Reklama

Jako społeczeństwo jesteśmy coraz bardziej świadomi. Szczególnie kobiety coraz mniej boją się otwarcie rozmawiać o tematach, które do niedawna wydawały się być tematami tabu – miesiączkowanie, wizyty u ginekologa, menopauza. W teorii są to kwestie dotyczące każdej z nas, jesteśmy ich świadome i wydaje nam się, że potrafimy się przygotować na moment, w którym nasz organizm wciśnie tę przysłowiową pauzę. Problem w tym, że coraz częściej przychodzi ona nagle, bez wcześniejszego uprzedzania i w najmniej spodziewanym momencie – zbyt wcześnie, żebyśmy mogły powiedzieć: „tak, jestem na to gotowa”.

- W tej chwili określamy częstość występowania przedwczesnej niewydolności jajników na 3,8%, czyli mniej więcej co 4 kobieta na 100 będzie ją miała – informuje dr n. med. Katarzyna Skórzewska, ginekolożka i endokrynolożka.

Przedwczesna menopauza, a naukowo rzecz ujmując przedwczesna niewydolność jajników, może zatem spaść na nas jak grom z jasnego nieba. I warto to podkreślać, bo nikt nie mówi o tym, co to robi z głową kobiety – nie tylko z jej ciałem.

„Mam 32 lata i menopauzę”

Kinga ma dziś 32 lata. Gdy miała 29 lat i była świeżo upieczoną mamą, otrzymała od lekarzy diagnozę związaną z chorobą onkologiczną. Skutkiem tego był zabieg chirurgiczny, który doprowadził w jej przypadku do tzw. chirurgicznej menopauzy. Był to moment, w którym niespełna 30-letnia kobieta musiała stawić czoła nie tylko diagnozie dotyczącej choroby, ale też zmierzyć się ze świadomością, że jej życie jako kobiety od teraz będzie wyglądało zupełnie inaczej.

- Najbardziej przytłaczający był fakt, że nie będę miała już więcej dzieci. Później dopiero przyszła analiza, co będzie się działo z moim organizmem, który będzie się szybciej starzeć. Najtrudniejsza była styczność z niemowlakami. Moja córka miała 1,5 roku, a ja nagle uświadomiłam sobie, że to nigdy nie wróci. To, co przeżyjemy teraz razem, o czym być może zapomnę, że nigdy więcej już tego nie doświadczę. To było w okresie świątecznym, pojechaliśmy do rodziny, gdzie było niemowlę. Gdy słyszałam jego płacz, czułam jego zapach, było mi niesamowicie ciężko – wspomina po czasie.

Tak wczesna menopauza może być nie tylko wynikiem zabiegu. Bardzo często jest też związana ze stosowanym leczeniem – np. radioterapią, czy z zażywaniem niektórych leków. Są też przypadki, w których występuje zupełnie naturalnie i zdarza się to coraz częściej. Tu należy rozgraniczyć wczesną i przedwczesną menopauzę. Gdy kobieta doświadcza jej przed ukończeniem 45. roku życia, mówimy o wczesnej menopauzie. Natomiast poniżej 40. roku życia mamy do czynienia z przedwczesną menopauzą. Przyczyną tego mogą być uwarunkowania genetyczne, ale też środowiskowe. To właśnie one sprawiają, że przedwczesna menopauza jest wykrywalna u coraz większej liczby kobiet.

- Z racji zmian epigenetycznych ta częstotliwość wykrywania rośnie, ale też myślę, że dlatego więcej tych przypadków rozpoznajemy, bo mamy lepsze badania, a kobiety są bardziej świadome, zgłaszają się do lekarzy, nie czekają na jakiś konkretny znak, żeby pójść do ginekologa. Niemniej, tak samo jak zaczynamy statystycznie szybciej miesiączkować, to tak samo ta częstość występowania przedwczesnej niewydolności jajników jest większa – tłumaczy dr Skórzewska.

Trzeba podkreślić jedną rzecz. Menopauza chirurgiczna może mieć miejsce w każdym wieku i skutki tej menopauzy są podobne jak przedwczesnej. W takiej sytuacji jednak kobieta ma czas na to, aby przygotować się do tej myśli. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda u młodych kobiet, które idą do ginekologa z konkretnymi objawami – np. brakiem miesiączki – i dowiadują się, że powodem jest menopauza. Wtedy pojawia się szok, niedowierzanie, a także stres związany z diagnozą.

- Moje najmłodsze pacjentki miały 18 lat. Zwykle takie pacjentki zgłaszają się do lekarza ze względu na pierwotny lub wtórny brak miesiączki, albo dlatego, że nie mogą zajść w ciążę. To jest przypadkowe odkrycie. Żadna z tych kobiet nie myśli o tym, że może mieć przedwczesną menopauzę – dodaje ginekolożka.

