Reklama

Co to za choroba?

Reklama

Wywoływana jest przez bakterie należące do grupy krętków, przede wszystkim przez gatunek Borrelia burgdorferi. Bakteria ta przenoszona jest na człowieka i niektóre zwierzęta przez kleszcze. Szczególnie wysokie ryzyko zachorowań obserwuje się od maja do października. Ulubionymi siedliskami kleszczy są pogranicza lasów iglastych i liściastych oraz łąki. Dlatego przebywając w tych miejscach, należy zachować szczególną ostrożność.

Jak się objawia?

Objawy boreliozy zostały opisane po raz pierwszy w 1922 roku. Zaobserwowano wtedy zmiany rumieniowe na skórze, które z każdym dniem ulegały powiększeniu - „wędrowały” ( stąd określenie rumień wędrujący). Nieleczeni pacjenci następnie przechodzili zapalenie korzonków nerwowych i zapalenie opon mózgowych. Choroba jest bardzo łatwa do wyleczenia w początkowym okresie, tuż po tym, gdy pojawi się rumień. Niestety, gdy dojdzie do późnych powikłań, diagnostyka oraz leczenie stają się utrudnione.

Polecamy: Co powinniśmy wiedzieć o chorobach autoimmunologicznych?

Jak zdiagnozować?

Diagnostyka boreliozy jest trudna także ze względu na różnorodne objawy. Jest to bakteria, które bardzo dobrze umie się maskować. Dlatego niezbędne staje się zastosowanie metod dodatkowych, związanych przede wszystkim z oznaczaniem miana przeciwciał bądź poszukiwaniem DNA i białek wirusowych.

Obecnie, na rynku dostępne są trzy główne metody, którymi można zdiagnozować boreliozę.

Najstarszą metodą jest tak zwany test ELISA, który polega na identyfikacji specyficznych przeciwciał klasy IgG lub IgM w surowicy pacjenta. Przeciwciała te pojawiają się we krwi chorego jako odpowiedź naszego organizmu na zakażenie bakterią. W początkowym etapie są to wyłącznie przeciwciała klasy IgM. Utrzymują się one przez kilka tygodni po infekcji. Miano przeciwciał IgG wzrasta dopiero po kilku tygodniach od zakażenia, jednakże utrzymuje się nawet przez kilka miesięcy lub lat. Metoda ta zalecana jest do pierwszego badania. Niestety wynik negatywny nie gwarantuje braku infekcji.

Dodatkowo, oprócz testu ELISA bardzo często zalecane jest przeprowadzenie badania metodą Western Blot. Pozwala on na wykrycie antygenów (białek) bakterii, które krążą we krwi pacjenta. Podczas wykonywania tej metody, białka rozdziela się w żelu, a następnie identyfikuje przy pomocy specyficznych przeciwciał przeciwko antygenom Borrelia burgdorferi. Wadą tej metody jest fakt, że wymaga ona nagromadzenia dużej ilości białek bakterii we krwi, dlatego możemy nie rozpoznać choroby w pierwszym stadium.

Najwyższą czułością charakteryzuje się metoda PCR, polegająca na powieleniu fragmentu DNA bakterii. Wynik pozytywny jest dowodem bezpośrednim na obecność bakterii we krwi.

Powyżej opisane metody są coraz powszechniej dostępne. Można je wykonać również w prywatnych przychodniach, gdzie ceny wynoszą około: test ELISA – 120zł, test Western Blot – 180zł, test PCR – 280zł.

Należy pamiętać, że wczesna diagnostyka oraz podjęcie leczenia niemal w 100% gwarantują wyleczenie.

Reklama

Zobacz też: Jakie przeciwciała są charakterystyczne dla wirusowego zapalenia wątroby?

Reklama
Reklama
Reklama
Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!