Większość osób uważa, że zimno jest nieprzyjemne. Już na samą myśl o obniżeniu temperatury, dostają gęsiej skórki. Kojarzymy je z infekcjami i spadkiem odporności. Jednak rzadko myślimy o zimnie terapeutycznym, dzięki któremu można poprawić metabolizm, przyspieszyć odchudzanie, złagodzić stan zapalny, pozbyć się zmian skórnych, czy także zahartować układ immunologiczny.

WIDEO

player placeholder
b130530-02e728c

Fot. Depositphotos

Zobacz także:

Sprawniejszy metabolizm

Chłodniejszą porą roku, zwykle palimy więcej kalorii, ponieważ musimy ogrzać swój organizm. Niestety – zimno też zwiększa apetyt i to najczęściej na bardziej treściwe dania. I wtedy nie trudno o przyrost tkanki tłuszczowej. Jeśli jednak opanujemy swój nieposkromiony apetyt i zrezygnujemy z ciężkostrawnych i tłustych posiłków, na rzecz lekkich, gotowanych dań, wówczas nie wpłynie to negatywnie na naszą sylwetkę. Pamiętajmy jeszcze, że aktywność fizyczna przy niższej temperaturze otoczenia (do -8-9°C), niewątpliwie usprawni spalanie tkanki tłuszczowej. Nie zapominajmy również o regularnym stosowaniu chłodnych natrysków na ciało i spożywaniu lekko schłodzonej wody mineralnej. Nie tylko zwiększymy spalanie, ponieważ organizm sam będzie musiał ogrzać płyn, ale i spotęgujemy siły obronne organizmu przez działanie bodźcowe.

Jak usprawnić spalanie kalorii?

Zimne okłady

Nic tak bardziej nie łagodzi bólu i stanu zapalnego, pojawiającego się po silnym stłuczeniu, skręceniu, zwichnięciu, czy dyslokacji stawu. Zimno powoduje obkurczenie się naczynek krwionośnych w miejscu zastosowania okładu, przez co dochodzi do swego rodzaju „znieczulenia”. Jako zimny okład możemy użyć lód owinięty tkaniną, zmrożony okład żelowy, czy też klasyczne okłady z tkaniny namoczonej w zimnej wodzie (które regularnie zmieniamy, gdy tkanina się ociepla). Zimne ogłady można stosować także przypadku wysokiej gorączki, umieszczając je na głowie, karku, w okolicy wątroby (tu najlepiej zastosować okłady z lodu) lub
wykonać zawijania całego ciała w mokre prześcieradła. To stare, niezawodne sposoby zbijania gorączki.

Domowa krioterapia

Kriokomora

Jest metodą ogólnoustrojowego leczenia zimnem, czyli krioterapii. Charakteryzuje się przebywaniem w pomieszczeniu, w którym panuje temperatura minimum - 100°C. Zastosowanie tak niskich temperatur skutkuje obronnym skurczem naczynek krwionośnych, a później ich rozszerzeniem. Wpływa to pozytywnie na odżywienie i utlenowanie skóry, mięśni oraz narządów wewnętrznych. Jest polecana w przypadku chorób skóry, jak cellulitis, a także w chorobach kości, stawów, nadwadze i otyłości. Polecana jest również, w przypadku osłabienia sił psychicznych i odporności ogólnej organizmu.

Krioterapia - zdrowie ukryte w zimnie

Wymrażanie

To rodzaj miejscowej krioterapii. Polega na usuwaniu określonych zmian skórnych, za pomocą narzędzi podających ciekły azot, o temperaturze około -190°C. Jest to jedna częstszych metod leczenia chorób skóry (włókniaki, brodawki, naczyniaki, rogowacenie słoneczne), a także nadżerek w obrębie narządu rodnego kobiet oraz odbytu (szczelina odbytu, hemoroidy). Krioterapia miejscowa jest uznawana za metodę skuteczną i bezpieczną, małoinwazyjną, nie dającą oszpecających efektów. Leczenie może przebiegać jedno lub wieloetapowo. Zwykle jest to zabieg niebolesny, ale też niezbyt komfortowy, jeśli chodzi o okolice odbytu. Zaletą jest to, że po wymrożeniu praktycznie nie obserwuje się krwawienia.

Jak widać, zimno ma wiele pozytywnych zastosowań. Warto je docenić, ponieważ są alternatywą dla droższych i bardziej bolesnych zabiegów. Zachęcamy do korzystania z dobrodziejstw chłodu. Nierzadko swego rodzaju krioterapię możemy stosować praktycznie za darmo!