W szponach lekomanii – czym jest lekozależność?

Lekomania (lekozależność) jest uzależnieniem od konkretnej substancji zawartej w danym leku, np. uspokajającym, przeciwbólowym lub nasennym. Jak rozpoznać i leczyć lekomanię?

lekomania

fot. Fotolia

Szukając ucieczki od świata – gdy lek staje się nałogiem

Lekomania, czyli inaczej lekozależność, to uzależnienie od substancji zawartej w konkretnym specyfiku.

– Uzależniona osoba odczuwa coraz większą potrzebę zażywania leku, by wprowadzić się w stan wyciszenia czy oszołomienia. Z czasem taka substancja staje się niezbędna do funkcjonowania, a bez niej nie sposób wykonywać codziennych czynności i skupić się na swoich obowiązkach – tłumaczy Renata Borysiak z Centrum Psychologiczno-Terapeutycznego „Tęcza”.

Uzależnienie od leków zagraża osobom pragnącym odciąć się od złości, stresu, frustracji i innych nieprzyjemnych emocji. Ludzie przytłoczeni przez problemy, którym obecnie trzeba stawiać czoła na każdym kroku, chcą od nich uciec, odnaleźć azyl, pozostać gdzieś z tyłu.

Historie osób dotkniętych lekomanią to opowieści o cierpieniu, nieradzeniu sobie z trudnościami i pragnieniu odcięcia się od nich.

– Problem ten dotyka osób w każdym wieku. Niejednokrotnie uzależniają się młodzi ludzie, którzy doświadczają wielu przykrości we własnym domu. Czynnikiem sprzyjającym rozwojowi nałogu może być na przykład tak zwane „trudne dzieciństwo”. Zdarza się również, że po nadmierne dawki leków sięga młodzież, która eksperymentuje z działaniem różnych substancji – mówi Renata Borysiak.

Ludzie będący pod silnym wpływem farmaceutyków zagrażają nie tylko sobie, ale i otoczeniu, bo w nałóg wpadają również osoby, wykonujące bardzo odpowiedzialne zawody.

– Znane są sytuacje, w których pacjentami na oddziale opiekowała się odurzona lekami pielęgniarka albo uczniów prowadziła na wycieczkę oszołomiona po zażyciu medykamentów nauczycielka. Wystarczy sobie wyobrazić, co mogłoby się stać, gdyby takie osoby z powodu swojego stanu popełniły jakiś błąd – opowiada Renata Borysiak.

Uzależniony zaniedbuje coraz bardziej swoje obowiązki, pracę, a także zainteresowania i rodzinę. Cała jego energia skupia się na pragnieniu zdobycia leku.

Które leki uzależniają?

Nadużywane są najczęściej środki nasenne, uspokajające, przeciwbólowe, a także medykamenty na grypę czy na kaszel. Zagrożenie związane jest także z farmaceutykami bez recepty, które dostępne są niemal na każdym kroku i na dodatek są bardzo aktywnie promowane.

– Niestety leki stają się obecnie czymś na wzór cukierka. Bardzo wiele osób uzależnia się od specyfików pokazywanych w telewizji (w reklamach) – podkreśla Renata Borysiak.

Zobacz też: Moja żona jest uzależniona od leków – co robić?

Na czym polega leczenie lekomanii?

O ile w przypadku alkoholizmu największym problemem do pokonania jest fizyczne uzależnienie od substancji, tak w lekomanii kluczowa jest zależność psychiczna. Z tego względu często dochodzi do błędów w terapii.

Wraz z odstawianiem leków i spadaniem ich dawek w organizmie pacjent czuje się psychicznie coraz gorzej, napadają go lęki i panika. Zdarza się, że u takiej osoby zostaje zdiagnozowana depresja i chory dostaje kolejną porcję leków. W ten sposób błędne koło się zamyka, a problem narasta. 

Wychodzenie z lekomanii ma bardzo długi i żmudny przebieg. W początkowej fazie kuracja przypomina leczenie z alkoholizmu, bo pacjent musi zostać poddany gruntownemu odtruciu organizmu.

– Schodzenie z dawek aż do całkowitego zaprzestania przyjmowania środków trwa kilka tygodni. Ten proces jest znacznie dłuższy niż  w przypadku uzależnienia od alkoholu – wyjaśnia Renata Borysiak.

Dopiero gdy organizm zostanie całkowicie pozbawiony trujących substancji, rozpoczyna się drugi etap kuracji, czyli psychoterapia.

– W jej trakcie kluczowe jest pokazanie pacjentowi destrukcyjnej siły nałogu i uświadomienie mu, że konsekwencje takiego postępowania mogą być tragiczne, że przez swoje działanie może skrzywdzić ludzi znajdujących się w jego otoczeniu – tłumaczy specjalistka z Centrum Psychologiczno-Terapeutycznego „Tęcza”.

Ogromnym zagrożeniem jest to, że osoby uzależnione od leków często przyjmują je nadal, choć są świadome, że im szkodzą. Jak podkreśla Renata Borysiak, nałogowcy racjonalizują to sobie, twierdząc, że zażywają środek, który przepisał im lekarz.

– Nie zapominajmy jednak, że leki trzeba przyjmować pod ścisłą kontrolą. Osoba uzależniona nie przestrzega zaleceń lekarskich, bo nie pozwala jej na to nałóg – zaznacza.

Lekozależność trudno zauważyć i zdiagnozować – zwłaszcza, gdy dotyczy specyfików kupowanych bez recepty, a pacjent sam nie zgłasza problemu. Dlatego tak istotne jest obserwowanie naszych bliskich i wyraźne zasygnalizowanie problemu, gdy coś wzbudzi nasz niepokój.

Zobacz też: Pigułki nieszczęścia – gdy lekarstwa zaczynają szkodzić…

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!