W przypadku leków off label nie wiemy czy korzyści przewyższają ryzyko/ fot. Fotolia

Śmierć na receptę

Powodują więcej zgonów w USA rocznie niż heroina i kokaina razem wzięte. Wbrew pozorom nie chodzi o nowotwory czy wypadki samochodowe, a o leki przeciwbólowe. Uzależnienie od tych środków osiągnęło w Ameryce rozmiar epidemii – alarmuje BBC.
/ 09.11.2011 12:56
W przypadku leków off label nie wiemy czy korzyści przewyższają ryzyko/ fot. Fotolia

Przerażająca statystyka

Szacuje się, że codziennie w Stanach Zjednoczonych prawie 5500 osób zaczyna nadużywać popularne specyfiki przeciwbólowe. Centrum Kontroli i Prewencji Chorób szacuje, że każdego dnia 40 z nich zakończy życie w wyniku przedawkowania przepisanych przez lekarza specyfików.

Pigułkowe fabryki i kolekcjonerzy recept

Raport zajmującej się kontrolą rynku farmaceutyków amerykańskiej agencji DEA wskazuje także na problem tzw. „pigułkowych fabryk” (Pills mills), czyli klinik, które przepisują środki przeciwbólowe w hurtowych ilościach, często naginając lub wręcz łamiąc prawo. Klientów nie brakuje. Osoby uzależnione kolekcjonują recepty na ten sam lek odwiedzając kilku lekarzy. Największe zyski „kliniki-fabryki” notują na Florydzie, gdzie ilość uzależnionych do medykamentów na receptę jest największa.

Nie zawsze po to, by się leczyć

Wśród uzależnionych sporą grupę stanowią ci, którzy sięgają po leki dla ich narkotycznych efektów. Jeden na dwudziestu Amerykanów powyżej 12. roku życia przyznaje się do tego, że w ubiegłym roku korzystał z lekarstw dla ich poza medycznego zastosowania. Winni rosnącej epidemii są także sami lekarze.

Zobacz też: Leki - co musisz o nich wiedzieć?

Fabryki uzależnionych

W ciągu zaledwie 11 lat sprzedaż leków przeciwbólowych w amerykańskich aptekach zwiększyła się o 300%. Najszybciej rośnie sprzedaż leków bez recepty, po które sięgają nawet dzieci. Istotnie wzrosła również sprzedaż specyfików przepisywanych na receptę. Według DEA, sprzedanych w ubiegłym roku leków wystarczyłoby dla każdego dorosłego mieszkańca Ameryki na miesięczne leczenie.

Brak właściwej polityki

Specjaliści podkreślają, że na epidemię lekomanii wpływ ma także niewłaściwa polityka rządu. Brak kontroli klinik i aptek oraz nieodpowiednia edukacja pacjentów sprawiają, że z roku na rok liczba zgonów spowodowanych przedawkowaniem leków rośnie. Tylko w 2008 roku lekomania była przyczyną śmierci 15,000 osób. Zgonom tym mają pobiegać Programy Monitoringu Leków na Receptę (ang. PDMP). Są to elektroniczne bazy danych, które mają, między innymi ułatwiać walkę z nadużyciami zarówno ze strony lekarzy jak i pacjentów.

Źródło: BBCnews, cdc.gov/ pz

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!