Dlaczego mówi się dziś o „epidemii krótkowzroczności”? Czy rzeczywiście problem narasta?
WIDEO…
Ekspert dr n. med. Piotr A. Woźniak, specjalista okulistyki w klinice Optegra: Krótkowzroczność jeszcze 50 lat temu była stosunkowo rzadką wadą, dziś stała się globalnym problemem zdrowia publicznego. W krajach azjatyckich, takich jak Chiny, Korea czy Singapur, dotyczy nawet 80–90% młodzieży kończącej szkołę. W Europie i Stanach Zjednoczonych odsetek ten wynosi około 40–50% i również rośnie. Szacunki Światowej Organizacji Zdrowia są alarmujące – do połowy stulecia nawet połowa ludzkości może mieć krótkowzroczność, a u 10% będzie to wada wysoka, mogąca prowadzić do powikłań takich jak odwarstwienie siatkówki, jaskra czy zwyrodnienie plamki. Dlatego mówi się o „epidemii” – tempo narastania problemu i jego skala są porównywalne z innymi chorobami cywilizacyjnymi.

Jakie są główne przyczyny krótkowzroczności – czy to kwestia genów, czy raczej stylu życia?
Ekspert: Geny odgrywają rolę, ale same nie tłumaczą tak gwałtownego wzrostu zachorowań. Najważniejsze są zmiany środowiskowe i styl życia współczesnych społeczeństw. Dzieci coraz mniej czasu spędzają na świeżym powietrzu – a naturalne światło słoneczne i patrzenie w dal działają ochronnie na rozwój gałki ocznej. Zamiast tego przez wiele godzin dziennie pracują z bliska: przy ekranie komputera, telefonu, tabletu czy książek. To sprzyja wydłużeniu gałki ocznej co prowadzi do krótkowzroczności. Zatem geny mogą zwiększać podatność, ale to środowisko w dużej mierze decyduje, czy wada się rozwinie.
Jakie objawy mogą świadczyć o tym, że mamy krótkowzroczność i kiedy należy zgłosić się do okulisty?
Ekspert: Najbardziej charakterystycznym objawem jest niewyraźne widzenie na odległość. Osoby krótkowzroczne zaczynają mrużyć oczy, aby lepiej zobaczyć znaki drogowe, napisy w telewizji czy tablicę w szkole. U dzieci często pierwszym sygnałem jest siadanie bliżej telewizora albo kłopoty z widzeniem liter z ostatnich ławek. Pojawiać się mogą także bóle głowy i szybkie męczenie się oczu. Wizyta u okulisty jest konieczna zawsze, gdy zauważymy takie objawy – szczególnie u dzieci, bo u nich wczesne wykrycie i odpowiednie działania mogą spowolnić narastanie wady.

Czy krótkowzroczność może się pogłębiać z wiekiem? Jak można spowolnić jej rozwój, zwłaszcza u dzieci i młodzieży?
Ekspert: Tak, krótkowzroczność zwykle rozwija się w wieku szkolnym i postępuje aż do zakończenia wzrostu organizmu, czyli mniej więcej do 18–20 roku życia. U niektórych osób wada pogłębia się także w wieku dorosłym, szczególnie przy intensywnej pracy z bliska. Spowalnianie progresji to dziś jeden z głównych celów nowoczesnej okulistyki. Kluczowe są:
- codzienny pobyt na świeżym powietrzu(minimum 2 godziny, najlepiej przy naturalnym świetle),
- przerwy w pracy z bliska(stosowanie zasady 20–20–20: co 20 minut oderwać wzrok na 20 sekund i popatrzeć w dal na 20 stóp, czyli ok. 6 metrów),
- odpowiednie oświetlenie miejsca pracy.
Dodatkowo stosuje się metody medyczne: krople atropiny w niskim stężeniu, specjalne soczewki ortokorekcyjne noszone w nocy czy okulary spowalniające progresję krótkowzroczności.
Jakie są współczesne metody leczenia krótkowzroczności? Na czym polega laserowa korekcja wzroku i dla kogo jest przeznaczona?