Na co kobiety nie są przygotowane?

Gdy myślimy o menopauzie, przede wszystkim mamy w głowie myśli związane ze zmianami fizycznymi – brak miesiączki, uderzenia gorąca, zmiany w wyglądzie. Rzadziej skupiamy się na psychice kobiet, a to jest o wiele bardziej kluczowe. Naturalne jest bowiem to, że zaczynamy wtedy myśleć o sobie inaczej. Trudno nam przyznać się przed samą sobą do tego, że nadszedł ten moment – szczególnie wtedy, gdy mamy 18, 25 czy 35 lat i musimy zmierzyć się z wyzwaniem, jakim dla kobiety bez wątpienia jest menopauza.

- Myślę, że chciałabym wiedzieć od początku, z czym dokładnie dla mojego organizmu będzie wiązała się menopauza. Jestem obciążona mutacją genetyczną, przez którą mam 80% większą „szansę” na zachorowanie na nowotwór niż większość ludzi dookoła. To już wystarczające obciążenie psychiczne związane z dbaniem o siebie, zdrowie, przyzwyczajenia. Menopauza dokłada kolejne utrudnienia – tłumaczy Kinga.

Dlatego tak ważne jest, aby lekarze podchodzili holistycznie do kobiet w takiej sytuacji. Żeby tłumaczyli, jakie mogą być skutki wystąpienia menopauzy, jak starać się im zapobiec, jak kluczowa w profilaktyce jest odpowiednia dieta oraz aktywność fizyczna. A przede wszystkim, jak ważna jest odpowiednia pomoc psychologiczna.

- Proces akceptacji, pogodzenia się z tym wszystkim jest bardzo istotny. Niezwykle istotne jest też wsparcie otoczenia – w rodzinie, wśród przyjaciół – tłumaczy dr Skórzewska. - Poinformowanie o tym na pewno nie jest komfortowe. Miałam takie pacjentki, które poinformowały partnera o tym i niestety doszło do rozstania, więc nie każdy partner jest w stanie podołać. Też jest istotne, jak to zakomunikujemy, jak o tym porozmawiamy, psycholog też może przygotować do takiej rozmowy.

Poukładanie sobie wszystkiego w głowie może być znacznym ułatwieniem w podejściu także do swojej fizyczności. Bo menopauza nie oznacza utraty kobiecości.

Przedwczesna menopauza nie jest utratą kobiecości

Warto zastanowić się nad tym, czym dla mnie jest kobiecość. Bo tak naprawdę nie chodzi o nasze hormony. Dla jednej z nas będzie to pięknie ułożona fryzura, dla innej rozwijanie pasji, a dla jeszcze innej oddanie się karierze. Kinga swoją odnalazła w modzie.

- Na swoją kobiecość nie patrzę przez pryzmat tego, czego już nie mam, tylko tego, kim jestem. Zawsze lubiłam dbać o siebie, od zawsze fascynuje mnie moda. I na tym się skupiam, bo po prostu polubiłam siebie w takiej wersji, jaką mam. Nauczyłam się z tym żyć. Już nie myślę o stracie, myślę o tym, co dziś mam, a mam bardzo dużo.

Kluczowe jest też znalezienie motywatora, osoby, rzeczy lub idei, która doda nam sił i pokaże, że nie hormony nas definiują. Kinga znalazła siłę w wierze. Dla wielu osób duchowe przeżycia są aspektem, który pozwala im wzrastać mimo przeciwności losu. A dodatkowo moja bohaterka nie zapomina o tym, jak istotne jest dbanie o siebie w tym czasie.

- Jeśli chodzi o fizyczną stronę menopauzy, postawiłam na naturalną suplementację dedykowaną menopauzie – pomaga. Staram się ćwiczyć aby odkładać w czasie skutki, oczywiście robię dedykowane badania. Jeśli chodzi o stronę psychiczną, tu zdecydowanie największą rolę odgrywa wiara. Dzięki temu doceniam to, co mam, że w ogóle żyję, że mimo wszystko mam córkę i codziennie dostaję siłę, aby cieszyć się z nią każdym dniem.

Tu warto podkreślić, że zdrowa dieta i lekkie ćwiczenia fizyczne są istotne na każdym etapie życia człowieka – już od małego. Dzięki temu jesteśmy w stanie przygotować nasz organizm na wyzwania, jakie potrafi zrzucić na nas los. Jednym z nich na pewno jest menopauza – zarówno ta przedwczesna, jak i naturalna w dojrzałym wieku. Kluczowe jest to, żeby każda z nas była na nią przygotowana. Wtedy łatwiej będzie ją przywitać i nauczyć się z nią funkcjonować.


Czytaj także:


Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...