Reklama

Słowo „longevity” brzmi bardzo wytwornie. Od pewnego czasu mówi się o nim coraz więcej, a trend, jakim jest „długowieczność” zyskuje na popularności. Pod jego znaczeniem kryje się jednak naprawdę sporo, co udowadniają kobiety, z którymi porozmawiałam. Każda z nich nieco inaczej rozumie pojęcie „longevity”. Dla 40-latek jest to ruch i zdrowa dieta, które dodają im siły i witalności. 30-letnie kobiety często postrzegają to jako ciężką pracę i holistyczne podejście do swojego ciała oraz zdrowia. Z kolei 20-latki jeszcze nie myślą o wydłużaniu sobie życia, ale podkreślają istotę dbania o nawilżenie skóry oraz psychikę.

Ile kobiet, tyle punktów widzenia. Często zależy to od wieku, ale też od naszego stylu życia. Bo wiele z nas już dba o to longevity, choć nawet o tym nie wie. A niektóre uznają to za kolejną fanaberię z Instagrama.

Nie mamy siły na kolejną pracę

O podejście do longevity zapytałam 4 kobiety w różnym wieku. Olga w przyszłym roku skończy 40 lat, Kinga i Sylwia są po 30-tce, a Alicja ma 21 lat. Chciałam pokazać punkt widzenia osób, które jeszcze nie myślą o starzeniu się, ale starają się dbać o siebie na co dzień. Moja bohaterka Sylwia wprost mówi, że longevity kojarzy jej się z ciężą pracą.

- Jak czytasz o tym, czego to dotyczy i nagle zalewają cię te wszystkie informacje, co trzeba zrobić, to wychodzi z tego pełen rozpisany grafik: dbaj o zdrowie, dbaj o duszę, dbaj o kroki, dbaj o dietę, dbaj o skórę, chodź na zabiegi, żeby też wyglądowo zachować młodość, strasznie dużo jest tych punktów do odhaczenia – tłumaczy Sylwia.

I choć wiele z tych rzeczy robi, bo stara się dbać o siebie na co dzień, w rzeczywistości taki nadmiar „obowiązków” związanych z filozofią longevity, działa na nią demotywująco. Szczególnie, że w dbaniu o siebie nie chodzi o wyścigi, tylko stawianiu małych kroków w celu poprawy swojego życia.

- Wiele z rzeczy muszę robić nawet nie myśląc o długowieczności i longevity, po prostu z czasem się dowiedziałam, że przy okazji też stosuje takie techniki, które pasują do tego. Ale żyjemy w mentalności, albo idealnie, albo wcale. Przez to nikt nie docenia w sobie „baby steps”, małych kroków, które potrafią być tymi wielkimi. I dlatego nie potrafimy cieszyć się np. z tego, że udało nam się zrobić 10 tysięcy kroków, bo np. zrobiliśmy je w drodze po fast fooda, więc znów wpadamy w wyrzuty sumienia
– podsumowuje Sylwia.

Longevity to nowy trend, a kobiety mają ich dość

Podobne podejście do tego tematu ma Olga. Jej zdaniem longevity to kolejny trend, o którym usłyszała w social mediach. I szczerze? Właśnie tak go potraktowała – jako jeden z wymysłów celebrytów. I przez to nawet nie miała do tej pory ochoty, aby bliżej zapoznać się z tą filozofią.

- Trochę mi to „ściemą” trąci. Było już dużo takich „trendów”, które były promowane przez celebrytów, a w rzeczywistości okazały się bardzo szkodliwe – tłumaczy Olga.

Tym samym wiele kobiet już na samym początku zraża się do longevity, które przedstawiane jest wszem wobec jako trend. W dużej mierze kojarzy nam się z beauty. A w rzeczywistości to holistyczne podejście do zdrowego stylu życia. I warto dać mu szansę. Bo wiele z nas już stosuje te techniki w swoim życiu, choć nie utożsamia tego z longevity.

„Chcę czuć się komfortowo w swoim ciele”

Młode kobiety dobrze wiedzą, jak istotne jest dbanie o wydłużenie długości i jakości życia. 21-letnia Alicja sama już myśli o tym, w jaki sposób zadbać o siebie i budować dobre nawyki na przyszłość, choć nie utożsamia tego jeszcze z longevity, bo w tym wieku trudno mówić o długowieczności.

- Myślę o tym, żeby dbać o skórę i budować nawyki na przyszłość. Żeby w przyszłości moja skóra i sylwetka wyglądały dobrze i żebym czuła się komfortowo w swoim ciele – tłumaczy Alicja.

Podkreśla również, jak istotne jest pielęgnowanie zdrowia psychicznego. O tym wspomina także Kinga, która podświadomie stosuje wiele z elementów longevity, choć też jest to dla niej po prostu naturalne.

- Długowieczność kojarzy mi się z pozytywnym i optymistycznym podejściem do świata, sportem balansem w życiu – mówi Kinga. – Medytacje i duchowość dają mi dużo wewnętrznej równowagi, pokoju w trudnych i niezrozumiałych sytuacjach. Staram się ćwiczyć w domu, jeść zdrowo i nie pracować poza godzinami w biurze, aby łapać balans.

Widać zatem, że Polki już dawno pokochały longevity, choć w dużej mierze wciąż nie zdają sobie sprawy z tego, że ten kolejny trend z Instagrama to właśnie ich styl życia.

Nauczmy się tym cieszyć

Longevity to trend pięknie opakowany, który brzmi dobrze i jednocześnie jest bardzo potrzebny, żeby kobiety przykładały większą wagę do swojej kondycji oraz witalności, które później wpłynął na jakość i wydłużenie ich życia. Wiele z nas jednak podświadomie już stosowało techniki związane z długowiecznością, choć zupełne nie utożsamiało tego z właśnie takim nazewnictwem. Od lat mówi się bowiem o dbaniu o aktywność fizyczną, sen, redukcję stresu, zdrowe odżywianie i odpowiednią pielęgnację skóry.

Takich tematów jednak nigdy dość i cieszy to, że longevity może wpłynąć na wydłużenie oraz jeszcze lepszą jakość życia nas wszystkich – nie tylko kobiet. Tylko może nie róbmy z tego trendu, nie nazywajmy tego na siłę, sprawmy, żeby kobiety chciały się z nim zaprzyjaźnić tak naturalnie, a nie dlatego, że tak wypada, bo mówią o tym influencerzy. Wtedy przestaną traktować to jak kolejny wymysł social mediów.


Czytaj także:


Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...