potrzebą zależności od innych i systemem przekonań na życie z „programem we dwoje” prawie za każdą cenę. Kobietom tym niezwykle trudno – bez pomocy z zewnątrz – nabrać dystansu, nie powielać tych samych błędów itd.

Zobacz też: Dlaczego poczucie własnej wartości jest ważne?

Radzenie sobie ze stresem

Znaczenie umiejętności radzenia sobie ze stresem w rozwoju współuzależnienia podkreśla J. Mellibruda (1999). Nawiązuje do teorii Lazarusa, który stwierdził, że ludzie mocno różnią się pomiędzy sobą w pierwotnej ocenie sytuacji (np. stresowych). Jedni dany czynnik zinterpretują jako zagrożenie, inni jako wyzwanie. Decydują o tym, wg Lazarusa, dwa wymiary psychologicznego funkcjonowania: czujność i unikanie poznawcze. Przez czujność rozumie on nastawienie na przyjmowanie i przetwarzanie informacji, głównie o zagrożeniach życiowych, materialnych itd. Osoby o wysokim poziomie czujności charakteryzują się jednocześnie bardzo niską tolerancją na niepewność i odwrotnie.

Unikanie poznawcze to odsuwanie bodźców, odsuwanie się od przykrych sygnałów. Osoby o wysokim poziomie unikania charakteryzują się zachowaniem automatycznym, unikaniem konfrontacji, odsuwaniem w sytuacjach trudnych.

Zobacz też: Jak pokonać stres?

Kto najlepiej radzi sobie ze stresem?

Zdaniem Mellibrudy, najlepsze szanse na radzenie sobie ze stresem mają osoby o dość wysokiej tolerancji na niepewność (niski poziom czujności) i dość wysokiej tolerancji na bolesne doświadczenia. Najgorzej radzą sobie osoby o wysokiej czujności i niskiej tolerancji na przykre doznania, zatem ten typ osobowości będzie najbardziej podatny na rozwój współuzależnienia. To sugestywna hipoteza wymagająca wszak empirycznej weryfikacji.

Fragment pochodzi z książki Rodzina alkoholowa z uzależnionym w leczeniu autorstwa Andrzeja Margasińskiego (Wydawnictwo Impuls, 2011). Publikacja za zgodą wydawcy.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

Redakcja poleca

REKLAMA