Nie martw się. Mutacja to całkiem normalny stan. Może niestety potrwać kilka miesięcy /fot. Shutterstock

Czy nasze nastawienie wywołuje określone konsekwencje?

W jaki sposób negatywne przekonania mogą sprzyjać konsekwencjom stresu? Poznaj historię Janusza i wyciągnij z niej użyteczne dla siebie i pokonywania swojego stresu wnioski. Pomoże Ci w tym zadanie sobie kilku pomocniczych pytań.
/ 03.02.2011 14:51
Nie martw się. Mutacja to całkiem normalny stan. Może niestety potrwać kilka miesięcy /fot. Shutterstock

Przykład Janusza

Janusz w każdy niedzielny poranek gra w piłkę nożną. Każdej niedzieli punktualnie o godzinie 9:00 wsiada do autobusu jadącego w stronę boiska, by spotkać się ze swoimi kolegami na meczu towarzyskim. Zwykle grają razem przeciwko jakiejś innej lokalnej drużynie, a okazjonalnie grają w meczach ligowych.

W pewien weekend Janusz spędził sobotni wieczór poza domem. Zapomniał też nastawić sobie budzik. Obudził się w niedzielę rano o 9:15. Zdenerwowany wyskoczył z łóżka, lecz po chwili pomyślał „Sytuacja jest beznadziejna. Nie mam szans dojechać tam na czas. Wszyscy będą na mnie wściekli. W dodatku pewnie wyrzucą mnie z drużyny, jako że ostatnio nie grałem najlepiej. Zamiast mnie poproszą pewnie Roberta o grę”.

Kiedy wszystkie te myśli pojawiały się w głowie Janusza, zaczynał się czuć naprawdę zaniepokojony. Podenerwowany położył się z powrotem na łóżku — postanowił nawet zrezygnować z bycia członkiem drużyny, zanim go wyrzucą. Zamknął oczy i ponownie zasnął.

W ciągu dnia zadzwonił telefon. Dzwonił jeden z kolegów z drużyny „Cześć Janusz — gdzieś ty się podziewał rano?”. Janusz westchnął: „Oh, zaspałem. Na wszystko było już za późno. Wiedziałem, że Robert może mnie zastąpić. Domyślam się, że grał bardzo dobrze?” „Janusz, tyś chyba zwariował!” — usłyszał odpowiedź. „Powinieneś był pojawić się bez względu na wszystko. Trzech członków z drużyny przeciwnika nie przyszło, a jeden z naszych znacznie ucierpiał w trakcie pierwszych pięciu minut i cały mecz został przesunięty na godzinę 11:00. Naprawdę bardzo nam ciebie brakowało.”

Wskazówka

Przeczytaj powyższą analizę przypadku. A teraz zapytaj sam siebie:

  • Czy Janusza ominął świetny mecz z powodu zdarzenia aktywującego „A” (zbyt późne przebudzenie się)?
  • A może powodem były jego przekonania, czyli czynnik „B” (jego przeświadczenie o tym, jak wszystko źle wygląda)?
  • Jakie były dla Janusza konsekwencje tego wydarzenia, czyli „C”? Morał tej opowieści jest taki, że jeśli chcesz zmienić konsekwencje („C”), a nie możesz zmienić zdarzenia aktywującego („A”), to zmień swoje przekonania („B”). Przyjrzeliśmy się teraz czynnikom A, B i C z osobna. Natomiast jutro zamierzamy połączyć wszystko w jedną całość i dorzucić jeszcze czynniki D i E.
  • Rozumowanie A — C pozwala nam obwiniać za nasz stres zewnętrzne sytuacje lub innych ludzi.
  • Myślenie B — C pomaga nam wziąć za nasz stres odpowiedzialność. To dobra wiadomość, ponieważ oznacza ona, że możemy pracować nad zmianą pewnych rzeczy.

Zobacz też: Jak usunąć stresory?

Inne B

  • Przeczytaj raz jeszcze historię Janusza. Wyciągnij swój notatnik i zapisz w nim inne przykłady przekonań „B”, które mogły zmienić konsekwencje wydarzeń tego dnia.
  • Spróbuj znaleźć przynajmniej dwa lub trzy takie przykłady.

Zobacz też: Na czym polega model stresu ABC?

Fragment pochodzi z książki „Jak korzystać z życia bez stresu. Od spiętego do luzaka w 100 dni” autorstwa Christine Wilding i Stephena Palmera (Wydawnictwo Helion, 2007). Publikacja za zgodą wydawcy.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!