Uzależnienie od książek kulinarnych?
Już we wrześniu, z wielkim zacięciem, wypatruję nowości w kategorii książek kulinarnych. Musicie wiedzieć, że moja biblioteczka liczy kilkadziesiąt książek tego rodzaju i wciąż się powiększa. W ciągu zaledwie kilku ostatnich miesięcy przybyło mi 8 pozycji. Uzależnienie? Przyznaję, trochę tak, nic na to nie poradzę.
WIDEO…
Mój rytuał czytania
To jedna z przyjemniejszych chwil, gdy zasiadam w fotelu z kubkiem zimowej herbaty (obowiązkowo pomarańcze + goździki + malinowy sok mamy) i nową książką. Najpierw ją wącham (zapach książek,starych i nowych, to jeden z piękniejszych zapachów na świecie) i pobieżnie przeglądam. Potem czytam wstęp, bo zawsze ciekawa jestem, co autor chce mi powiedzieć zanim zacznę gotować, a potem kartka po kartce, zdjęcie po zdjęciu, przepis po przepisie rozkoszuję się nowymi możliwościami kulinarnymi.
Dlaczego mam tyle książek kulinarnych?
Dotarłam do sedna: nowe możliwości! To jeden z powodów, dla których tak często sięgam po książki kulinarne. Lubię gotować nowe dania, a zanim udostępnię przepis pacjentowi zawsze sprawdzam go na sobie i swojej rodzinie (dzielnie znoszą moje eksperymenty). Uważam, że jedną z ważniejszych cech osoby, która dba o zdrowe żywienie jest ciekawość kulinarna, chęć odkrywania nowych smaków. Bez tego nie można realizować urozmaiconej diety. Współczesny świat daje nam tyle możliwości korzystania z produktów z całego świata, że szkoda byłoby nie próbować innych kuchni narodowych.
Dziś pokażę wam 5 najlepszych nowości wśród książek kulinarnych. Same hity, choć nie wszystkie dietetyczne! Gwarantuję jednak dużą dawkę przyjemności z czytania i gotowania!



































