Ucieczka przed bakterią

Zarazki są nie tylko w publicznych toaletach czy na basenie. Sprawdź, które miejsca drobnoustroje lubią najbardziej?
/ 16.03.2006 16:57
 
To, że ich nie widać, nie znaczy wcale, że ich nie ma. Jak uciec przed bakteriami? Po pierwsze, powinnaś dobrze poznać wroga. To podstawa każdej skutecznej strategii obronnej. Bakteryjna mapa drogowa pozwoli Ci bezpiecznie poruszać się w rejonach szczególnego zagrożenia.

Strefy niewielkiego ryzyka

Twój ulubiony stolik w stołówce. Prawdziwy raj dla bakterii. Powód jest prosty: kelnerzy wycierają stoły tą samą, brudną ścierką. Jeżeli udało Ci się właśnie zająć miejsce przy stoliku świeżo wytartym przez kelnerkę, zachowaj czujność i przynajmniej nie kładź na nim sztućców.
Orzeszki na barze. Do pogryzania, dla wszystkich klientów lokalu. Lepiej ich nie jedz! Jaką masz pewność, że facet, który siedzi przy barze obok Ciebie i podjada fistaszki z tej samej miseczki, umył ręce, wychodząc z toalety? Co prawda, ryzyko biegunki nie jest w tym przypadku wielkie, ale lepiej przecież dmuchać na zimne. Zwłaszcza, jeśli po jedzeniu bierzesz środek przeciw nadkwasocie, który zmniejsza ilość kwasu żołądkowego, niszczącego bakterie.
Akwarium. Nawet drobne skaleczenie ręki to wystarczający powód, aby powstrzymać się od prac porządkowych w akwarium. Mogą się skończyć bolesną infekcją. Jeśli jednak koniecznie musisz przesadzić rośliny lub naprawić filtr, włóż przynajmniej gumowe rękawice ochronne.
Ślina Twojego psa. Niestety, to prawda: niektóre psy zjadają własne odchody. Dlatego będzie lepiej, kiedy zrezygnujesz z całowania psiaków prosto w pysk. Ta zasada dotyczy też Twojego własnego zwierzaka: unikniesz ryzyka zarażenia bakteriami kałowymi, które często są przyczyną biegunki (E.coli, Salmonellą lub Pasteurellą multocida). Koniecznie pamiętaj o myciu rąk, jeśli miałaś w nich to, co pies trzymał w pysku.

Strefy większego ryzyka
Przycisk do spuszczania wody, kran i klamka w toalecie publicznej.
Bardzo niebezpieczna strefa. Często są tam bakterie kałowe, m.in. Shigella, E.coli i Salmonella. Ryzyko biegunki pojawia się, jeśli w ciągu kilku minut przedostaną się do Twoich ust (np. po wyjściu z ubikacji dotkniesz ust dłonią albo np. sięgniesz po jedzenie ręką). Ale lepiej będzie, jeśli wejdzie Ci w krew taka zasada: kran po umyciu rąk zakręcaj, używając papieru toaletowego i w ten sam sposób otwieraj drzwi.

Gąbka kuchenna. Zmywaki są idealnym siedliskiem dla bakterii: ciągle wilgotne, z resztkami jedzenia. Jeżeli używasz tej samej gąbki do mycia naczyń i sprzętów w kuchni, roznosisz brud i bakterie po całym pomieszczeniu. Co wieczór dezynfekuj gąbkę w gorącej wodzie z płynem do mycia naczyń. Najlepiej jednak wymieniaj ją jak najczęściej.
Publiczny aparat telefoniczny. Za rozmowę musisz zapłacić, ale przeziębienie lub grypę możesz mieć za darmo. Uchwyt słuchawki, mikrofon i klawisze często używanego telefonu publicznego są siedliskiem wirusów. Jeśli musisz skorzystać z budki telefonicznej, przetrzyj słuchawkę chusteczką i trzymaj mikrofon jak najdalej od ust.

