Nowy plan odchudzania zwwany planem Protal opracował doktor Pierre Dukan. Składa się on z czterech następujących po sobie i połączonych ze sobą faz, które pozwalają osobie pragnącej schudnąć osiągnąć i utrzymać określoną wagę.
WIDEO…
Te cztery następujące po sobie kuracje o coraz mniej surowych zaleceniach mają na celu:
• pierwsza– intensywną i stymulującą utratę kilogramów w bardzo krótkim czasie;
• druga – regularną utratę masy ciała pozwalającą osiągnąć upragnioną wagę;
• trzecia – utrwalenie osiągniętej, lecz wciąż niestabilnej wagi dzięki odpowiedniej diecie stosowanej dziesięć dni na każdy utracony kilogram;
• czwarta – ostateczną stabilizację osiągniętej wagi pod warunkiem zachowania ścisłej diety jeden dzień w tygodniu do końca życia.
Każda z tych czterech kuracji opiera się na innej zasadzie działania i ma przynieść inny efekt, lecz wszystkie czerpią siłę i skuteczność z zastosowania protein – czystych w fazie ataku, występujących naprzemiennie z warzywami w fazie równomiernej utraty wagi, zrównoważonych w fazie utrwalania wagi i ponownie czystych, ale spożywanych w tej postaci tylko jeden dzień w tygodniu w fazie ostatecznej stabilizacji wagi.
To dzięki ścisłej diecie proteinowej, która trwa – zależnie od przypadku – od dwóch do siedmiu dni i działa na organizm przez zaskoczenie, początek planu Protal jest tak skuteczny. Ta sama dieta stosowana naprzemiennie z warzywami daje rytm i efektywność drugiemu etapowi planu i prowadzi do uzyskania upragnionej wagi.
Dieta proteinowa stosowana okazjonalnie jest także podstawą fazy utrwalania wagi – okresu przejściowego między spadkiem masy ciała i powrotem do normalnego odżywiania. I również ta dieta, stosowana do końca życia, ale tylko jeden dzień w tygodniu, pozwala ostatecznie ustabilizować wagę. W zamian za ten drobny wysiłek pozwala jeść bez poczucia winy i specjalnych ograniczeń pozostałe sześć dni w tygodniu.
Dieta oparta na czystych proteinach jest siłą napędową planu Protal i składających się na niego czterech kuracji. Dlatego teraz – przed wprowadzeniem przez Was tego planu w życie – opiszę szczególny sposób działania diety i wytłumaczę, na czym polega jej zadziwiająca skuteczność, dająca trwałość schudnięcia i stabilizację wagi. Dzięki temu będziecie mogli wykorzystać w pełni wszelkie możliwości, jakie daje.
Dieta oparta na czystych proteinach, czyli pierwsza faza planu Protal i główna siła napędowa pozostałych etapów planu (połączonych ze sobą), to kuracja inna niż wszystkie. Tylko ona opiera się wyłącznie na jednym składniku odżywczym i jednej ściśle określonej kategorii produktów o maksymalnej zawartości białka. Stosując tę dietę i cały plan Protal, można zapomnieć o liczeniu kalorii. To, czy przyswoi się ich dużo czy mało, ma nikły wpływ na ostateczny rezultat kuracji. Najważniejsze, by nie wykraczać poza jedną, precyzyjnie określoną kategorię produktów.
Protal to jedyna metoda, która polega na tym, by jeść dużo, wręcz na zapas. Chodzi w niej o to, żeby zaspokoić głód, nim się pojawi, bo gdy się już pojawi, będzie trudny do ujarzmienia. Zaspokojenie głodu samymi produktami wysokobiałkowymi bywa czasem niemożliwe. Nieopanowany głód może skłonić do sięgania po produkty dające poczucie zadowolenia, ale o niskiej wartości odżywczej, za to ogromnym ładunku emocjonalnym – słodkie i tłuste, kaloryczne i destabilizujące.
Skuteczność omawianej kuracji wynika z zastosowania wyłącznie wyselekcjonowanych produktów. Dzięki temu jej działanie jest piorunujące. Kiedy jednak wykroczy się poza ściśle określoną kategorię produktów, działanie diety zostanie znacznie spowolnione i sprowadzone wyłącznie do smutnego liczenia kalorii. Tej kuracji nie można się poddać połowicznie. Kieruje nią zasada: „wszystko albo nic”, która jest bliska psychologii osób otyłych, żyjących według tej właśnie zasady. Osoby z nadwagą, często obdarzone dużym temperamentem, bywają równie ascetyczne w wysiłku, co spontaniczne w braku umiaru. Znajdą one na każdym etapie tego planu zadania na swoją miarę, zadania, którym będą w stanie sprostać.
Fragmenty pochodzą z książki autorstwa doktora Pierre'a Dukana - "Nie potrafię schudnąć. 350 nowych przepisów"




























