Jak działa dogoterapia w terapii autyzmu?/fot. Fotolia

Jak działa dogoterapia w terapii autyzmu?

Jakie korzyści osoby autystyczne czerpią w kontaktach z psami w czasie dogoterapii? Kiedy dogoterapia pacjentów z autyzmem jest skuteczna i czy wymaga zaangażowania terapeuty? Przedstawiamy badanie, które rozwiało wiele wątpliwości dotyczących dogoterapii w terapii autyzmu.
/ 22.06.2011 09:53
Jak działa dogoterapia w terapii autyzmu?/fot. Fotolia

Dogoterapia – dziedzina słabo opisana

Wykorzystanie psów w terapii autyzmu, pomimo dość dużej skali tego zjawiska, o której świadczą liczne witryny internetowe z doniesieniami właścicieli psów czy rodziców dzieci z autyzmem o tego typu zajęciach, nie zostało dotychczas w sposób kompleksowy objęte publikacjami naukowymi.

Zobacz też: Dogoterapia - jak pies pomaga człowiekowi?

Autyzm a dogoterapia

Jedną z nielicznych opublikowanych prac jest praca Laurel A. Redefer i  Joan F. Goodman z University of Pennsylvania w piśmie Journal of Autism and Developmental Disorders (Redefer i Goodman, 1989). Przeprowadzili oni badanie na próbie 12 dzieci (3 dziewczynek i 9 chłopców) w wieku od 5 do 10 lat, które uczęszczały do centrum dla dzieci autystycznych. Choć różniły się objawami, to wszystkie przejawiały znaczne zaburzenia rozwoju.

U wszystkich dzieci występowały typowe zachowania autystyczne (unikanie kontaktu z ludźmi, sensoryzmy ruchowe, upośledzenie lub brak mowy).

Badanie składało się z czterech faz:

  • trzech podstawowych 15-minutowych sesji (bez udziału psów), które stanowiły punkt odniesienia dla sesji przeprowadzonych po zakończeniu terapii;
  • 18 sesji z terapeutą, psem i dzieckiem, każdej trwającej 20 minut;
  • sesji zamykających, które były powtórzeniem sesji podstawowych;
  • sesji końcowej – tj. kolejnego powtórzenia (miesiąc po zakończeniu terapii) sesji podstawowych, ale zamiast terapeuty pojawiał się nieznany dorosły, tak by można było uogólnić wyniki.

Ogółem przeprowadzono 27 zajęć, w tym 18 z udziałem psa. Pomimo że w badaniu uczestniczyła tak mała grupa dzieci i trwało ono krótko, badający zaobserwowali zmiany w zachowaniu dzieci, a w szczególności doszli do wniosku, iż użycie psa jako elementu terapii może mieć duży wpływ na zachowanie silnie wycofujących się z kontaktu dzieci.

Dzieci zyskały… no właśnie: co?

Zaobserwowano poprawę w zakresie ich zachowań społecznych z jednoczesnym spadkiem tendencji do zamykania się w sobie. Dzieci przejawiały mniej zachowań autystycznych (takich jak trzepotanie rękami, kręcenie się w kółko, mruczenie czy krzyczenie) i więcej zachowań społecznych (przyłączanie się do zabaw terapeuty, inicjowanie zabawy np. podawanie terapeucie piłek do rzucania czy też naśladowanie go).

Nawet w sesji zamykającej, a także w sesji końcowej, kiedy w zajęciach nie uczestniczył znany dziecku terapeuta, zachowanie dzieci było mniej zaburzone niż w sesji podstawowej. Jednocześnie pomiędzy sesją zamykającą a końcową można było zaobserwować pewien regres.

Pomimo że Redefer i Goodman nie podejmują się wyjaśnienia przyczyn wpływu psów na terapię, w ich przekonaniu psy pomagają dzieciom osiągnąć wyższy poziom w komunikacji społecznej, a także pozwalają uczestniczyć i czerpać satysfakcję z kontaktu. Cechy psów, atrakcyjne dla zmysłów dziecka i nowość terapii zwiększały otwarcie dziecka na otoczenie, co terapeuta wykorzystywał i ukierunkowywał w zaplanowany sposób.

Zobacz też: Jakie są przeciwwskazania do dogoterapii?

Czy masz w domu psa?

Chociaż dzieci spotykały wcześniej inne psy, zastosowanie psa w terapii było dla nich całkowitą nowością (nie zaobserwowano różnicy w efektach terapii pomiędzy dziećmi posiadającymi i nieposiadającymi psa w domu). Pies działał niejako jak  katalizator, ale sam pies to za mało – inne badania (Beck i Katcher, 1984; Meyer i inni, 1987) dowiodły, że sam kontakt osoby autystycznej z psem nie przynosi efektów terapeutycznych i może być odbierany przez nią jako presja ze strony otoczenia.

Połączenie oddziaływania dziecko-pies i dziecko-terapeuta jest kluczowe do osiągnięcia rezultatów. Terapeuta pełni dla dziecka rolę przewodnika, który naucza, jak się komunikować i bawić z psem.

Redefer i Goodman, podsumowując swoje badanie, stwierdzają, iż korzyści z wynikające z AAT wymagają dalszych badań, jednak są przekonani o pozytywnych efektach terapii z użyciem psów.

Fragment pochodzi z książki „Wybrane formy terapii i rehabilitacji osób z autyzmem” Ewy Pisuli i Doroty Danielewicz (Impuls, 2010). Publikacja za zgodą wydawcy.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!