Kiedy dr Dawid Serafin wspomina swoje szkolenie w brazylijskiej Kurytybie, opowiada o klinice, w której jednego dnia zaplanowano kilkadziesiąt operacji. Większość z nich stanowiły zabiegi określane mianem mommy makeover. To pokazuje, jak dużą popularnością cieszy się to zjawisko w kraju słynącym z chirurgii plastycznej.

Pod tą nazwą kryje się łączenie różnych procedur, między innymi dotyczących brzucha, piersi i okolic intymnych. Jak wyjaśnia ekspert, nie jest to jeden uniwersalny zabieg, lecz indywidualnie dobierany zakres operacji, w których uczestniczą specjaliści różnych dziedzin.

Czy chęć zmiany wyglądu to próżność?

W rozmowie pojawia się jednak znacznie ciekawszy wątek niż sama chirurgia: prawo kobiety do decydowania o swoim ciele. Dr Serafin przytacza historie pacjentek, dla których zmiany po porodzie wiązały się nie tylko z niezadowoleniem z wyglądu, ale również z codziennym dyskomfortem.

Zobacz także:

- Czy to jest pycha? Nie. To jest potrzeba realizacji podstawowego prawa, które każdy z nas ma, to znaczy cieszyć się swoim życiem. I swoim ciałem - mówi ekspert.

Pozostaje jednak pytanie, czy w świecie, który tak wiele wymaga od kobiecego wyglądu, łatwo oddzielić własne potrzeby od oczekiwań otoczenia. Akceptacja ciała po porodzie nie musi oznaczać chęci jego zmiany. Tak samo niezadowolenie z pewnych zmian nie powinno być powodem do oceniania.

Czym właściwie jest mommy makeover i jak dr Serafin tłumaczy zainteresowanie tym zjawiskiem? Obejrzyj rozmowę oraz cały odcinek "Mądrych Polek" na kanale YouTube Polki.pl.