Sezon na chorowanie w pełni. Znalezienie kogoś, kto nie kaszle i nie kicha graniczy z cudem. Dlatego szczególnie teraz złapanie grypy czy przeziębienia nie jest żadną sztuką. Sztuką jest za to tak je przechorować, by na zwykłej infekcji się zakończyło. W przypadku obu tych chorób najbardziej dokuczliwy bywa kaszel, i to on najczęściej powoduje powikłania w postaci zapalenia oskrzeli i płuc. Jednak odpowiednie postępowanie może pomóc nam nie tylko ich uniknąć, ale także szybciej dobrze się poczuć.

WIDEO

player placeholder

Męczący, ale pożyteczny
Kaszel pomaga gardłu, krtani, tchawicy oraz oskrzelom oczyścić się z wszystkiego, co się w nich znalazło (a nie jest samym powietrzem). Jest reakcją organizmu na podrażnienie lub uszko- dzenie receptorów ka- szlowych, które znajdują się w błonie śluzowej dróg oddechowych. Czynnikami, które najczęściej podrażniają wymienione receptory są bakterie i wirusy (zarazki uszkadzają nabłonek i odsłaniają receptory kaszlowe).

Najpierw suchy, potem mokry
Jeśli kaszlowi towarzyszy katar i stan podgorączkowy lub niewielka gorączką (do 38,5°C), to właściwie możemy mieć pewność, że to niewinna infekcja wirusowa. A z nią można poradzić sobie bez pomocy lekarza. Trzeba tylko odróżnić, jaki rodzaj kaszlu nam dokucza i do niego dostosować leczenie.
- Zwykle najpierw pojawia się kaszel suchy. Prowokuje go wydzielina śluzowa spływająca po wysuszonej śluzówce gardła – męczy on chorego około trzech dni. W przypadku suchego kaszlu poprawę przynosi przede wszystkim nawilżanie śluzówki gardła (patrz ramka poniżej).
- Potem kaszel staje się mokry. To moment, w którym trzeba popracować nad tym, by zalegająca wydzielina stała się rzadsza i łatwiej było ją wykrztusić. To ważne, bo wilgotny, lepki śluz jest środowiskiem idealnym do rozwoju bakterii. A to stwarza ryzyko bakteryjnego nadkażenia dróg oddechowych. Jeżeli więc szybko nie pozbędziemy się wydzieliny, zwykła infekcja może przekształcić się w znacznie poważniejszą i wtedy konieczne będzie podanie antybiotyku.

Zobacz także:

Kiedy trzeba iść do lekarza?
Przychodnię na pewno trzeba odwiedzić z kaszlącym niemowlakiem. Starszaka można przytrzymać kilka dni w domu, ale jeśli po 3 dniach objawy nie będą słabnąć, lepiej też pokazać go lekarzowi. Dorosłych zaś specjalista powinien obejrzeć, jeśli pojawią się duszności, ból w klatce piersiowej lub gdy objawy zamiast słabnąć nasilają się.

CO ROBIĆ, BY SZYBKO ZAPANOWAĆ NAD KASZLEM
- PREPARATY Z APTEKI
W przypadku suchego kaszlu stosujemy syropy nawilżające, np. z tymiankiem lub podbiałem. Ulgę przynoszą też preparaty hamujące odruch kaszlu (np. Supremin, Sinecod). Jeśli mamy do czynienia z kaszlem mokrym, trzeba sięgnąć po preparaty wykrztuśne i rozrzedzające wydzielinę (np. Flegamina, Mucosolvan, Pectodrill).

- ZIOŁA DO PICIA
Łagodzące kaszel: liść podbiału (łyżeczka liści na filiżankę wody, pić 2-3 razy dziennie), lipa (łyżeczkę suszonych kwiatów zalać wrzątkiem, pić 4 razy dziennie). Działające wykrztuśnie: tymianek (łyżka ziół na szklankę wrzącej wody, parzyć 15 min, pić 3 razy dziennie), lukrecja (ćwierć łyżeczki rozdrobnionego korzenia zalać filiżanką wody).

- OKLEPYWANIE
Ułatwia usuwanie wydzieliny z oskrzeli. Plecy najlepiej jest oklepywać 15 minut po przyjęciu leku wykrztuśnego. Połóż się na łóżku i poproś kogoś, by dynamicznie, ale niezbyt mocno oklepywał twoje plecy od dołu do karku dłonią złożona w łódkę. Taki seans powinien trwać około 5 minut i najlepiej go wykonywać 3 razy dziennie w chłodnym pomieszczeniu.

- INHALACJE
Łagodzą drapanie w gardle i ułatwiają wykrztuszanie. Ulgę przyniesie wdychanie nawet samej pary wodnej. Efekt zwielokrotni jednak dodanie do niej olejku tymiankowego, eukaliptusowego albo miętowego lub naparu z rumianku oraz lawendy. Inhalacje powinno się wykonywać co najmniej 2 razy dziennie.