Ból odczuwany jest wówczas, kiedy nasilenie bodźców przekracza fizjologiczne granice organizmu/ fot. Fotolia

Schizofrenia – tajemnica ludzkiej psychiki

Większość z nas wie o niej z opowiadań lub kultowego już „Pięknego umysłu”. Na jej temat krąży wiele mitów jak przykładowo, że schizofrenia skazuje na życie w swoim własnym, wyimaginowanym świecie. Tymczasem osoby nią dotknięte potrafią normalnie funkcjonować, a niektórzy znani są ze swojego geniuszu.
/ 02.03.2011 01:30
Ból odczuwany jest wówczas, kiedy nasilenie bodźców przekracza fizjologiczne granice organizmu/ fot. Fotolia

Schizofrenia przeraża, fascynuje, intryguje – nic więc dziwnego, że od lat stanowi zagadkę dla lekarzy psychiatrów i psychologów. Dla wielu osób to jednak nadal temat tabu – ponieważ jest chorobą dosyć rzadką, łatwiej o niej nie mówić, niż próbować ja zrozumieć. Tymczasem świat osoby chorującej na schizofrenię może budzić nie tylko niepokój i niepewność, ale przede wszystkim zainteresowanie i chęć zrozumienia objawów, które musiały pokonać osoby ze schizofrenią, aby przełamać kryzys choroby.

Etiologia schizofrenii

Schizofrenia stanowi poważną zagadkę współczesnej medycyny. Jej przyczyny nie są bowiem do końca poznane. Z całą pewnością w rozwoju schizofrenii istotną rolę odgrywa kilka czynników. Jednym z nich jest skłonność dziedziczna, gdyż tak jak większość zaburzeń psychicznych, również i schizofrenia ma tendencję do rodzinnego występowania. Okazuje się, że jeśli tylko jeden z rodziców cierpi na któreś z zaburzeń schizofrenicznych, ryzyko pojawienia się tej samej choroby u dziecka wzrasta o około 9%.

Czynnik ten jest często powodem dla jakiego osoby chore nie chcą zakładać rodziny i posiadać dzieci, w obawie, że choroba przeniesie się na kolejne pokolenie. Warto jednak pamiętać, że ryzyko odziedziczenia choroby jest stosunkowo niewielkie, a większość krewnych chorego nigdy nie zachoruje. Nawet w przypadku bliźniąt jednojajowych, które posiadają przecież te same geny, ryzyko to nie przekracza 50%.

W rozwoju schizofrenii udział biorą również zaburzenia neuroprzekaźnictwa. Za pomocą neuroprzekaźników neurony komunikują się ze sobą. Dopatruje się na przykład związku między poziomem dopaminy, a zachorowaniem na schizofrenię. Leki stosowane w schizofrenii hamują przekazywanie sygnałów przy pomocy dopaminy. Z kolei w płynie mózgowo-rdzeniowym u niektórych chorych jest podwyższone stężenie metabolitów dopaminy. W rozwój objawów choroby zaangażowane są także inne neuroprzekaźniki, takie jak serotonina czy kwas glutaminowy. Potwierdzają to pośmiertne badania mózgów osób cierpiących na schizofrenię.

Wydaje się, że za powstanie tej choroby odpowiedzialny nie jest jeden neuroprzekaźnik, ale raczej zaburzenia równowagi pomiędzy nimi. Pierwotna przyczyna jest jednak wciąż nieznana.

Do czynników wywołujących schizofrenię należą m.in.: stres, trauma, palenie marihuany. Powyższe sytuacje mogą być ryzykowne dla osoby, która ma predyspozycje do schizofrenii.

Polecamy: Jak żyć, przyjmując leki psychotropowe?

Jak rozpoznać schizofrenię?

Podstawowym objawem schizofrenii są zaburzenia myślenia. Zaburzenia poznawcze są zawsze pierwotne w stosunku do innych objawów schizofrenii.

  • Rozkojarzenie

Charakterystyczne dla zaburzeń myślenia w schizofrenii jest silne rozkojarzenie. Objawia się ono poprzez porozrywanie wątków myślowych oraz ich niespójność. Myślenie nie jest do końca logiczne, chory używa słów które nie do końca odpowiadają ich właściwemu znaczeniu.

W bardziej nasilonych przypadkach zaburzenie to przybiera postać tak zwanej schizofazji, czyli sałaty słownej. Chory wypowiada się zupełnie niegramatycznie, używa wyrażeń w kontekście niezrozumiałym dla odbiorców, tok jego myślenia jest zupełnie rozerwany, nie można wyróżnić żadnego wątku przewodniego jego wypowiedzi. Powoduje to zupełną niekomunikatywność, pomimo dużej ilości wypowiadanych słów nie można zrozumieć jego intencji.

  • Zaburzenia emocji

Zaburzenia emocji objawiają się tym, że emocje są nieadekwatne do danej sytuacji. Chory posiada jednocześnie przeciwstawny stosunek emocjonalny do danej sytuacji czy osoby. Jest to tak zwana ambiwalencja. Wyraz twarzy osoby chorej na schizofrenie może wyrażać zupełnie co innego, niż aktualnie przeżywa. Chory zamyka się w świecie własnych doznań i przeżyć, brakuje mu właściwej interakcji z otoczeniem. Często przyjmuje to postać tzw. autyzmu.

