Woman smile. Teeth whitening. Dental care.
Woman smile. Teeth whitening. Dental care.

fot. Fotolia

WIDEO

player placeholder

Zęby wpływają na… serce

Jeszcze kilka lat temu specjaliści nie widzieli związku pomiędzy schorzeniami dziąseł a chorobami serca, cukrzycą czy problemami z nerkami. Teraz jednak biją na alarm, bo od zdrowia jamy ustnej zależy zdrowie całego organizmu, a kolejne badania dostarczają coraz to nowszych powiązań.
- Na zdrowie patrzy się dziś bardziej holistycznie. Specjaliści szukają związków pomiędzy poszczególnymi schorzeniami, a coraz więcej tropów prowadzi ich do jamy ustnej. Wiele schorzeń to właśnie tam znajduje swoje źródło, w wielu przypadkach także zdrowie zębów może powodować zaostrzanie się dolegliwości ogólnoustrojowych - mówi lek. stom. Wojciech Fąferko z Centrum Implantologii i Ortodoncji Dentim Clinic w Katowicach.
I faktycznie, jak pokazują badania American Academy of Dentistry osoby cierpiące na choroby przyzębia aż o 40% są bardziej narażone na choroby przewlekłe. Takich związków usta-ciało specjaliści dziś doliczyli się już kilkanaście. Są one powodem, dla których warto dbać o jamę ustną.

Groźne bakterie

Skąd takie powiązanie? W wielu przypadkach winne są bakterie, powodujące rozwój chorób przyzębia i przyczyniające się do rozwoju stanu zapalnego. Infekcja sprawia, że do walki z bakteriami rusza układ odpornościowy. Nieleczona, sieje spustoszenie, niszcząc miękkie tkanki dziąsła i kości, które utrzymują zęby na swoim miejscu. Efekt - paradontoza. Ale to nie koniec, toczące jamę ustną zakażenie wpływa na pracę całego organizmu.
- Naukowcy potwierdzili m.in. związek pomiędzy chorobami przyzębia a ryzykiem zachorowania na cukrzycę. Infekcja, która zaczyna się w ustach, stopniowo rozprzestrzenia się po całym organizmie, osłabia przy tym zdolność organizmu do kontroli poziomu cukru. Mówiąc wprost, choroba przyzębia upośledza zdolność wykorzystywania insuliny przez ludzki organizm - mówi specjalista.
Ten związek jest jednak o wiele silniejszy i działa w obie strony. Wysoki poziom cukru we krwi stwarza idealne warunki do rozwoju infekcji, w tym infekcji obejmujących dziąsła.
- W porę podjęte leczenie choroby przyzębia jest w stanie zminimalizować ryzyko zachorowania na cukrzycę. Dlatego nie można lekceważyć pierwszych symptomów choroby, np. krwawień podczas szczotkowania, podrażnień dziąsła czy opuchlizn - mówi dr Fąferko.

Zobacz także:

Dziąsła a ryzyko zawału

Choroby przyzębia mogą mieć także wpływ na kondycję naszego serca.
Jak podają naukowcy z Boston University Goldman School of Dental Medicine aż 91% pacjentów z chorobami serca dotknięte jest chorobami przyzębia. Schorzenia te mają kilka wspólnych przyczyn np. palenie papierosów, uboga w witaminy i minerały dieta, a także nadwaga. Co więcej, wielu naukowców przypuszcza, że choroby przyzębia mają bezpośredni wpływ na ryzyko wystąpienia chorób serca np. zapalenia mięśnia sercowego, wsierdzia lub osierdzia, a w wielu przypadkach mogą doprowadzić do zawału.
- Związku znów trzeba szukać w bakteriach. Przenikające z jamy ustnej do krwioobiegu drobnoustroje traktowane są tam jak ciała obce. Są więc atakowane przez przeciwciała. W efekcie tego bakteria staje się cięższa i osiada na ścianach naczyń krwionośnych. Dochodzi do powstania groźnej blaszki miażdżycowej, niebezpiecznej m.in. dla naczyń wieńcowych. Zwiększona przez stan zapalny w jamie ustnej krzepliwość krwi może doprowadzić do oderwania się takiej blaszki i zatkania naczynia krwionośnego - tłumaczy dentysta.
Zobacz też: Czy to wada zgryzu?