Ekspert: Podstawowym sposobem korygowania krótkowzroczności są okulary i soczewki kontaktowe. Jednak dla osób dorosłych, u których wada jest ustabilizowana, dostępne są metody chirurgiczne. Najpopularniejsza to laserowa korekcja wzroku. Polega ona na precyzyjnym modelowaniu rogówki – czyli przedniej, przezroczystej części oka – tak, aby zmienić jej krzywiznę i sprawić, że promienie światła ogniskują się dokładnie na siatkówce. Zabieg trwa kilkanaście minut i jest całkowicie bezbolesny, wykonywany w znieczuleniu kroplowym. Przeznaczony jest dla osób, które ukończyły 18 rok życia i u których wada nie zmienia się co najmniej od roku. Inną metodą jest wszczep soczewki fakijnej, którymi możemy korygować bardzo wysokie wady wzroku. U naszych najbardziej „dorosłych” pacjentów po 50-60 r.ż. wykonujemy laserowej lub Zabieg refrakcyjnej wymiany soczewki, dzięki czemu mogą oni widzieć z daleka i z bliska.
Jak wygląda bezpieczeństwo zabiegu laserowej korekcji? Czy to rozwiązanie na całe życie?
Ekspert: Laserowa korekcja to jedna z najlepiej przebadanych procedur w medycynie – stosowana od ponad 30 lat, u milionów pacjentów na całym świecie. Poziom bezpieczeństwa jest bardzo wysoki, powikłania zdarzają się niezwykle rzadko. Efekt zabiegu jest trwały – skorygowana wada nie wraca, ponieważ zmiana kształtu rogówki jest stała. Należy jednak pamiętać, że oczy, jak całe ciało, starzeją się – więc niezależnie od krótkowzroczności w pewnym wieku każdy zacznie potrzebować okularów do czytania (tzw. prezbiopia). To jednak zupełnie inny proces który także możemy jednak skorygować laserem.
Jak poprawa jakości widzenia wpływa na codzienne funkcjonowanie pacjentów?
Ekspert: Pacjenci po laserowej korekcji wzroku często mówią, że czują się tak, jakby „odzyskali wolność”. Nie muszą sięgać po okulary rano po przebudzeniu, mogą spontanicznie uprawiać sport, pływać, podróżować. Dla wielu osób to zmiana stylu życia – koniec z zaparowanymi szkłami zimą, zmartwieniami o zagubione soczewki czy ograniczeniami w pracy zawodowej. Komfort widzenia bez pomocy optycznej daje ogromne poczucie niezależności i realnie poprawia jakość życia.
Jakie codzienne nawyki najbardziej obciążają nasze oczy i co możemy zrobić, aby je chronić?
Ekspert: Największym obciążeniem jest długotrwała praca z bliska – czy to komputer, telefon, czy książka. Nasze oczy nie są stworzone do wielogodzinnego wpatrywania się w ekran z niewielkiej odległości. Do tego dochodzi sztuczne światło, klimatyzacja i suche powietrze, które dodatkowo nasilają objawy zespołu suchego oka. Aby chronić oczy, warto:
- regularnie robić przerwy,
- stosować zasadę 20–20–20,
- pamiętać o mruganiu (przy ekranach mrugamy nawet 2–3 razy rzadziej!),
- dbać o higienę snu i codzienny kontakt z naturalnym światłem.
Jakie są pierwsze sygnały, że nasze oczy są przemęczone i potrzebują odpoczynku?
Ekspert: Pierwszymi objawami są: uczucie piasku pod powiekami, suchość, pieczenie, zaczerwienienie oczu, czasem łzawienie paradoksalne. Pojawiają się też bóle głowy, trudności z koncentracją czy zamglone widzenie. To sygnały alarmowe, że oczy są przeciążone i trzeba dać im chwilę wytchnienia. Najprostsze rozwiązanie to odejście od ekranu, spojrzenie w dal, kilka świadomych mrugnięć, użycie kropli nawilżających a najlepiej krótki spacer na świeżym powietrzu. Pamiętajmy że bóle głowy mogą być związane z nieskorygowaną wadą wzroku.
Materiał promocyjny marki Optegra.
























