Złość – cenna informacja o nas samych

Złość to informacja o tym, że nasze potrzeby nie zostały zaspokojone. Gdy to zrozumiemy, łatwiej nam będzie ochłonąć /fot. Fotolia fot. Fotolia
Złość jest normalnym, całkowicie naturalnym uczuciem, którego każdy z nas czasem doświadcza. Gdy odczuwamy gniew, jest to informacja dla nas, że jedna lub więcej naszych potrzeb nie zostały zaspokojone. Złość – to wiadomość, która sugeruje, że czegoś bardzo nam brak i pilnie potrzebujemy zmienić tę sytuację.
/ 02.09.2011 11:36
Złość to informacja o tym, że nasze potrzeby nie zostały zaspokojone. Gdy to zrozumiemy, łatwiej nam będzie ochłonąć /fot. Fotolia fot. Fotolia

Złość - tłumisz czy wybuchasz?

Jeśli coś nas rozgniewało, musimy pamiętać, że samo uczucie złości nie podlega ocenie. Możemy oceniać jedynie zachowanie. Osoby z naszego bliskiego otoczenia próbują nas uspokajać, pocieszać, radzą nam, jednak takie zachowanie nie przynosi pożądanego rezultatu, czujemy się niezrozumiani. Istnieją dwie główne postawy dotyczące reakcji na złość – tłumienie jej i wybuchowość. Jednak żadna z nich nie zaspokaja naszych potrzeb.

Jeśli chowasz w sobie urazę

Według jednych złość jest uczuciem, które powinniśmy ukrywać, bo nie jest niczym chwalebnym, powinniśmy się jej wstydzić. Osoby, które tłumią złość zaprzeczają przed samymi sobą, że w ogóle ją odczuwają – są bierne, obrażają się, milczą. W ten sposób chcą uniknąć uczucia złości. Jest to błędne zachowanie, gdyż w ten sposób ich potrzeby nigdy nie zostaną zaspokojone. Osoby te nie przepracują całej sytuacji, nie będą wiedziały, jakie są ich potrzeby i ostatecznie zamkną sobie drogę do ich spełnienia. Często osoby takie skupiają cały gniew na sobie, popadając w depresję, obwiniając się za wszystko.

Jeśli jesteś wybuchowy

Osoby wybuchowe z kolei obciążają swoją agresją jej „sprawców”. Przenoszą swoją złość na innych, aby się od niej uwolnić. Krzyczą, obwiniają, krytykują, a nawet biją, dopóki nie poczują ulgi. Takie zachowanie psuje niestety relacje, które łączą ich z innymi ludźmi. Ich potrzeby również nie pozostają zaspokojone.

Polecamy: Jak organizm reaguje na silnie stresującą sytuację?

Skąd się bierze złość?

Złość alarmuje o niezaspokojonej potrzebie bezpieczeństwa, jednocześnie jej moc i siłę możemy wykorzystać do przywrócenia tego stanu, wówczas nasze życie stanie się bardziej satysfakcjonujące.

Kiedy czujemy, że powinniśmy coś otrzymać, do czego naszym zdaniem mamy prawo, a tak się nie dzieje, wpadamy w złość, czujemy się pokrzywdzeni i zaczynamy szukać winnego naszego stanu.

Anatomia gniewu na przykładzie

Przykładem może być sytuacja, kiedy kolega pół roku wcześniej pożyczył od nas książkę i do tej pory jej nie dostaliśmy, mimo kilkukrotnego przypomnienia o niej telefonicznie. Teraz naprawdę potrzebujemy z niej skorzystać i oczywiście jej nie mamy. Ta sytuacja wprowadza nas w furię. Zaczynamy myśleć, że nasz przyjaciel to egoista, który ma nas gdzieś. Mamy ochotę do niego zadzwonić i powiedzieć mu, co w tej chwili o nim myślimy.

Jednak, kiedy chwilę się zastanowimy i wsłuchamy się w siebie, możemy dojrzeć informację o naszych niezaspokojonych potrzebach w tej sytuacji. Być może pod oskarżeniem przyjaciela o ignorancję i egoizm kryje się nasza potrzeba zrozumienia i szacunku. Bardzo ważne jest, byśmy nazwali te niezaspokojone potrzeby, ponieważ wówczas będziemy wiedzieli, czego nam brakuje w życiu i skupiać się na działaniach, by te potrzeby zaspokoić.

Kiedy zrozumiemy, że pod przykrywką złości kryją się nasze niezaspokojone potrzeby, nasze uczucia się zmienią. Być może poczujemy smutek, żal czy niepokój. Jeśli jednak nadal czujemy złość, powinniśmy szukać jeszcze jakichś ważnych potrzeb, które nie zostały odkryte. Takie przejście między uczuciami a potrzebami nazywa się transformacją gniewu.

Dzięki temu zamiast wybuchać czy obrażać się, możemy poszukać innych rozwiązań w naszej relacji z przyjacielem. Powiedzmy mu, co czuliśmy, gdy nie oddał nam książki, której w tamtym momencie bardzo potrzebowaliśmy. Możemy poprosić, by następnym razem taka sytuacja nie miała miejsca. Możemy również zaznaczyć, by pytał wcześniej, czy może jeszcze przetrzymać książkę. Mamy wiele możliwości.

Być może jakaś ważna sprawa miała miejsce w życiu naszego przyjaciela, w związku z którą nie mógł oddać nam książki na czas. Zapytajmy go o to.

Zobacz też: Jeśli zdarza ci się krzyczeć i bić dziecko

Radzenie sobie ze złością

A zatem pierwszym etapem transformacji gniewu jest zastanowienie się, co się takiego stało, że się rozzłościłem. Drugim etapem jest nazwanie naszych potrzeb w związku z tą sytuacją. Czego bym chciał, czego nie dostałem, a było mi potrzebne? Dlaczego czuję się z tym źle? Jeśli dojdziemy do źródła, nasze uczucia prawdopodobnie ulegną zmianie: zamiast złości poczujemy żal, smutek, może lęk. Jednak po tym, uzyskamy wiedzę o tym, na czym nam naprawdę zależy i ostatecznie wewnętrzny spokój.

Tekst opracowany przez redakcję na podstawie artykułu autorstwa Justyny Biernackiej i Agnieszki Zalewskiej w serwisie Dojrzewalnia Róż.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

Redakcja poleca

REKLAMA