Uwaga: osteoporoza!

Schorzenia dziąseł są niebezpieczne także dla kobiet chorujących na osteoporozę. I chociaż związek tylko z pozoru może wydawać się odległy, to obie choroby mają jedną cechę wspólną - osłabienie kości. Dlatego kobiety chorujące na osteoporozę powinny szczególnie przeciwdziałać pojawieniu się infekcji w jamie ustnej.
W tym przypadku jest ryzyko nałożenia się dwóch chorób, które z dwóch stron atakują kości. Z jednej strony osteoporoza, która osłabia kości, sprawia, że stają się bardziej kruche i mniej wytrzymałe, z drugiej choroba przyzębia, które niszczy strukturę kości, która utrzymuje ząb w szczęce. To może nieuchronnie prowadzić do utraty zębów.

Podróż bakterii w głąb ciała

Choroba przyzębia może siać spustoszenie także w innych częściach naszego organizmu. Namnażające się w jamie ustnej bakterie mogą być przyczyną rozwoju zapalenia płuc i obturacyjnej choroby płuc, pogarszając stan chorego i spowalniając proces jego leczenia. W łagodnych przypadkach te same drobnoustroje mogą być odpowiedzialne za… nawracające przeziębienia i zapalenia gardła. Ponadto bakterie docierając do nerek mogą spowodować kłębuszkowe zapalenie nerek. Rozchwianie pracy układu immunologicznego może z kolei doprowadzić do powstania reakcji alergicznych.
Istnieje także związek pomiędzy chorobami dziąseł a układem pokarmowym.
- Występujące u osób z chorobami przyzębia opuchlizny, podrażnienia i rozchwiania zębów sprawiają, że nie są one w stanie pogryźć prawidłowo jedzenia, w efekcie czego rośnie ryzyko stanów zapalnych układu pokarmowego, refluksu, a nawet schorzeń zębów, które trawione są przez cofające się kwasy żołądkowe - mówi dr Fąferko.

Leczenie? Wizyta u stomatologa!

Jak temu zaradzić? Stomatolodzy zalecają przede wszystkim reagowanie na pierwsze symptomy choroby dziąseł. Są nimi m.in. krwawienia podczas szczotkowania, opuchlizny i ból dziąseł np. podczas jedzenia. W porę rozpoznana choroba dziąseł jest możliwa do leczenia przy rygorze higienicznym.
- Pierwszym krokiem jest piaskowanie i skaling, czyli usunięcie z powierzchni zębów kamienia. Pomocny jest także kiretaż, czyli usunięcie kamienia poddziąsłowego. Diagnostyce poddawane są także kieszonki zębowe, dzięki czemu możemy ocenić, czy konieczna jest resekcja czy wystarczy zabieg regeneracyjny tkanki - mówi ekspert Dentim Clinic.
Najprostszym jednak sposobem na uniknięcie schorzenia jest regularna higiena. Szczotkowanie i nitkowanie zębów min. 2 razy dziennie, a także stosowanie past bogatych we fluor. Ważne jest także, aby do mycia stosować szczoteczkę z miękkim włosiem, która nie podrażnia dziąseł.

Jeszcze jedno: uwaga na okluzję

Ale nie tylko bakterie powodują problemy ogólnoustrojowe, których źródło leży w ustach. Również nieustabilizowany zgryz, czyli nierównowaga pomiędzy zębami, mięśniami a stawem skroniowo-żuchwowym, zwana fachowo chorobą okluzyjną. Schorzenie to jest źródłem przewlekłych bólów głowy, szumów w uszach i problemów z kręgosłupem wynikających z napięcia mięśni szyi.
- W wielu przypadkach osoby z takimi przypadłościami leczone są neurologicznie, przyjmują leki przeciwmigrenowe. Tymczasem powodem ich problemów są zaburzenia układu kostno-mięśniowego, które w porę zdiagnozowane pozwalają na leczenie - mówi dr Fąferko.
Zobacz też: Po co zakładać aparat ortodontyczny na proste zęby?
Źródło: materiały prasowe Guarana PR/mn