Biblioterapia - bajka o zebrach

Jak zachowywały się w bajce dwie zebry?/fot. Fotolia
Bajka o dwóch niesfornych zebrach może być przydatna w czasie zajęć biblioterapii z dziećmi. Poproś dziecko o przeczytanie bajki na głos, a następnie zadaj mu zaproponowane przez nas pytania do tekstu.
/ 20.07.2011 14:27
Jak zachowywały się w bajce dwie zebry?/fot. Fotolia

Zebry dwie

W dżungli pomiędzy zaroślami zwierzęta szkołę sobie urządziły

i z wielkim zapałem do niej chodziły.

Z dnia na dzień ich chęci wzrastały,

z czego rodziny zwierzątek bardzo się radowały.

W szkolnej klasie ławki swoje miały,

do których po dzwonku grzecznie zasiadały.

W pierwszej ławce małe lwiątko,

w drugiej – kangur i wesołe słoniątko,

w trzeciej – żyrafa z hipopotamem,

w czwartej – niedźwiedź z pawianem.

I dwie zebry do klasy chodziły, które wszystkim źle życzyły.

W jednej ławce siedziały,

a o nauce nawet nie myślały.

Innych uwagę rozpraszały,

bo na lekcjach o czymś innym między sobą rozmawiały.

Gdy tylko dzwonek na przerwę zadzwonił,

szybko wybiegały, tak jakby ktoś je gonił.

Do innych zebr dołączały

i robiły to, co tylko chciały.

Popychały słoniątka,

straszyły małe lwiątka,

kangurowi nogi podstawiały

– a z tego wszystkiego ubaw miały.

Kiedyś lwiątko zamknęły w klasie,

klucz w ziemi zagrzebały

i reakcji nauczycielki-lwicy wyczekiwały.

Gdy się zjawiła

i z problemem zmierzyła,

trzeba było wzywać ślusarza, bo innego sposobu nie było,

a lwiątko o pomoc prosiło.

Nie pomagały prośby i nawoływania,

innych zwierząt do porządku ich przywoływania,

nic z tego sobie nie robiły,

tylko jeszcze bardziej na złość czyniły.

Dokazywały, innych przedrzeźniały

a to co usłyszały, przekręcały,

dziwne historie o kolegach opowiadały.

Po prostu wszędzie ich pełno było

i o świętym spokoju wszystkim się marzyło.

Nauczyciele już sobie z nimi nie radzili,

z bezradności opadały im siły.

Za głowy się łapali,

coraz to nowsze sposoby wymyślali,

jednak i to rezultatu nie przynosiło,

wszystko bezkarnie zebrom uchodziło.

W najbliższych dniach szkoła na wycieczkę do cyrku

udać się miała,

kasa wszystkie bilety wysprzedała

i jak się wtedy okazało,

dwóm zebrom wyjścia zakazano.

Wielce się obraziły, bo i one do cyrku wyjść chciały,

o swoje prawa się upominały.

Głośno krzyczały,

zmianę zachowania obiecywały,

jednak nikt im nie wierzył, bo nie raz tak się już zdarzyło,

a dużo w tym też prawdy było, że innymi tak manipulowały,

bo swoje cele osiągnąć chciały.

Dyrektor podczas spotkania z zebrami chciał dojść do porozumienia,

jednak napotykał same utrudnienia.

One nadal nie słuchały, wkoło się rozglądały,

a na pytania odpowiadać nie chciały.

W końcu doszły do wniosku, że sprawa jest bardzo poważna,

miny im posmutniały, gdy takie oto słowa usłyszały:

„złe zachowanie nie prowadzi do niczego,

wręcz przeciwnie – powoduje wiele niedobrego.

Wszyscy się was boją, omijają,

małe słoniątka się odsuwają.

Nikt nawet nie chce iść z wami do cyrku – każdy się was wstydzi,

ale żadna z was tego nie widzi”.

Od tamtego dnia

w dżungli cisza zagościła.

Jedna i druga zebra dla wszystkich miła była.

Od tej pory razem z resztą się bawiły,

a inne zwierzątka bardzo się z tego cieszyły.

O psotach i figlach dalej myślały,

jednak krzywdy już tym nikomu nie wyrządzały.

Zobacz też: Biblioterapia - bajka o żółwiu

Przykładowe pytania:

  1. Kto jest głównym bohaterem bajki?
  2. Jak się dwie zebry zachowywały?
  3. Co robiły zebry na przerwach?
  4. Dlaczego inne zwierzęta nie przyjaźniły się z nimi?
  5. Co wydarzyło się pewnego dnia?
  6. Dlaczego zebry nie mogły iść do cyrku?
  7. Kto wtedy z nimi rozmawiał i jakich rad im udzielił?

Zobacz też: Biblioterapia - siła książek w terapii

Fragment pochodzi z książki "Bajki rymowane w biblioterapii" autorstwa Agnieszki Łaby (Impuls 2010). Publikacja za zgodą wydawcy.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

Redakcja poleca

REKLAMA