Zanim wpadniesz w spiralę stresu, zastanów się, czy przypadkiem sam/-a nie potęgujesz swojego zdenerwowania. Te sześć nawyków sprawia bowiem, że (zupełnie niepotrzebnie) żyjemy w ciągłym napięciu!

WIDEO

player placeholder

1. Wyolbrzymianie

Jeśli masz w sobie więcej pierwiastka pesymisty, zapewne często rozważasz różne negatywne scenariusze. Czarnowidztwo zwykle sprowadza się do pytania „A co jeśli…?” (A co jeśli nie zdążę dokończyć tego projektu? A co jeśli dziecko się rozchoruje? A co jeśli znów przytyję?).

Takie myślenie ani nie pomaga, ani nie ma realnego uzasadnienia w rzeczywistości. Nie wiesz, co się zdarzy, więc nie ma sensu rozmyślać, co zrobić, gdy stanie się najgorsze. Takim zachowaniem jedynie pogłębiasz swój stres.

Zobacz także:

Co więc robić, aby uwolnić się od negatywnych rozważań? Jeśli stajesz przed sytuacją, która cię stresuje, zatrzymaj się na trzy minuty: przejdź się, przeczytaj kilka stron książki, zajmij się czymś przyjemnym. Chodzi o to, aby na chwilę oderwać się od czynnika, który wywołuje u nas napięcie. Krótkie zdystansowanie się od nerwowej sytuacji sprawi, że nasz mózg zacznie myśleć: acha, to nie jest takie superważne, mogę odłożyć rozważania na ten temat na później. I przestanie katować nas katastrofalnymi wizjami.

2. Panikowanie

Gdy kłopoty piętrzą się przed nami i wydaje nam się, że teraz to już na pewno nie damy sobie rady, panikujemy. Co to oznacza? Zamiast skupić się na rozwiązaniu problemu, wpadamy w spiralę katastroficznego myślenia. Myślenia, dodajmy, które doprowadza nas do jeszcze większego stresu. Niepotrzebnie.

W stresującej sytuacji wycofajmy się na chwilę i skupmy na czymś innym. Gdy wrócimy do problemu wyciszeni, mózg lepiej poradzi sobie z jego rozwiązaniem. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe, jeśli jednak nie musimy reagować „tu i teraz”, dajmy sobie chwilę oddechu zamiast wpadać w – i tak nie pomagającą w niczym – panikę.

3. Rozpamiętywanie

To, co się stało, już się nie odstanie. Nie ma więc sensu rozpamiętywanie przeszłości. Jasne, możemy rozważać, „co by było, gdyby”, ale co nam to da? Czy rozmyślanie o tym, co mogliśmy zrobić czy powiedzieć, cokolwiek zmieni? Nie. Zamiast tego poświęćmy chwilę na pozytywne myślenie o przyszłości.

Specjaliści radzą często w takich chwilach skoncentrować się na chwilę na ciele i oddychaniu. Nawet kilka minut takiej medytacji oczyści umysł i pomoże się zrelaksować.

4. Niewysypianie się

Praca kosztem snu? Kto z nas tak nie robił… Wydaje nam się, że zaoszczędzimy wówczas sporo czasu, który można przeznaczyć na uporanie się z wywołującymi zdenerwowanie problemami. Sen ma jednak kluczowe znaczenie dla regulowania pracy hormonów i reakcji zapalnych organizmu. Jeśli nie mamy czasu na „reset”, możemy doprowadzić do zaburzeń gospodarki hormonów stresu. W wyniku takich działań będziemy więc jeszcze bardziej zdenerwowani i pełni napięcia, a do tego będzie nam brakować energii do działania. A bez niej nie pokonamy żadnego problemu.

Zaburzenia snu - kiedy udać się do lekarza?

5. Objadanie się tym, co niezdrowe

Aby dobrze działać, nasze ciało potrzebuje pożywnych posiłków. Jedzenie „na szybko” – fast foodów czy słodyczy – nie zapewni nam ani zdrowia, ani siły. Podwyższanie poziomu cukru we krwi działa bowiem na organizm stresująco, tylko pogłębiając nasze zdenerwowanie (nie wspominając o tym, że prowadzi do otyłości i wielu groźnych chorób). Wywołuje też poczucie winy, czyli kolejny stres. Warto o tym pamiętać, gdy w wyniku nieprzyjemnej sytuacji sięgniemy znów po czekoladę czy chipsy.

6. Nadmierne picie kawy

Kawa to dla wielu osób kopniak, który – w sposób sztuczny – zmusza do aktywności i chwilowo dodaje energii do działania. Po co czuć się zmęczonym i przepracowanym, jeśli można wypić kilka łyków małej czarnej i stanąć na nogi? Niby nic, ale eksperci ostrzegają: takie podejście do sprawy to tylko odwlekanie nieuniknionego, czyli chwili na odpoczynek, odespanie i zmierzenie się z problemem, który nas trapi. Jeśli więc poziom stresu wzrasta do naprawdę dużych rozmiarów, nie posiłkujmy się kawą, tylko wsłuchajmy się w swoje ciało i odpowiedzmy na jego prawdziwe potrzeby.

Stres powoduje zmiany w mózgu?