Glejak pnia mózgu zabił 5-latkę. Przed śmiercią zrobiono jej pożegnalne zdjęcie
Fotografia obiegła internet i pomogła rodzicom przestrzec innych, by nie bagatelizowali niepokojących objawów chorobowych u dzieci.

Ze zdrowej dziewczynki Zoey w ciągu kilku miesięcy zmieniła się w dziecko, które nie mogło samodzielnie jeść, chodzić, spać, a nawet oddychać. Wszystko przez rzadki nowotwór, który pojawia się głównie u najmłodszych. Jak go rozpoznać?
Zdjęcie przed śmiercią
Dramat w rodzinie Daggettów rozpoczął się dwa lata temu, gdy 3-letnia wówczas córka Bena i Casey – Zoey – upadła w parku i zaczęła kuleć. Rodzice widzieli, że z dzieckiem dzieje się coś niedobrego, ostatecznie zabrali ją więc do szpitala. Podczas szczegółowych badań okazało się, że dziewczynka cierpi na rzadki, ale bardzo agresywny nowotwór: glejaka mózgu. Występuje on najczęściej wśród dzieci pomiędzy piątym a dziewiątym rokiem życia. Diagnozuje się go u około 300 dzieci w USA rocznie.
Choroba zaczęła z czasem odbierać Zoey całą sprawność: z okazu zdrowia zamieniła się w dziecko, które ma problemy ze wzrokiem, snem, oddychaniem, chodzeniem, połykaniem i równowagą. Wiadomo było, że guz jest nieoperacyjny, a dziewczynki nie da się uratować. Jej stan gwałtownie pogorszył się w czerwcu tego roku.
Nie pomogły metody, do których uciekali się rodzice, by zachować Zoey przy życiu: różne terapie, metody leczenia, zebrane fundusze ani modlitwy. Dziecko zmarło 4 lipca. W dniu śmierci jedna z pielęgniarek, która doglądała dziewczynki w domu, zaproponowała zrobienie rodzinie ostatniego, pożegnalnego zdjęcia. Powstało ono o godzinie 11.30, Zoey zmarła o 16.17.
Jej usta i palce zrobiły się niebieskie. Ben ją trzymał, a ja pocierałam jej nogi. W tle mieliśmy włączone piosenki Disneya i po prostu do niej mówiliśmy. Mówiliśmy jej jak bardzo ją kochamy, że wszystko będzie okej, że my będziemy okej, że to okej, żeby dzisiaj uwolniła się od bólu i że zobaczy naszą rodzinę, która jest w niebie. Obydwoje płakaliśmy i po prostu do niej mówiliśmy
Fotografia trafiła potem na Facebooka na profil poświęcony walce dziewczynki Zoey Light, który prowadzili jej rodzice. Chcieli podzielić się z innymi swoimi emocjami, przestrzegając jednocześnie, by nie bagatelizować objawów chorób u dzieci. Tym bardziej, że glejak pnia mózgu jest obecnie nieuleczalny.
Glejak pnia mózgu – objawy nowotworu
Na glejaka pnia mózgu najczęściej chorują osoby młode i dzieci, ponieważ to właśnie u nich najszybciej zachodzą procesy podziałów komórkowych w komórkach glejowych mózgu. Objawy tego nowotworu mogą być niespecyficzne i mylone z innymi dolegliwościami. U chorych mogą pojawiać się:
- bóle i zawroty głowy,
- nudności,
- wymioty,
- napady padaczkowe,
- bradykardia (niskie tętno),
- senność,
- śpiączka,
- utraty przytomności,
- zaburzenia połykania,
- zaburzenia świadomości,
- krztuszenie się,
- asymetria w obrębie twarzy.
Objawy zależą od lokalizacji guza, jego utkania i rodzaju wzrostu. Podstawowymi objawami są bóle i zawroty głowy i już one powinny skłonić do wizyty u lekarza.
Rokowanie w tego typu nowotworach zależą od tego, czy guz jest operacyjny i odgraniczony czy nieoperacyjny, rozlany i naciekający na sąsiednie struktury.
Zobacz też:
Tak wygląda walka z rakiem. Kobieta opublikowała zdjęcie umierającego na nowotwór dziecka. Dlaczego to zrobiła?
Pozwoliła obcej kobiecie potrzymać swoje dziecko. Nie wiedziała, że będzie tego żałować do końca życia…