Strefy największego ryzyka
Uścisk dłoni.
To nie kichanie i kaszel są najczęstszą przyczyną zarażania m.in. wirusem grypy. Możesz godzinami siedzieć w pokoju z chorą koleżanką i wcale nie musisz się zarazić. Wystarczy jednak, że podacie sobie ręce, a Ty nawet godzinę później potrzesz nos... Następnego dnia jesteś fabryką wirusów. Jak się więc przed nimi uchronić? Staraj się, jeśli to możliwe, unikać kontaktu z „przeziębionymi” i jak najczęściej myj ręce.
Posadzka pod prysznicem. Uwaga! Na mokrej powierzchni koczują dermatofity – grzyby, które są przyczyną grzybicy.
W każdą podróż zabieraj ze sobą gumowe klapki i wkładaj je, idąc pod prysznic. Jeśli wypadnie Ci z ręki mydło, nie sięgaj po nie, weź nowe. A najlepiej używaj żelu.
Kuchenna deska do krojenia. Zarówno tę z plastiku, jak i tę z drewna powinno się dezynfekować zawsze po krojeniu lub siekaniu mięsa, bo resztki jedzenia to świetna pożywka dla Salmonelli lub bakterii E.coli. Ryzyko zakażenia zmiejszysz, krojąc mięso i warzywa na oddzielnych deskach. Po każdym ich użyciu, dla pewności, przelej je wrzątkiem.
Żaby, z którymi bawią się dzieci. Tu ostrożność jest szczególnie wskazana. Pamiętaj, że żaby, które żyją w mulistych stawach (gdzie woda stoi), są pokryte salmonellami i bakteriami kałowymi. Wystarczy więc, że mały przyrodnik podczas wędrówki dotknie ust lub kanapki (a powinnaś zakładać, że wcześniej czy później tak się stanie) i biegunka gotowa. Zwróć uwagę, by podczas wyprawy dziecko nie zbliżało rąk do ust, a po przyjściu do domu starannie wyszorowało dłonie.
Czysty górski potok. Podczas górskiej wędrówki masz wielką ochotę napić się wody prosto ze strumienia? Lepiej będzie, jeśli oprzesz się tej pokusie. W wodzie żyją pierwotniaki, zwane giardiami, które mogą osiąść w jelicie cienkim, wywołując nudności i silne biegunki. Żelazna zasada brzmi: niezależnie od tego, jak czysty wydaje się potok, strumień czy rzeczka itp., wodę przed wypiciem koniecznie trzeba zagotować.

Zakażenie rany
Oto bardzo typowy sposób ataku bakterii:
1. Skaleczyłaś się. Nie przemywasz jednak rany wodą i mydłem. Gronkowce złociste tylko na to czekają.
2. Docierają do rany, bo są tam świetne warunki do rozmnażania: ich liczba podwaja się co 20 minut.
3. Organizm broni się, atakując gronkowca cytokinami, znajdującymi się w krwinkach białych.
4. Stan zapalny trwa zwykle parę dni. Ale niektóre szczepy bakterii powodują czyraki, ropnie, gorączkę, obniżenie ciśnienia krwi.

Narodziny przeziębienia
Przyczyną może być ponad 100 szczepów wirusów. Oto scenariusz choroby:
1. Koleżanka ma katar i ciągle wyciera nos. Po chwili podaje Ci rękę. Wirusy, które są na jej dłoniach, mają się dobrze, bo żyją zwykle 2 godziny. Część z nich znajduje się już na Twojej ręce.
2. Odruchowo pocierasz nos ręką, przenosząc wirusy w okolice błony śluzowej nosa, gdzie szybko zaczynają się mnożyć.
3. Aby pozbyć się wirusa, układ immunologiczny Twojego organizmu produkuje coraz więcej śluzu. Zaczyna się katar. Organizm wytwarza cytokiny i histaminę, które mają niszczyć bakterie. Jednocześnie jednak sprawiają, że Ty czujesz się coraz gorzej.
4. Przeziębienie trwa zwykle tydzień. Na szczęście po każdej zwalczonej infekcji stajesz się bardziej odporna: ona wzmacnia Twój układ immunologiczny.

Tajemnicza biegunka
Jej przyczyną jest prawdopodobnie taki łańcuch zdarzeń:
1. Twoja koleżanka z pracy wychodzi z ubikacji, pozostawiając bakterie Shigella, Salmonella lub E.coli na przycisku do spłukiwania, na kranie i na klamce. Ty, wychodząc z toalety, myjesz dłonie, ale kiedy dotykasz klamki, Twoje ręce już nie są wolne od groźnych bakterii.
2. Wracasz do biurka, bierzesz do ręki pączek, zajadasz się nim, przenosząc zarazki do ust. Zakażenie jest pewne.
W przypadku bakterii Shigella wystarczy dziesięć zarazków (na jednym milimetrze kwadratowym jest ich ok. 100 tys.).
3. Do walki z bakteriami przystępuje ślina, a potem sok żołądkowy. Niektóre drobnoustroje jednak przeżywają atak i nadal są groźne. Infekcja uniemożliwia wchłanianie wody z przewodu pokarmowego, co jest przyczyną biegunki. Na pokonanie bakterii organizm potrzebuje ok. 2 dni.

Joanna Sobieraj, Tom Zoellner

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (15)
/16.07.2014 08:50
Fajny artykul, ale dolożyłabym do niego jeszcze jedno. Klawiatury wszelakie w miejscah pracy, w biurach i urzędach. Tak samo wszelkie miejsca gdzie wyciąga się numerki jak poczta. Niestety w takich miejscach bakterii dostatek, a w te cieple dni się tylko mnożą. Tak jak przedmówcy ja też jestem za mydlami antybakteryjnymi takimi jak Dettol i powinny pojawić się w jak największej ilości miejsc publicznych.
/01.07.2014 14:30
A co masz Mart dokładnie na myśli?
/27.06.2014 12:07
Myślę, że warto jest myśleć o stosowaniu środków antybakteryjnych w domowych porządkach - kuchnia, łazienka.
POKAŻ KOMENTARZE (12)