Polecamy: Nie wstydź się wizyty u psychiatry!

  • Urojenia

Do mniej ciężkich objawów, z punktu widzenia leczenia i rokowania, należą urojenia. Są to zaburzenia treści myślenia charakteryzujące się fałszywymi sądami na temat rzeczywistości, nie podlegają one racjonalnej i logicznej argumentacji. Chory jest przekonany o ich prawdziwości nawet wtedy, gdy dla otoczenia wydają się one niedorzeczne.

Urojenia paranoidalne są najbardziej charakterystyczne dla schizofrenii. Charakteryzują się one wewnętrzną niespójnością, porozrywaniem wątków myślowych, nie tworzą zamkniętego systemu logicznego i osoby postronne zazwyczaj od razu wiedzą, że mają one charakter chorobowy.

Urojenia paranoiczne nie są tak bardzo charakterystyczne dla schizofrenii. Cechuje je spójny system urojeniowy. Wątki są logicznie powiązane, a osoba nie znająca chorego może przez jakiś czas być przekonana o ich prawdziwości.

Urojenia oddziaływania są również częste w schizofrenii. Chory ma wrażenie, że myśli nie są jego lecz nasyłane są z zewnątrz, na przykład: z telewizora czy z gazet.

  • Omamy

Omamy są to zaburzenia postrzegania, charakteryzujące się odbieraniem jakiegoś bodźca zewnętrznego przy braku faktycznego źródła. To właśnie odróżnia je od złudzeń (iluzji), w których występuje błędne postrzeganie jakiegoś bodźca (na przykład pod wpływem silnego strachu gałąź poruszająca się za oknem może być odebrana jako potwór skradający się do pokoju). Typowe dla omamów jest to, że chory jest przekonany o ich prawdziwości, na nic zdają się próby wytłumaczenia, że są to objawy chorobowe.

Ciekawym zjawiskiem są tzw. omamy rzekome. Mimo, iż wydają się one bardzo prawdziwe osoba je odbierająca wie, że nie są one częścią rzeczywistości.

Warto podkreślić, iż zarówno omamy jak urojenia należą do tzw. objawów pozytywnych, których występowanie lepiej rokuje i daje większe szanse na powrót chorego do normalnego życia i rzadszych nawrotów nasilenia się choroby.

Polecamy: Czy depresja to powód do wstydu?

Jak leczyć schizofrenię?

Leczenie schizofrenii wymaga stałego kontaktu z lekarzem psychiatrą. Schizofrenii nie można całkowicie wyleczyć. Możemy mówić raczej o skutecznej kontroli objawów i osiągnięciu ustabilizowanego stanu.

W chwili obecnej podstawę leczenia schizofrenii stanowią leki przeciwpsychotyczne, zwane też neuroleptykami. Ich zasadniczy mechanizm działania polega na blokowaniu aktywności dopaminy. Pełni ona w mózgu rolę neuroprzekaźnika, czyli substancji przy pomocy której neurony komunikują się ze sobą.

Wśród neuroleptyków można wyróżnić leki starszej generacji, takie jak haloperidol, chlorpromazyna czy promazyna oraz leki nowsze, tak zwane neuroleptyki atypowe. Zalicza się do nich między innymi klozapinę, olanzapinę, risperidon czy kwetiapinę. Główną różnicą pomiędzy tymi dwiema generacjami leków jest zakres objawów ubocznych przez nie powodowanych, a także wpływ na niektóre objawy chorobowe schizofrenii. Stosowanie leków starszych wiąże się z większym ryzykiem wystąpienia tak zwanych dyskinez późnych albo polekowego zespołu parkinsonowskiego.

Aby leczenie tymi lekami było skuteczne należy przyjmować je odpowiednio długo. Po pierwszym epizodzie choroby co najmniej 1-2 lata, po kolejnym leczenie trwa dłużej. Bardzo ważna jest także odpowiednia współpraca chorego z lekarzem psychiatrą wyrażająca się w skrupulatnym stosowaniu do zaleceń dotyczących dawkowania leku.

Nie ma jednego najlepszego leku neuroleptycznego skutecznego u wszystkich chorych, dlatego też lekarz może zdecydować się na zmianę leku po pewnym okresie stosowania, w zależności od stopnia nasilenia konkretnych objawów choroby albo wystąpienia poważnych działań niepożądanych.

Polecamy: Techniki relaksacyjne

Uzupełnieniem leczenia farmakologicznego jest psychoterapia, która poprawia jej skuteczność. Dzięki zastosowaniu odpowiedniej terapii u około 40% chorych udaje się uzyskać spektakularną poprawę, u 30% ma ona charakter częściowy. Ciągle jednak niestety u pozostałych 30% leczenie nie jest dostatecznie skuteczne.

Mimo, iż schizofrenia jest ciężką chorobą, nie przekreśla możliwości prowadzenia normalnego życia. Warto pamiętać, że w rozwoju schizofrenii bardzo dużo zależy od samego chorego – skutecznego przyjmowania leków, pracy nad radzeniem sobie ze stresem, wsparcia emocjonalnego chorego ze strony najbliższych.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!