Półki w aptekach i drogeriach uginają się od suplementów, a w internecie bez trudu znajdziemy preparat właściwie "na wszystko". Nic dziwnego, że coraz trudniej ocenić, czego rzeczywiście potrzebuje nasz organizm.
Dr Małgorzata Sobocińska zwraca uwagę na rzecz podstawową: suplement diety jest dodatkiem do diety, a nie jej zamiennikiem i nie powinniśmy sięgać po niego wyłącznie dlatego, że stało się to modne.
Najpierw potrzeba, później suplement
Jak więc zdecydować, czy czegoś potrzebujemy? Punktem wyjścia mogą być wyniki badań i stwierdzone niedobory, ale znaczenie mają również stan zdrowia, wiek, sposób odżywiania czy przyjmowane leki. Warto wziąć pod uwagę także możliwość interakcji i skonsultować suplementację z lekarzem.
Są sytuacje, w których zapotrzebowanie na określone składniki rzeczywiście się zmienia. Ekspertka wymienia m.in. dietę eliminacyjną, ciążę czy dietę wegańską. W ciąży rośnie zapotrzebowanie m.in. na foliany czy cholinę, natomiast przy diecie wegańskiej wskazuje na konieczność uzupełniania witaminy B12, której nie dostarczają produkty pochodzenia roślinnego.
Czy zdrowa dieta wystarczy?
Nie ma jednej odpowiedzi dobrej dla wszystkich. Jak podkreśla dr Sobocińska, znaczenie mają nasza sytuacja, wiek i stan zdrowia. Przykładem jest witamina D3 - ekspertka zwraca uwagę, że w naszej szerokości geograficznej istnieją wskazania do jej suplementowania, ale ilość powinna być odpowiednio dobrana, m.in. na podstawie wyników badań.
W rozmowie pojawiają się również kwasy omega-3, magnez czy probiotyki. Nie jako uniwersalny zestaw, który każdy powinien codziennie przyjmować, ale jako składniki, których stosowanie należy dopasować do konkretnej sytuacji.
Bo być może najważniejsze pytanie nie brzmi dziś: "Jaki suplement powinnam kupić?", ale "Czy naprawdę go potrzebuję?"
O tym, kiedy suplementacja ma sens, jakie znaczenie mają badania i dlaczego więcej wcale nie musi znaczyć lepiej, rozmawiamy na YouTube polki.pl z dr Małgorzatą Sobocińską w nowym odcinku podcastu "Mądre Polki".